Lubimy ludzi podobnych do nas samych. O wizerunku osób publicznych



Nasze ciało, gesty, mimika mówią o nas więcej, niż nam się wydaje. O tym, jakich ludzi lubimy i dlaczego oraz czy każdy może stać się popularną i podziwianą osobą publiczną, rozmawiam z Dianą Nowek - ekspertem mowy ciała i mikroekspresji. Jest to fragment wywiadu, który w całości będzie można przeczytać w mojej książce "Droga do gwiazd. Wizerunek i marka osób publicznych" , która ukaże się na początku 2017 roku.

Alina Stasiak: Co mówi o nas nasze ciało? Czy mamy wpływ na to, jak odbierają nas inni ludzie i jaką wyrabiają sobie na nasz temat opinię?

Diana Nowek: Nie mamy wpływu na pewną część naszej fizyczności np. na typ sylwetki, kształt twarzy czy barwę głosu. Natomiast nad wizerunkiem możemy jak najbardziej popracować. Nasza waga, ubiór, fryzura, makijaż, postawa, sposób chodzenia, ton głosu, mowa ciała i mimika to elementy, na które mamy wpływ. Na ich podstawie, dodając do tego stereotypy i uprzedzenia zakorzenione w naszej kulturze, jesteśmy błyskawicznie oceniani. Kształt twarzy decyduje czy zostaniemy uznani za godnych zaufania. Kształt szczęki i brwi wyśle sygnały o naszej uległości i dominacji. Głos i postawa wskażą poziom ekstrawersji i pewności siebie. Ewolucja wykształciła nam mechanizmy do błyskawicznego oceniania i klasyfikowania ludzi. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy, dlaczego kogoś polubiliśmy lub znienawidziliśmy od pierwszego wejrzenia. Wiedzą o tym liderzy polityczni, którzy zlecają badania wizerunku i odbioru społecznego na swój temat. Niestety, ale obecnie wybory wygrywa się wizerunkowo a nie programowo. Proste badania psychologiczne mogą szybko wskazać czy nowy polityk lub aktor zyska sympatię widzów. Łatwiej wtedy określić, nad czym powinno się z nim popracować.

Alina Stasiak: Jakich ludzi lubimy? Czy można wykorzystać wiedzę z zakresu mowy ciała i mikroekspresji, żeby zdobyć sympatię tłumów i stać się bardziej rozpoznawalnym? 

Lubimy ludzi podobnych do nas samych. Mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, ale najlepsze związki tworzą osoby o podobnych charakterach. Dotyczy to także podobieństwa fizycznego, np. rysów twarzy. Z tego powodu polubimy wokalistę, który w swoich piosenkach czy wywiadach pisze o problemach dotykających nas osobiście. Czy też, w którym widzimy młodszą lub starszą wersję samego siebie.

Wolimy także ludzi emocjonalnych i z temperamentem– a przynajmniej pokazujących emocje. Dobrym przykładem był udział Małgorzaty Rozenek i Radosława Majdana w programie Azja Express. Zyskali sympatie widzów dzięki „naturalnemu” i spontanicznemu zachowaniu. Była miłość, zabawa, kłótnie i konflikty. Nie bez powodu dużą oglądalność zyskały seriale typu „Trudna sprawa” czy „Dlaczego ja”. Bazują one na wywoływaniu silnych emocji.

Biorąc to pod uwagę, w show biznesie nie sprawdzi się pokerowa twarz, sztywne zachowanie i brak gestykulacji. Amerykańskie badania pokazały, że aktorki, które zbyt polubiły botoks – traciły sympatię widzów. Szczególnie, gdy pozbawiały się zmarszczek mimicznych wokół oczu oraz całkowicie z czoła. Bez mięśni czoła nie jesteśmy w stanie okazywać mimicznie empatii, bólu, złości. Tracimy wiarygodność i zaufanie.

