Brak empatii u Donald'a Trump'a. Czy taka osoba powinna zostać prezydentem?


Empatia to zdolność odczuwania stanów psychicznych innych osób (nazywana empatią emocjonalną) oraz umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (nazywana empatią poznawczą).

Osoba nieposiadająca tej umiejętności jest „ślepa” emocjonalnie i nie potrafi ocenić ani dostrzec stanów emocjonalnych innych ludzi. Silna empatia objawia się między innymi uczuciem bólu wtedy, gdy przyglądamy się cierpieniu innej osoby, zdolnością współodczuwania i wczuwania się w perspektywę widzenia świata innych osobników. Za zaraźliwość emocjonalną odpowiada system neuronów lustrzanych.

Brak empatii u Donald'a Trump'a

Z zainteresowaniem obserwuję przebieg amerykańskich kampanii wyborczych na prezydenta. To, co na początku wydawało się mało realne, teraz powoli może się ziścić. Mówię o kandydaturze Donald'a Trump'a i jego wyścigu o fotel prezydenta.

Pisałam już w jednym z artykułów (DONALD TRUMP GWARANTUJE WYBORCOM W TELEWIZJI, ŻE NIE MA MAŁEGO PENISA), że Trump jest niesamowicie wytrawnym kłamcą, nawet jak na polityka. Wygrywa nawet rankingi na najwięcej świadomie wypowiedzianych kłamstw w trakcie wyborów. Po wielu miesiącach oglądania jego wystąpień, widać niestety też inną jego cechę. Donald Trump nie okazuje empatii...

Po czym to widać? Kiedy wczuwamy się w emocje innych odbijamy (jak w lustrze) ich mimikę. Podczas odczuwania bólu emocjonalnego napina się środkowa część czoła i unosi się ona do góry. Usta mogą wygiąć się w podkówkę. Jeżeli ktoś udaje płacz lub współodczuwanie jego brwi i czoło się obniżają, zamiast unieść się do góry. Osoby o wyższej empatii częściej zakrywają sobie twarz (usta, nos lub oczy), gdy dostaną dobrą lub złą wiadomość.

Patrząc na zdjęcie poniżej większość z was poczuje ból i nieświadomie powtórzy mimikę tej kobiety, właśnie dzięki empatii i neuronom lustrzanym. Zdjęcie zrobiono po ataku terrorystycznym w Paryżu.



Ekspresje jakie prezentuje Trump to przede wszystkim złość, szyderstwo, poczucie wyższości lub uśmiech (choć rzadko szczery). Na głównym, górnym zdjęciu widać jego standardową pozycję - z głową odchyloną do tyłu, wysuniętym podbródkiem i ramionami skierowanymi w inną stronę niż głowa. Widzimy tu wielkie ego, lekceważenie i poczucie wyższości.

Niestety, brak odczuwania empatii świadczy o cechach narcystycznych, socjopatycznych lub psychopatycznych. Zdaję sobie sprawę, że ludzkość uwielbia być kierowana przez charyzmatycznych psychopatów, ale czy taki powinien być prezydent jednego z demokratycznych mocarstw? Naprawdę ludzie chcą być rządzeni przez multimulionerów bez uczuć?

Pytanie należy zadać Amerykanom. Biorąc pod uwagę, że zagrożenia zewnętrzne- jak terroryzm- windują takie osobowości w sondażach, jego wygrana jest realna.

To jest jedna z mocy, jaką daje znajomości komunikacji niewerbalnej - Wiedza jak rozpoznać osoby szczere a tylko szczere na pokaz czy empatyczne lub tylko udające empatię - jest nieoceniona.


Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

4 komentarze:

  1. Nie podważam samego założenia i zgadzam się, jakoby Donald Trump miał problemy z odczuwaniem empatii, bo wiem że znasz się na tym o czym piszesz i sam też to zauważam. Aczkolwiek ja znam się na polityce i chciałbym dodać, że empatia/wrażliwość nie są pożądanymi cechami u polityka. W polityce nie ma miejsca na emocje tylko na zdroworozsądkowe kalkulacje, kierowanie się rozumem, a nie sercem (tym bardziej gdy zarządza się tak wielkim krajem jak USA). Trudno wyobrazić sobie lepszego kandydata na prezydenta niż wyprany z uczuć miliarder. Jest on gwarantem tego, że:
    a) Będzie podejmował racjonalne decyzje, bez wątpliwości i rozterek moralnych
    b) Nie będzie dawał ponosić się emocjom
    c) Poprowadzi kraj do sukcesu tak jak poprowadził swoją własną firmę
    Co więcej z góry wiadomo, że nie idzie do polityki dla pieniędzy, bo już jest obrzydliwie bogaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest bogaty, ale to nie znaczy, że nie idzie do polityki dla większych pieniędzy - takie myślenie jest naiwne.
      Chęć bycia prowadzonym przez socjopatycznego/psychopatycznego/narcystycznego lidera pokazuje jak chory jest dany naród. Chory człowiek nie uzdrowi chorego państwa. On będzie tylko i wyłącznie robił to co jest dobre dla niego i korporacji, ludzie będą tylko pionkami w tej grze.
      Jesteśmy ludźmi, istotami rozumnymi i czującymi. Jeżeli nacjom imponują skrzywieni psychicznie dewianci, to znaczy że ewolucja poszła w bardzo złym kierunku i należałoby wszystko zacząć od początku...

      Usuń
  2. A clintonowa lepsza? C oto promujecie ją? Wystarczy poszukać na yt o jej dziwnych tikach i zachowaniach, jak chiczocze bez powodu, jak niezrównoważona. Według teorii spiskowych, jest reptylianką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie określamy się na portalu politycznie. Proszę zwrócić uwagę, że jednak jest różnica pomiędzy chorobą, problemami ze zdrowiem a osobowością antyspołeczną. Nie oceniam Hillary pozytywnie. Oboje kandydaci mają swoje wady - podsumowałam je tutaj http://www.psychologiawygladu.pl/2016/11/kto-wygraby-wybory-w-usa-na-podstawie.html

      Usuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.