Częstsze mruganie - oznaka zdenerwowania.


Dorosły człowiek mruga średnio 10 razy na minutę. Liczba mrugnięć zależy od kilku czynników i jest indywidualna dla każdego znas, jednak większość ludzi mieści się w granicach od 8 do 15 razy na minutę. Kiedy czytamy książkę albo patrzymy na monitor mrugamy rzadziej, liczba ta spada do 3-4 na minutę. Dlatego szybciej wysychają nam oczy i tak ważne są wtedy przerwy w czasie pracy, krople nawilżające oraz odwracanie wzroku od monitora i patrzenie w dal, np. przez okno.

Dlaczego liczba mrugnięć ma znaczenie?

Mrugamy częściej będąc w stanie pobudzenia. np. kiedy jesteśmy zmieszani, zdenerwowani, wystraszeni. Tempo mrugania wraca natomiast od razu do normy kiedy tylko poczujemy się zrelaksowani i odprężeni.

Nawet jeśli ktoś ma pokerową twarz i nie zobaczymi na niej emocji, to w momencie wewnętrznych zmagań i silnego stresu, zareagują nasze powieki i zaczniemy trzepotać rzęsami.

Kiedy pojawia się drażliwy temat, mamy problemy z wysłowieniem się podczas rozmowy, chcielibysmy zmienić temat, będziemy częściej mrugać. Takie tempo mrugania wskazuje, ze coś nas gryzie, jesteśmy zdenerowani, mamy problemy z przyjęciem czegoś do wiadomości lub zakomunikowaniem czegoś niewygodnego.

Pamiętacie role filmowe aktora Hugh Grant'a? On do perfekcji opanował sztukę mrugania, aby na ekranie dać widzom do zrumienia, że gra osobę niepewną, zażenowaną lub bedącą w tarapatach.

Faktem jest również, że częstotliwość mrugania wzrasta w sytuacji stresowej, ale nie musi oznaczać to kłamstwa. Na przykład dwóch amerykańskich prezydentów oskarżonych o oszustwa, jak Richard Nixon czy za nakłanianie do mówienia nieprawdy, jak Bill Clinton mrugało o wiele częsciej niż normalnie. Obliczono, że Bill Clinton podczas składania zeznań mrugał 5-krotniej szybciej pod wpływem stresu.

Należy pamiętać, że publiczne wystąpienia same w sobie są stresujące, dlatego częstsze mruganie nie oznacza od razu kłamstwa. Zawsze zwracamy uwagę na normę danej osoby, a potem obserwujemy w których momentach pojawia się i znika szybsze mruganie.

Ostatnio dziennikarka Beata Tadla opowiadała u Wojewódzkiego o kulisach wywiadu z (wtedy jeszcze) kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą w TVP Info. Powiedziała "Nie spotkałam wcześniej człowieka, który byłby tak strasznie zdenerwowany, cały się trząsł".

Zdenerwowanie jest czymś naturalnym w przypadku ważnego wywiadu przedwyborczego. Spójrzcie więc na krótki fragment tej rozmowy i zwróćcie uwagę na drżenie powiek,

A w jaki głównie sposób p.Andrzej Duda maskuje swoje zdenerwowanie oraz napięcie, widoczne w zaciśnietej szczęce? Przykrywa je uśmiechem:)




Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.