Na czym według mnie polega czytanie ludzi?



Czytanie ludzi jest w naszym języku wyrażeniem niefortunnym i nie oddającym sensu znaczenia, jaki niesie ze sobą analiza behawioralna - czyli rozumienie ludzi, ich potrzeb, emocji i motywacji. Podczas zlecenia w jednej z korporacji, gdzie wdrażałam technologię do mierzenia emocji, pewien pracownik firmy nazwał mnie żartobliwie czarownicą - powiedział, że gdybym pracowała jako wróżka, byłabym milionerką:) I to nie dlatego, że mam zdolności paranienormalne, ale dlatego, że umiem obserwować ludzi.

Zakładam, że większość wróżek czerpie garściami z wiedzy psychologicznej i wiedzy na temat niewerbalnych zachowań i emocji oraz wiedzą zwyczajnie, jak wyciągać wnioski.

Podczas warsztatów, na których pracownicy mogli sprawdzić, jakie targają nimi emocje i które z nich nieświadomie "sprzedają" innym na zewnątrz, padło pytanie - Skąd tyle o nich wiem, przebywając z nimi tylko 2 godziny lub krócej?

Postaram się więc odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ ono też wyjaśni - czym są, a czym nie są- moje szkolenia.

Zacznijmy od tego, że wyspecjalizowałam się w zauważaniu zmian i stanów emocjonalnych w ciele, mimice, głosie i sposobie mówienia. Po wielu latach ćwiczeń, większość sygnałów rejestruję już podświadomie, dokonując analizy bezwysiłkowo.
Moim konikiem jest twarz - znam większość światowych wyników badań na temat percepcji twarzy i skwapliwie z tego korzystam. Jestem zaprzyjaźniona z anatomią twarzy, widzę jakich mięśni ludzie używają i wiem, jak przekłada się to na emocje. To samo dotyczy wpływu emocji na ciało.

Wiem, że ludzie zawsze chcą coś o sobie powiedzieć - swoim ubiorem, wyglądem, sposobem chodzenia, zachowaniem w grupie, doborem tematów. Trzeba tylko nauczyć się łączyć te informacje. Po analizie tysięcy przypadków, schematy są więcej niż widoczne.

Każdy z nas ma swój własny styl mówienia - ja jako ten typ analityczny uwielbiam analizę lingwistyczną w wypowiedzi czy tekście pisanym. Nasz mózg ma potrzebę wskazywania innym swoich potrzeb czy choćby ujawniania prawdy między wierszami. Słowa mają wielkie znaczenie w komunikacji i zawsze uważnie SŁUCHAM, a nie tylko SŁYSZĘ, co ktoś chce mi powiedzieć.

Do tego dochodzi umiejętność zadawania pytań w odpowiednim momencie. Jest to sztuka, moim zdaniem, w tym fachu najtrudniejsza.

Kolejną dużą dawkę wiedzy stanowi działka zwana psychosomatyką, psychobiologią oraz nurt terapeutyczny Alexandra Lowena. Kumulacja stresu i emocji w ciele, ich wpływ na sylwetkę i choroby również mogą być kopalnią informacji o człowieku.

Do tego wszystkiego, przeszałam własną psychoterapię, więc jestem świadoma, jakie emocje mogę projektować, jak działają na mnie różne typy osobowości i gdzie mogę dokonywać subiektywnych, zamiast obiektywnych, ocen. Oprócz tego mam szczęście pracować ze wspaniałymi specjalistami - zarówno z psychologami z całego świata, jak i ekspertami np. z ABW czy Policji czy inżynierami od sztucznej inteligencji. Temat jest ciągle bardzo niszowy - może dlatego praca nad jego rozwojem jest tak fascynująca.

Jeśli oczekujesz na szkoleniu nauki gestów, typu otwarte czy zamknięte, to nie ten adres:) Tu wspólnie uczymy się rozumienia ludzi, a przede wszystkim samego siebie. Bo jak czytać innych, gdy wiedza o samym sobie i własnych emocjach kuleje?

Więc może szkolenie powinno nazywać się - jak zrozumieć siebie i innych dzięki psychologii wyglądu?

P.S. Na zdjęciu technologia do mierzenia ekspresji mimicznych - ukłony w stronę polskiego producenta Quantum Lab.
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.