O co chodzi z kawalerką 20m2 Łukasza?



Wczoraj czytelniczka podesłała mi link do wywiadu Łukasza Jakóbiaka z Mateuszem Grzesiakiem z prośbą o przyjrzenie się zachowaniom Mateusza. Rozmowa ta okazała się jednak kiepskim materiałem do analizy, gdyż widać, że Panowie bardzo się lubią i wręcz spijali sobie słowa z dzióbków. Nie padały żadne trudne czy ciekawe pytania, więc pan Mateusz mówił to, co zwykle. Nie wykazywał przy tym zbyt wielu emocji, nawet miałam wrażenie, że jest lekko znudzony tokiem rozmowy. Muszę więc poszukać materiału gdzie rozmówca mówi o kwestiach, które go osobiście dotyczą.

Miałam skupić się na p.Grzesiaku, jednak to Łukasz Jakóbiak zwrócił moją uwagę, gdyż po nim o wiele lepiej widać emocje. Nie oglądałam wcześniej jego programu, więc kliknęłam na piewrszy wyświetlony mi wywiad z nim samym.


Nie znam genezy jego kariery, stąd tutaj moja prośba do Was o wyjaśnienia.
Dlaczego p.Łukasz czuje się nieswojo opowiadając o początkach swojej przygody z kawalerką?



Zaraz na początku wywiadu dziennikarka pyta się o pomysł na program.

Przy odpowiedzi padają słowa ... a że nie było mnie stać na wynajęcie studia ...to stwierdziłem - bedę nagrywał w kawalerce.
W drugiej połowie zdania jego dłoń dotyka nosa, co zdarza mu się tylko ten jeden raz w trakcie całej rozmowy. Mówi też o wiele wolniej i dłużej się zastanawia nad odpowiedzią niż w reszcie wywiadu.
Obstawiałabym więc, że coś kryje się za słowem stwierdziłem. Nie on stwierdził? Nie sam stwierdził?

Wcześniej zaś, gdy mówi ...kiedy tu zamieszkałem (w kawalerce)... jego palec wskazuje kierunek drzwi. Gdy wspominamy o swoim domu/miejscu zamieszkania zaznaczamy obszar blisko siebie, ale nie odchylamy dłoni/palca w innym kierunku. Stąd wnioskuję, że jego mieszkanie jest gdzieś indziej.

Pan Jakóbiak wygląda na opanowanego i zrelaksowanego człowieka, dlatego każdy nerwowy gest w jego wykonaniu jest dobrze widoczny. Kiedy dziennikarka w 4 minucie pyta o jego pierwszy wywiad z Jacykowem i sposób w jaki udału mu się go namówić na przyjście, prowadzący cały się spina i mocno pociera dlonie o siebie. I znowu pytanie, skąd u niego obawa przed pytaniami o początki działalności? Przecież widać, że swoją pracę wykonuje z pasją i jest w tym dobry.



Czy ktoś może zna genezę i powody tej nerwowości?
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

2 komentarze:

  1. Pan Jakóbiak mówił w jednym z wywiadów, że miał depresje, a obecność w mediach i posiadanie programu miało na celu wyleczenie kompleksów, więc pewnie chodziło o bycie zauważonym, potwierdzenie swojej wartości. Mówił też, że np chciał sie spotkać z Lady Gaga(co zrobił) żeby pokonywać trudność(zajęło mu to pół roku) i pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych, mimo, że nie był jej fanem. Chodziło o drogę, a nie osiągnięcie celu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku wywiadu faktycznie mówi tak przeciągle, jakby mocno myślał nad tym co powiedzieć. Mi przyszło do głowy kłamstwo. Może początki były dla niego trudne i rozmawiając o nich spina się, denerwuje, przypominają mu się one.

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.