Chronicznie napięte czoło - co oznacza? Wystąpienie Joanny Banasiuk w Sejmie.


Śledząc debaty polityczne wokół skrajnych projektów ustaw aborcyjnych, obejrzałam sejmowe wystąpienia poseł Barbary Nowackiej (przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego) oraz prawniczki Joanny Banasiuk (za zaostrzeniem prawa aborcyjnego). Obie panie prezentują skrajnie odmienne poglądy w tym temacie, a ich zdanie możecie usłyszeć w poniższych nagraniach.





Na drugim nagraniu zwróciłam uwagę na bardzo często napięte czoło pani prawnik. Przez całe nagranie intensywnie pracuje czołem podnosząc brwi. Oglądając jej poprzedniczkę nie widzimy tego efektu.

Zaciekawiło mnie to, więc obejrzałam kolejne nagranie, tym razem wywiad- rozmowę w TVP Info pomiędzy Joanną Banasiuk z Ordo Iuris z Wandą Nowicką z Komitetu Ratujmy Kobiety.
Ponownie możemy porównać mimikę dwóch pań, które mówią o rzeczach dla nich ważnych i mających całkowicie przeciwstawne poglądy.


W tej rozmowie pani Nowicka przeżywa dyskusję, widać po niej emocje, jej głos jest często niestabilny - słychać, że temat osobiście ją dotyka. Pani Banasiuk pokazuje stalowe nerwy - nie widać stresu czy zdenerwowania. Nic jej nie wyprowadza z równowagi. Natomiast jej czoło znów pracuje niestandardowo często.

Teraz przypomnijmy sobie, jakie emocje trzeba odczuwać, żeby tworzyły się nam zmarszczki na czole? Możecie napiąć czoło i przypomnieć sobie, kiedy uruchamiacie te mięśnie.

1. Zaskoczenie, zdziwienie lub niedowierzanie (cała szerokość czoła - poziome zmarszczki)
2. Ból emocjonalny lub fizyczny (najmocniej środkowa część czoła, brwi schodzą się do środka)
3. Współodczuwanie, empatia - kiedy wczuwamy się w ból emocjonalny lub fizyczny drugiej osoby.

Przy czym prawdziwym emocjom muszą towarzyszyć też właściwe ekspresje ust. Na przykład -twarz, oczy czy usta nie mogą się wtedy uśmiechać, powinny wyrażać smutek lub napięcie, ponieważ inaczej ta emocja jest nieszczera. Pisałam o tym tutaj - TWARZ I UMYSŁ PSYCHOPATY

Czoło napinamy również, kiedy chcemy coś zaakcentować. W ten sposób twarzą pokazujemy wykrzykniki w naszej wypowiedzi.

Co w przypadku, gdy nasz rozmówca napina czoło, mimo że nie ma się czemu dziwić, nic go nie boli, ani nie musi wczuwać się w emocje drugiej osoby?

Prawdopodobnie spowodowane jest to:
1. Silnym wewnętrznym napięciem, maskowanym grą aktorską
2. Nieszczerością.

Kiedy czujemy się niekomfortowo w danej sytuacji, ale nie chcemy tego pokazać na zewnątrz, nieświadomie nadmiernie napinamy czoło. Kontrolowanie się jest dla nas wysiłkiem. Władimir Putin np. nie lubi dużych konferencji czy międzynarodowych debat i wtedy "wychodzi z siebie", co widać po czole. Jeśli więc możemy wykluczyć wspomniany ból czy empatię, a czoło ciągle jest podniesione, otrzymujemy wskazówkę świadczącą o nieszczerości przekazu, poczuciu niższości i potrzebie czucia się ważnym.

Chronicznie napięte czoło można często zobaczyć u polityków, dziennikarzy, ekspertów, kiepskich aktorów - u osób, które musza np. przepraszać publicznie czy tłumaczyć się lub mówić rzeczy często niezgodne z własnymi przekonaniami. Wymaga to wysiłku, który widoczny jest na czole.
Wywiad pokazuje nam, że pani Nowicka jest spójna z własnymi poglądami i odczuciami, a pani Banasiuk niekoniecznie.

Osoby nadmiernie pracujące czołem same nie wierzą w to, co mówią, dlatego są emocjonalnie zmęczone przekonywaniem siebie i innych dookoła. A na czole to się odbija.

