Dlaczego nie wszyscy popadają w wyuczoną bezradność po trudnych zdarzeniach? Rola optymizmu


Pozytywne myślenie w dzisiejszych czasach promowane jest jako klucz do szczęścia i długowieczności. Cokolwiek Cię spotka - myśl pozytywnie, a znikną wszystkie Twoje problemy. Podejście takie nie jest najlepszym sposobem na poradzenie sobie z trudnymi wydarzeniami życiowymi. Doświadczenie traumy, takiej jak utrata bliskiej osoby, poważny wypadek czy przeżycie katastrofy, wymaga przepracowania negatywnych emocji i bolesnych wspomnień. Coraz częściej wskazuje się na korzyści wynikające z wyrażania własnych uczuć i werbalizacji przykrych zdarzeń, co pozwala nadać im sens i zamknąć przeszłość.

Wyuczona bezradność


Prawdziwy optymizm różni się od naiwnego pozytywnego myślenia. Kogo możemy nazwać optymistą? Martin Seligman, Steve Maier i Bruce Overmier w latach 70 XX wieku odkryli zjawisko wyuczonej bezradności. Zauważyli oni, że ludzie, którzy w swoim życiu doświadczają przykrych zdarzeń, na przebieg których nie mają wpływu, stają się bierni, łatwo poddają się w obliczu trudności i nie próbują oddziaływać na sytuację, w której się znajdują. W ten sam sposób zachowują się zwierzęta poddawane elektrowstrząsom, których nie mogą uniknąć.

Jednak nie wszyscy popadają w wyuczoną bezradność. Są osoby, które pomimo wielu trudnych, nieprzewidywalnych i niekontrolowalnych zdarzeń w życiu wciąż starają się kierować swoim losem i podejmować wyzwania. Średnio co dziesiąta osoba nie poddaje się wyuczonej bezradności. Są to właśnie optymiści. Czym różnią się oni od pozostałych ludzi? Okazało się, że osoby odporne na wyuczoną bezradność w specyficzny sposób interpretują złe wydarzenia.

Przykładowo, kiedy źle wypadną na egzaminie lub rozmowie kwalifikacyjnej, uznają, że przyczyną był brak odpowiedniego przygotowania. Pesymista natomiast stwierdzi, że po prostu jest za głupi i nic mu się w życiu nie udaje. Optymiści odbierają przyczyny negatywnych wydarzeń jako ograniczające się do konkretnej sytuacji i przemijające stany, które można zmienić. Pesymiści natomiast uważają, że porażki są spowodowane czynnikami niezmiennymi i odnoszącymi się do całego życia, np. ich własnymi cechami.

Posiadanie kontroli może nas wzmacniać 


Skoro brak kontroli oddziałuje negatywnie, to jej posiadanie powinno nas wzmacniać. Udało się tego dowieść w badaniach nad szczurami, którym wszczepiono nowotwór o wskaźniku śmiertelności wynoszącym 50 procent. W grupie szczurów, poddanych elektrowstrząsom z brakiem możliwości ich uniknięcia, zdechło ¾ osobników. Natomiast w grupie, która miała możliwość kontroli przykrych bodźców zdechła jedynie ¼ szczurów.

Zjawisko wyuczonej bezradności pokazuje, jak ważne jest zapewnienie dzieciom możliwości sprawowania kontroli. Pozwólmy im wpływać na otaczający je świat. Dzieci powinny widzieć, że ich działania nie pozostają bez odpowiedzi i wywołują odpowiedni efekt. Osoby, które doświadczyły poczucia kontroli nad swoimi wyborami w dzieciństwie, są przekonane, że ich wysiłki mają sens i warto się starać.

Optymiści są zdrowsi 


Optymiści odnoszą ze swojego sposobu myślenia realne korzyści zdrowotne, w przeciwieństwie do pesymistów, którzy są narażeni na liczne choroby. Optymizm jest czynnikiem, który zmniejsza ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego. Wśród mężczyzn, którzy przeszli pierwszy zawał, poziom pesymizmu pozwalał przewidzieć śmiertelność. Z szesnastu największych pesymistów zmarło aż piętnastu. Natomiast spośród szesnastu największych optymistów zmarło jedynie pięciu. Optymiści umierają z powodu chorób układu krążenia od 20 do 30 procent rzadziej niż pesymiści.

