Dlaczego jedzenie wpływa na nasze samopoczucie, czyli związek mózgu z jelitami.


Istnieje wiele opracowań dotyczących wpływu jedzenia na nasze samopoczucie. Bardzo obszernie i przystępnie opisuje to zagadnienie Giulia Enders w książce „Historia wewnętrzna. Jelita- najbardziej fascynujący organ naszego ciała”.  Głównym łącznikiem pomiędzy jelitami a mózgiem jest nerw błędny. Jest to najdłuższy nerw w naszym organizmie. Zaczyna się w jelitach, biegnie przez przeponę, pomiędzy sercem i płucami wzdłuż przełyku, za gardłem prosto do mózgu. Aż 90 proc. znajdujących się w nim włókien przesyła informacje z układu pokarmowego do ośrodkowego układu nerwowego. W samych tylko jelitach znajduje się 100 mln komórek nerwowych. Ich działanie wpływa na nasz nastrój i odgrywa kluczową rolę przy zachorowaniach na depresję, autyzm czy chorobę Alzheimera.

Połączenie między jelitami a mózgiem dostrzegane jest od dnia narodzin. To, czy niemowlę jest głodne, czy najedzone, wpływa na jego samopoczucie. Gdy brzuszek jest pełny, dziecko jest spokojne, radosne, chętne do „zabawy”, natomiast jeżeli odczuwa głód, zaczyna się prawdziwy armagedon i wybuch niekontrolowanej rozpaczy. Ci z Was, którzy mają dzieci, doskonale zdają sobie sprawę z tego, co znaczą nieprzespane noce z powodu kolki gazowej.  Te wszystkie emocje są wynikiem właśnie tego nierozerwalnego związku jelita – mózg. W późniejszych latach życia uczucie głodu czy problemy gastryczne nie skutkują aż taką dramaturgią. Jesteśmy po prostu bardziej powściągliwi w okazywaniu emocji.

Ważnym aspektem jest również flora bakteryjna, znajdująca się w jelitach. Bakterie mają znaczący wpływ na nasze samopoczucie i co więcej na nasze zachowanie, a co za tym idzie podejmowane decyzje, również żywieniowe.  Eksperymenty naukowe wykazały, że w zależności od tego jaki rodzaj bakterii znajduje się w jelitach możemy być np. bardziej lub mniej odporni na stres, zdeterminowani czy odważniejsi.  Osoby, które cierpią na zespół jelita drażliwego, przewlekłe stany zapalne, chorobę Leśniewskiego – Crohna lub mają niewykryte stany zapalne jelit,  dużo bardziej podatni są na depresje i częściej mają stany lękowe.

W jelitach produkowana jest serotonina zwana hormonem szczęścia. Aby mogła powstać, niezbędne jest dostarczanie odpowiednich pokarmów w postaci węglowodanów złożonych, czyli ziaren zbóż, warzyw, orzechów. Grzyby oraz pasożyty, które zadomowiły się w naszym przewodzie pokarmowym, często podejmują za nas decyzje dotyczące tego, na co mamy ochotę. Oczywiście nie działają na nie zachęty w stylu „zjedz marchewkę, bo jest zdrowa na oczy”. One niejako sterując nami, będą domagały się cukrów prostych. Objawia się to wzmożoną ochotą na słodycze. Dlatego, jeżeli jesteś łakomczuchem i słodyczowym potworem, polecam zrobić test na obecność niechcianych gości. Słodycze dają nam jedynie chwilową poprawę nastroju - a dodatkowe kilogramy i gorsze samopoczucie zostają z nami na dużo dłużej.

Skoro jelita mają aż taki wpływ na mózg człowieka, powinniśmy zadbać również o to, by nie jeść w pośpiechu czy w zdenerwowaniu. „Wszelki stres pobudza nerwy, które hamują proces trawienia. W efekcie nie tylko pobieramy z jedzenia mniej energii, ale potrzebujemy na to więcej czasu, dodatkowo obciążając jelita”.

Jak widać nasz mózg jest bombardowany informacjami z jelit. Nie tylko stres i trudne doświadczenia wywołują ból brzucha i choroby przewodu pokarmowego. Zachodzi również proces odwrotny.
Dotychczas lekarze byli przekonani, że większość nieswoistych zapaleń jelit to choroby o podłożu psychosomatycznym wywoływane przez przewlekły stres, depresję albo traumatyczne zdarzenia z przeszłości. Jak pokazują statystyki, większość osób cierpiących na zaburzenia depresyjne czy lękowe cierpi również na jakieś dolegliwości ze strony jelit. Dziś dzięki badaniom okazuje się, że zależność między zaburzeniami psychicznymi a chorobami jelit może być odwrotna, niż sądzono – to jelita wpływają na pogorszenie się stanu psychicznego, a choroby jelit mogą być pierwotną przyczyną depresji czy przewlekłego stresu.

Pamiętajmy, że nie tylko umysł wpływa na nasze emocje i ciało, ale również ciało wysyła sygnały do mózgu, o tym jak się czujemy. Prawdziwie brzmi teraz nie tylko powiedzenie:
Jesteś tym, co jesz,
ale także
Myślisz, tak jak jesz.


Żeby nie zaśmiecać mózgu zbędnymi informacjami na drodze komunikacyjnej, czyli nerwie błędnym, stoi bramkarz. Funkcję tę pełni wzgórze, który filtruje wszystkie informacje. 


Żródło: Giulia Enders„Historia wewnętrzna. Jelita- najbardziej fascynujący organ naszego ciała”. Wydawnictwo JK , Łódź 2016

W drugiej części napiszemy czym odżywiać mózg, aby cieszył się zdrowiem przez całe życie.

Autor: Ewa Ługowska, Misa Mocy
Ewa pomaga ludziom żyć w zgodzie z samym sobą i naturą. Jej wegańskie porady znajdziecie na FB i stronie: www.misamocy.pl

Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. Inteligencja zależy od odżywiania - http://www.stachurska.eu/?p=6400

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.