Jeśli spotykanie na swojej drodze osobę, która zbyt często napina czoło, gdy mówi lub słucha, należy wziąć pod uwagę następujące możliwości:

1. Jest kiepskim aktorem i z trudnością przychodzi jej granie narzuconych emocji.
2. Często ma do czynienia z negatywnymi emocjami, jest niezdolny już do odczuwania emocji (często dziennikarze, prezenterzy zajmujący się długotrwale trudnymi tematami)
2. Jest politykiem (kłamstwo jest wpisane w zawód a on z niego często korzysta)
3. Jest sprzedawcą/handlowcem i nie wierzy w swój produkt / powodzenie projektu / zbyt się stara.
4. Jest nieszczery w tej sytuacji (każdemu się zdarzą od czasu do czasu)
5. Jest chronicznie nieszczery (antyspołeczne zachowania lub osobowość)


W przypadku gdy mamy tendencję do nadmiernego pracowania czołem w kontaktach z ludźmi, warto nauczyć się je kontrolować. Wysyłamy bowiem niewerbalne sygnały, że bardzo nas męczy - a nawet przerasta - sytuacja, w której właśnie się znaleźliśmy.


Źródło zdjęcia: Print Screen https://www.youtube.com/watch?v=WIi9eC9CCUU
TVP Info ''MINĘŁA 20''
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

7 komentarze:

  1. Pozwolę sobie wyrazić wątpliwości:
    skąd wiedza, że ONA w tej dyskusji "nie ma się czemu dziwić" że to o czym mówi fizycznie jej nie dotyka (nic go nie boli) ani nie musi wczuwać się w emocje drugiej osoby?
    Pamiętam rozmowę w 3ce w podobnych klimatach: czy to ze się drapie po nosie to znaczy że na pewno to jest TO? Ja marszczę przewlekle czoło bo tak emocjonalnie mówię, dobitnie i agresywnie ;) i politykiem nie jestem... (oczywiście zadymę z aborcją mam gdzieś)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz i już wyjaśniam. Nie chciałabym być źle zrozumiana - p.Banasiuk może odczuwać te wszystkie emocje, o których piszę. Zwrócono mi uwagę na jej przykład, a ja wykorzystałam go do opisania szerszego zagadnienia, jakim jest nadmierna praca czoła. Czyli jej przykład jest tylko przyczynkiem do reszty treści, a ja nie wskazuję jednego i ostatecznego powodu jej mimiki. Jej przyczyną może być stres i wysiłek związany z wystąpieniami publicznymi, złość, niedowierzanie, współodczuwanie czy niespójność i nieszczerość.
      Aby to dokładnie określić musiałabym przeanalizować spójność mimiki ze słowami. Czy np. nie pojawia się wspomniany uśmiech przy napiętym czole, czyli emocje sprzeczne. Pani Banasiuk nie jest świeżynką w mediach i można porównać jej zachowania przy okazji innych nagrań.
      Z mojej praktyki zawodowej i pracy z ludźmi wynika, że większość osób zbyt często napinających czoło w trakcie mówienia robi coś wbrew sobie i zbyt duży wysiłek wkłada w przekonanie siebie i innych do swojej racji.

      Trudno mi ocenić Pana marszczenie czoła i jego częstotliwość bez przykładu:) Bo oczywiście, co innego używanie czoła, kiedy są dane emocje i sytuacja tego wymaga, a co innego używanie czoło w 80% czasu wypowiedzi.

      Usuń
    2. "Wywiad pokazuje nam, że pani Nowicka jest spójna z własnymi poglądami i odczuciami, a pani Banasiuk niekoniecznie." Jako argument podaje Pani napięte czoło. Mam przeciwstawny argument - P. Banasiuk większość czasu swojego życia poświęca na działalność pro-life w związku z tym poglądy wyrażane w TV są prawdopodobnie spójne z tym co rzeczywiście myśli.
      W ostatnim zdaniu użyłem słowa "prawdopodobnie" bo nie wiem co P. Banasiuk rzeczywiście myśli. Pani natomiast to wie - wyczytała to Pani w zmarszczkach.

      Usuń
    3. Poruszył Pan dwie różne kwestie. Ze spójnością poglądów jak najbardziej się zgadzam. Jednak niekoniecznie ze spójnością niewerbalną, kiedy ciało i mimika przeczy lub nie współgra ze słowami. Nie oceniam z jakiego powodu ona występuje (może bolesne doświadczenia, może stres), natomiast jest ona widoczna.

      Usuń
  2. prawica wali takie ściemy, wcale mnie nie dziwi, że to ich męczy. chyba tylko biskupi wierzą w to, co mówią, a prawica stara się udawać, że wierzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żaden z antyaborcjonistów w duchu realnie nie wierzy w to, że embriony są ludźmi. Gdyby tak było, automatycznie domagaliby się zasiłków od momentu poczęcia, chrzciliby płody (od momentu poczęcia) i domagali się innych konsekwencji prawnych niż tylko zakaz aborcji.
    Ale tak naprawdę nie wierzą w to. Natomiast odczuwają przymus postępowania według nakazów kapłanów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele w tym racji , sama zajmuję się podobnymi tematami..
    Ale... jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu że zaplatało się sporo oceny w tym tekście..

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.