Optymizm chroni także przed chorobami zakaźnymi. W pewnym badaniu ochotnikom zmierzono aktualny stan emocjonalny, następnie zostali oni celowo zarażeni rinowirusami, które wywołują przeziębienie. W dalszej części badania, podczas sześciodniowej kwarantanny, obserwowano u kogo rozwinie się infekcja. Okazało się, że u osób, które w momencie zarażenia rinowirusami wykazywały wysoki poziom pozytywnych emocji, rzadziej pojawiało się przeziębienie. Najbardziej podatni na infekcję byli Ci ochotnicy, którzy przed wstrzyknięciem zarazków odczuwali dużo negatywnych emocji.

Optymizmu można się nauczyć 


Pierwszym krokiem do zmiany sposobu myślenia jest śledzenie swoich myśli i rozpoznawanie pesymistycznych sądów. Następnie warto nauczyć się spierać z samym sobą. Po rozpoznaniu pesymistycznego przekonania spróbuj je zakwestionować. Możesz to zrobić na cztery sposoby. Po pierwsze zastanów się, czy przekonanie jest prawdziwe. Przykładowo, jeśli po odniesieniu porażki pomyślisz, że nigdy nic Ci się nie udaje, to spróbuj przywołać sytuację, w której osiągnąłeś sukces. W ten sposób podważasz autentyczność pesymistycznego przekonania. Drugim sposobem na zakwestionowanie pesymistycznego sądu jest znalezienie alternatywnych wyjaśnień porażki. Zwykle większość wydarzeń ma więcej niż jedną przyczynę. Pesymiści zwykle koncentrują się tylko na jednej z nich - najgorszej z możliwych, czyli takiej która tkwi w nich samych, jest stała i ma szeroki zakres. Aby zakwestionować pesymistyczne przekonanie wyszukaj jak najwięcej prawdopodobnych przyczyn i skup się na tych chwilowych (np. byłem niewyspany), specyficznych (pytania na rozmowie kwalifikacyjnej były niekorzystne) i zewnętrznych, niezależnych od Ciebie (rekruter był w złym humorze).

Czasem pesymistyczne przekonanie może okazać się prawdziwe. Warto wtedy zastosować technikę dekatastrofizacji. Zastanów się nad konsekwencjami, jakie ma dla Ciebie pesymistyczne przekonanie. Jeśli rzeczywiście źle wypadłeś na rozmowie kwalifikacyjnej, ponieważ nie posiadasz odpowiednich kompetencji, może warto popracować nad swoimi umiejętnościami, zamiast się zamartwiać? Nawet jeśli z własnej winy poniosłeś porażkę to nie oznacza to przecież końca świata. Ostatnim sposobem na zakwestionowanie pesymistycznych myśli jest rozważenie ich przydatności. Jeśli przekonanie destrukcyjnie wpływa na Twoje życie i zniechęca Cię do działania to nie jest ono przydatne i należy z nim walczyć.

Sprawdź, czy jesteś optymistą


Z pewnością optymistyczny sposób myślenia przynosi wiele korzyści, między innymi zdrowotnych. Jeśli chcesz sprawdzić, czy jesteś optymistą, odpowiednie testy (w języku angielskim) znajdziesz na stronie: https://www.authentichappiness.sas.upenn.edu/. Jeżeli wyniki nie okażą się satysfakcjonujące pamiętaj, że optymizmu można się nauczyć.


Źródło: Seligman, M. (2011). Pełnia życia. Nowe spojrzenie na kwestię szczęścia i dobrego życia. Poznań: Media Rodzina 

Autor: Emilia Jamróz, dziennikarka oraz studentka III roku psychologii stosowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Interesuje się neuropsychologią, psychologią poznawczą, psychosomatyką oraz psychodietetyką.

Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.