Podsycanie nienawiści. Jak media zmanipulowały zdjęcia D.Tuska i A.Dudy ze Szczytu NATO

Polska Agencja Prasowa / Radek Pietruszka
Jestem zniesmaczona tym, w jaki sposób dziennikarze różnych opcji politycznych "analizowali" zdjęcia i nagrania ze szczytu NATO. Uważam, że kwestia obronności kraju leży w gestii każdej z partii i każdego obywatela - to nie jest dobry temat do podsycania nienawiści i podziałów. Jedna ze stron niby wyłapała minę pełną pogardy D.Tuska na widok A.Dudy oraz slalom pomiędzy uczestnikami, aby nie stawać obok Prezydenta. Druga strona dyskursu szukała niezręczności i negatywnych ekspresji na twarzy A.Dudy. Chcę wyjaśnić te tematy, bo już nie mogę czytać tych głupot.

Czy Donald Tusk unikał Andrzeja Dudy?

Zaczęło się od zdjęcia z pierwszego dnia szczytu, na którym dziennikarze pdobno wyłapali wyraz niechęci Donalda Tuska w stosunku do Andrzeja Dudy. Artykuł o tytule " To mówi więcej niż tysiąc słów... Grymasy Tuska do Dudy i kuriozalny "rajd" przy ustawianiu do zdjęcia - byle nie stanąć obok polskiego prezydenta?" pojawił się na portalu wpolityce.pl

fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP
Sugerowano, ze Tusk stanął sobie z tyłu, a jego cała mowa ciała skupiła się na wyrażaniu niechęci i pogardy do Prezydenta. Gdy jednak przyjrzymy się innym ujęciom z tego momentu to łatwo zauważyć, że Tusk niekoniecznie patrzy się na A.Dudę. Jest to nie do zweryfikowania. Dla mnie wygląda na zwyczajnie zamyślonego i zmęczonego - potwierdzają to ujęcia z kolejnych klatek. Suderowanie czegoś innego jest mało profesjonalne i wykorzystywane pod własną tezę.

Następnie prawicowi dziennikarze próbowali udowodnić, że Donald Tusk unikał A.Dudy i przeciskał się do ostatniego rzędu. Pragnę więc zwrócić uwagę, że na powyższym zdjęciu z pierwszego dnia szczytu D.Tusk stoi w trzecim rzędzie. Ktoś go tam ustawił, co jest błędem organizatora i wpadką dyplomatyczną, bo takie kwestie są zapisane w protokole i z góry ustalane.

Z drugiego dnia mamy natomiast nagrania i zdjęcia jakoby premier przeciskał się przez tłum, aby uniknąć miejsca obok A.Dudy. Jednak on zwyczajnie wraca na miejsce, na którym stał poprzedniego dnia. Doszukiwanie się w tym ucieczki jest zwykłą manipulacją. Panowie mogą się nie lubić, ale protokół każdy zna. Proszę więc nie szukać się sensacji tam, gdzie jej nie ma.


A tu nagranie z drugiego dnia szczytu. Donald Tusk idzie na miejsce, gdzie stał pierwszego dnia.


Mina Andrzeja Dudy. Czy na pewno na słowa Baracka Obamy?

Manipulacja prawicowa udała się znakomicie, by przedstawić D.Tuska jako niewdzięcznika i obłudnika. Strona lewicowa czy centro-lewicowa nie pozostała dłużna. Dziennikarze tych opcji politycznych postanowili zmanipulować zdjęcie Obamy z Dudą. Najgorsze, że wszyscy dają się nabierać na te gierki i wylewają swoje emocje pod zmanipulowanymi zdjęciami.

W internecie znalazło się poniższe zdjęcie Obamy i Dudy, z opisem - "Po wypowiedzi Obamy na temat sytuacji TK, mina Dudy bezcenna". Media sugerowały, że ta mina jest reakcją na słowa Obamy o demokracji w Polsce.


Chcę to również zdementować, gdyż łatwo zauważyć, że na tym zdjęciu Obama ma słuchawkę w uchu - czyli to on jest słuchaczem, a Duda przemawia. Jest to moment, kiedy Duda składa kondolencje i wyraża ubolewanie z powodu zabójstw policjantów w Dallas. I tam ta mina jak najbardziej pasuje. Nie jest to moment "besztania" Dudy przez prezydenta USA, jak próbuje się nam wmówić.
Omawiane ujęcie to minuta 3:04 z konferencji obu panów.



Zdjęcia poszły w świat, powstały memy i ludzie jeszcze bardziej będą skłóceni. Jedni mocniej nienawidząc Tuska, inni Dudy. Dziennikarze mogą sobie pogratulować.
Mam do Was ogromną prośbę, w obecnej sytuacji - pewnej wojence politycznej, zastanówmy się dwa razy, zanim uwierzymy w informacje przekazywane przez jakiekolwiek media.
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.