10 błędów mowy ciała na rozmowie o pracę



Z badań przeprowadzonych przez Harris Poll na zlecenie CareerBuilder wynika, że 49 proc. pracodawców już po pięciu minutach spotkania rekrutacyjnego wie, czy kandydat pasuje do danego stanowiska. Z kolei 90 proc. rekruterów ma pewność po 15 minutach.

Jeśli otrzymałeś zaproszenie na rozmowę, to znaczy, że twoje CV i list motywacyjny przykuły uwagę ewentualnego pracodawcy. Teraz musisz sprawić dobre wrażenie podczas spotkania z rekrutującym. A zachowanie podczas rozmowy jest równie istotne jak to, co kandydat mówi.

Bardzo ważne jest pierwsze wrażenie. Masz około 20 sekund, aby pozytywnie lub negatywnie nastawić do siebie rekrutera. Po tym czasie będzie on już miał wyrobioną wstępną opinię na twój temat, mimo że często nie padnie jeszcze żadne słowo.

Internetowy portal zajmujący się tematyką kariery zawodowej CareerBuilder.com przygotował ankietę, dzięki której sprawdził, jakie gesty i pozy prezentowane przez kandydatów, najbardziej zniechęcają do nich osoby zajmujące się rekrutacją. Kwestionariusz wypełniło ponad 2,1 tys. menadżerów działów HR w USA. Na podstawie udzielonych przez nich odpowiedzi powstała czarna lista błędów mowy ciała popełnianych przez kandydatów.

Co nie podoba sie rekruterom?

  1. ​Brak kontaktu wzrokowego z rekruterem – 65% 
  2. Brak uśmiechu w czasie rozmowy kwalifikacyjnej – 36%
  3. Bawienie się czymś co leżało na stole – 33%
  4. Zła postawa ciała (np. przygarbienie) – 30%
  5. Wiercenie się na krześle – 29%
  6. Krzyżowanie ramion na piersi – 26%
  7. Zabawa włosami, dotykanie twarzy – 25%
  8. Słaby uścisk dłoni – 22%
  9. Za dużo gestów w czasie rozmowy kwalifikacyjnej – 11%
  10. Za mocny uścisk dłoni – 7%
Oczywiście żaden z tych gestów nie przekreśla naszych szans na pracę, ale stwarzają one konkretne, określone wrażenie i sprawiają, że rekruter myśli o nas w określony sposób. Warto mieć tego świadomość i obserwować siebie. 

Jak tłumaczyli swoje odpowiedzi ankietowani rekruterzy?


Okazuje się, że najbardziej drażni brak kontaktu wzrokowego. Aż 65 proc. ankietowanych uznało, że dyskredytuje to kandydata do pracy. Omijanie wzrokiem rozmówcy świadczy o braku pewności siebie i utrudnia nawiązanie kontaktu oraz skoncentrowanie się na rozmowie. Sugeruje też, że kandydat próbuje coś ukryć i jest nieszczery. Łatwo to zrozumieć - także w prywatnych relacjach trudno jest rozmawiać z kimś kto nie patrzy nam w oczy.

Na drugim miejscu grzechów uplasował się brak uśmiechu. 36 proc. ankietowanych uznało, że niechętnie zatrudniłoby osobę, która się nie uśmiecha. Nie chodzi o to, by podczas spotkania opowiadać dowcipy i śmiać się pełną gębą, jednak sympatyczny uśmiech z pewnością przełamuje lody. W końcu rekruter też człowiek i w pewnym stopniu kieruje się uczuciami. A osoby uśmiechnięte budzą zdecydowanie cieplejsze uczucia, niż te, które stale prezentują posępną minę.

29 proc. badanych za duży błąd podczas rozmowy kwalifikacyjnej uznało kręcenie się i wiercenie. Ciągła zmiana pozycji świadczy o nerwowości i dodatkowo rozprasza podczas rozmowy. Nie znaczy to oczywiście, że w trakcie spotkania nie można poprawić się na krześle. 

Także co trzeci z respondentów niechętnie patrzy na kandydatów, którzy się garbią. Taka postawa sugeruje brak pewności siebie, zagubienie, lękliwość - także w podejmowaniu decyzji. Nic dziwnego, że taka osoba nie będzie wydawać się idealnym kandydatem do pracy. 

Co czwarty z rekruterów (dokładnie 22 proc.) zwracał z kolei uwagę na nieumiejętne witanie i żegnanie - słaby, niepewny uścisk dłoni. Podobnie jak garbienie świadczy on o tym, że kandydatowi brak pewności siebie i siły charakteru. "Zawodowy" uścisk powinien być silny (ale nie za bardzo) i pewny. 

Kolejnym błędem mowy ciała jest krzyżowanie ramion na piersi. Skrzyżowane ręce są oznaką zamknięcia, tworzą wirtualną barierę między rozmówcami. Mogą być też odebrane jako wyraz nonszalancji i zbytniej pewności siebie kandydata, a to z pewnością nie budzi sympatii. 

Również 25 proc. badanych negatywnie ocenia kandydata, który podczas rozmowy często dotyka swojej twarzy. Takie gesty świadczą o nieszczerości i nieuczciwości lub niepewności siebie i niezdecydowaniu. 

Taka sama grupa rekrutujących niechętnie zatrudniłaby kandydata (a szczególnie kandydatkę), który podczas spotkania bawi się włosami. Takie zachowanie odbierane jest jako wyraz braku profesjonalizmu, a nawet jako flirt i jest źle widziane podczas rozmowy w sprawie pracy. 

Następnym grzechem mowy ciała, na który zwróciło uwagę 11 proc. badanych HR-owców, jest nadmierna gestykulacja. Z jednej strony rozprasza rozmówcę, jednocześnie sugeruje, że w ten sposób kandydat usiłuje ukryć swoje braki. Z drugiej strony świadczy o nieopanowaniu, braku umiaru i ogłady. Dlatego ręce lepiej trzymać blisko ciała, używając ich jedynie od czasu do czasu.

Jest to istotne, gdyż średnio doświadczony rekruter może nerwowe zachowanie zinterpretować jako oznakę słabości i nieodporności na stres. Pamiętajmy, że rekrutujący to ludzie z własnym wachlarzem stereotypów, którzy przy dużej ilości kandydatów o podobnych kwalifikajach, opierają swoje decyzje o pierwsze wrażenie i nić sympatii lub antypatii do danej osoby,

Na szczęście mowy ciała można się nauczyć, a wizerunek dostosować tak, aby robić świetne pierwsze wrażenie. 

Źródło: CareerBuilder

P.S. Chcesz zanalizować swój wizerunek przed rozmową o pracę? Kliknij tu
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.