Maria Sharapova przyznaje, że nie przeszła testu antydopingowego. Co mówi na konferencji?


"Chciałam poinformować, że kilka dni temu otrzymałam list z ITF (Międzynarodowej Federacji Tenisowej - red.), że nie przeszłam pozytywnie testu antydopingowego podczas turnieju Australian Open. Nie przeszłam go i biorę za to pełną odpowiedzialność" - powiedziała słynna tenisistka Maria Szarapowa podczas zwołanej konferencji prasowej. Jak wyjaśniła, chodziło o substancję pod nazwą meldonium. Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) poinformowała, że Szarapowa będzie tymczasowo zawieszona począwszy od 12 marca.

Przez ostatnie 10 lat otrzymywałam od mojego lekarza rodzinnego lekarstwo pod nazwą Mildronat. Kilka dni po tym, jak otrzymałam list od ITF odkryłam, że nazywa się również "meldonium", o czym nie wiedziałam - stwierdziła tenisistka. To lekarstwo znajduje się natomiast na liście substancji zakazanych od 1 stycznia 2016 roku. Jak tłumaczyła Szarapowa, pod koniec ubiegłego roku dostała od ITF informację o zmianach w przepisach na 2016 rok, ale ją zignorowała.

Źródło: RMF24.pl - Na podanej stronie RMF24 znajduje się poniższe nagranie z konferencji, ale z polskimi napisami.




Maria Sharapova jest najlepiej zarabiającą sportsmenką na świecie, a wszysto czego sie dotknie przynosi zysk. Nawet lek, o którym mówi zaczął błyskawicznie znikać z rosyjskich aptek. Meldonium był dopuszczony do sprzedaży w Rosji i w krajach bałtyckich, ale zakazany w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych.

Tenisistka czuje się jak ryba w wodzie przed kamerami, dlatego byłam bardzo ciekawa jak wypadnie na tej konferencji. Przypomina mi ona tutaj inne gwiazdy sportu jak Lance Armstrong czy Marion Jones, którzy długo przed kamerami udawali niewiniątka. Sharapova jest, co prawda, w innej sytuacji, gdyż przyznaje się do zażywania leku, który został niedawno dodany do listy substancji zakazanych, gdyż często znajdowano go w organizmach sportowców. Niewyjaśnioną kwestią pozostaje - dlaczego nie przestała go zażywać po wpisaniu go na listę? Czy może być uzależniona? Czy tak się bała o swoje wyniku po odstawieniu substancji?


Przez większość czasu  Maria trzyma obie ręce na mównicy, co jest bezpieczną strategią, aby zbyt wiele nie zdradzić. W stresie ręce zawsze wykonują jakieś nerwowe ruchy. Jej wypowiedź oraz odpowiedzi były skrupulatnie przygotowane, tak aby nie udzielać bezpośrednich odpowiedzi na pytania dziennikarzy.



W 00:27-28 sekundzie, kiedy przyznaje się do oblania testu antydopingowego na Autralian Open widzimy mikroekspresję żalu, ubolewania - poprzez zaciśnięte usta.


W około 00:41 sekundzie mówi, że od 10 lat dostawała lek od swojego lekarza - tu jej lewa dłoń obejmuje prawą rękę, słyszymy cmoknięcie, i mówi dalej, przez mojego lekarza rodzinnego. Przełyka też głośno i ponownie widać zaciśnięte usta. Gest ręką to taki uspokajacz, kiedy czujemy lęk i niepokój. Może poprzedzać kłamstwo, ale może być też oznaką, że bardzo niekomfortowo czujemy się z danym tematem. Choć Maria wykonuje ten gest nie przed słowami o leku, ale przed słowami o tym, kto jej ten lek dawał. Trudno jest się przyznać, że od 18 roku życia bierze się lek, który według zaleceń powinno stosować się do 6 tygodniu. Dlatego lekarz rodzinny raczej jej tego nie przepisywał.


Ten sam gest, tylko bardziej nerwowy (palce chcą się schować pod mankiet koszuli) występuje w ok 01:45 minucie, kiedy Maria wylicza dlaczego zaczęła brać lek w 2006 roku. Mówi o częstych grypach, nieregularnym EKG oraz predyspozycji do cukrzycy ze względu na historię rodzinną. Przed słowami o cukrzycy występuje silny lęk i niepokój, więc to nie był powód zażywania tej substancji.

Później zachowanie Sharapowvej zmienia się i widzimy mniej lub bardziej subtelny uśmiech na jej twarzy. Najtrudniejszą część widocznie ma za sobą. W około 2:42 minucie padają słowa "... and I really hope that I'll be given another chance to play this game ..."  ( mam nadzieję, że dostanę kolejną szansę, aby w to zagrać). Widzimy ponownie nerwową dłoń, ale także uśmiech na twarzy, co w tym przypadku i konktekście jest oznaką radości z oszukiwania. Nie używa słowa tennis, tylko - this game. Chyba bardziej zwraca się do firm i do reklamodawców, którzy zaczęli już zrywac z nią kontrakty.



Na konferencji wydaje się jej jeszcze, że uda się jej wyjść z tej sytuacji bez szwanku, stąd tyle usmiechów. Później rzuca żart, że gdyby chciała zakończyć karierę to na pewno nie ogłaszałaby tego w takim obskurnym hotelu. Żartowanie jest typową reakcją na zachowanie osoby zadowolonej z oszukiwania. Podświadomie czujemy, że nie jest to dobra chwila na uśmiechy, więc dodajemy "żart", aby poczuć się lepiej i "usprawiedliwić" nasz dobry humor.

Jest wiele dodatkowych sygnałów w tym nagraniu świadczących o tym, że Maria Sharapova świadomie zażywała leki podnoszące jej wydajność, nie zaś w celach medycznych. Na pewno wiedziała też o zmianach na liście i miała kilka miesięcy, aby pozbyć się substancji z organizmu. Nie zrobiła tego i tu jest zagadka - dlaczego?

Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.