Jeśli więc chcemy wyglądać na szczerych i spójnych, nasze ekspresje mimiczne i mowa ciała muszą współgrać z emocjami. Pokażmy niewerbalnie, że emocje, o których opowiadamy są prawdziwe. U większości kłamiących ludzi zamiera gestykulacja, gdyż nie jesteśmy wtedy związani emocjonalnie z historią. Dlatego lepiej czujemy się przy ludziach, którzy naturalnie gestykulują, podkreślając niewerbalnie szczerość słów.

Alina Stasiak: Czy każdy może zostać osobą publiczną? Jaka powinna być mowa ciała człowieka, który wystawiony jest stale na ocenę i krytykę, bo przecież tak jest w przypadku osób znanych i popularnych?

Każdy może próbować zostać osobą publiczną, ale uda się to tylko nielicznym. Osoba, która chce zostać znana, musi mieć charyzmę, wyrazistą osobowość, wytrwałość oraz umiejętność wzbudzania emocji. Dzięki temu może zostać zapamiętana. Dobrze widać to na przykładach polityków. W Sejmie jest wielu inteligentnych, wykształconych, elokwentnych posłów – jednak do telewizji zapraszani są głównie ci najbardziej wygadani, kontrowersyjni i grający na emocjach słuchaczy politycy. Jeśli ktoś nie ma umiejętności wzbudzania zainteresowania swoją osobą i poglądami – przepadnie.

Duże znaczenie ma charyzma osoby publicznej – niewerbalny urok i pewność siebie. Lubimy utożsamiać się z ludźmi znanymi, na idoli wybieramy charaktery, którymi sami chcielibyśmy się stać. Osoba charyzmatyczna przyciąga nas swoim zachowaniem, a my mamy w naturze naśladownictwo niewerbalne. Kopiujemy zachowania, gestykulacje, mimikę i sposób mówienia osób o silniejszej osobowości, wyżej w hierarchii czy tych, których lubimy i podziwiamy. Dlatego przebywając w towarzystwie osoby znanej, pewnej siebie, charyzmatycznej, sami mamy poczucie, że tacy się stajemy. Dostrajamy się niewerbalnie. Działa tzw. efekt kameleona.

Należy jednak pamiętać, że nie każdemu będzie pasować ten sam sposób zachowania czy gestykulacji. Komunikaty niewerbalne i wizerunek należy dobrać do osobowości, wydobywając zalety i najmocniejsze atuty człowieka. W przeciwnym wypadku powstaną niespójności, na które – my ssaki – jesteśmy wyczuleni. Sama gra aktorska i sztucznie wykreowany wizerunek nie wystarczą na dłuższą metę. Celebryta – produkt, szybko wypali się, zmuszony do bycia kimś innym, a publika wyczuje oszustwo. My uwielbiamy prawdziwe emocje, nawet te trudne. Wystarczy spojrzeć, które osobowości znikają po sezonie, a które trwają kilkadziesiąt lat na scenie. Zostają ci prawdziwi. (...)

Dziękuję bardzo za rozmowę!

Wywiad jest tylko fragmentem naszej znacznie dłuższej rozmowy, którą w całości będzie można znaleźć w książce. Ukaże się ona już w I kwartale tego roku.

Wywiad przeprowadziła Alina Stasiak 
Specjalistka ds. public relations, wizerunku i brandingu, z wieloletnim doświadczeniem zdobywanym podczas pracy w mediach, agencjach reklamowych oraz firmach korporacyjnych. Obecnie czuwa nad wizerunkami i markami artystów, ekspertów, osób publicznych i firm. Szczególnie nakręca ją współpraca z muzykami, a ich kreowanie ich wizerunku oraz osobistej marki, uznaje za swoje zawodowe hobby.
Autorka bloga: alinastasiak.blogspot.com. Blog „Bądź z siebie dumny“ stanowi dla niej połączenie pracy i prawdziwej pasji.
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. "Wolimy także ludzi emocjonalnych i z temperamentem" - g... prawda, nie w moim przypadku :)

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.