Jak nauczyć się wykrywania kłamstwa? Czy to się w ogóle opłaca?



Wiele osób chciałoby zostać żywym wykrywaczem kłamstwa, często też słyszę pytania -czy taka wiedza przydaje się w życiu, czy może wręcz je utrudnia?

Wszystko zależy od osoby i jej charakteru - jeśli lubimy żyć we własnym wyimaginowanym świecie, w którym nasze samopoczucie jest ważniejsze od szczerości, a tworzenie pozorów, projekcja potrzeb, wypieranie faktów i oszukiwanie siebie w wielu aspektach życiowych to nasza codzienność - to wtedy lepiej się tego nie uczyć. Nasz świat może się załamać, gdy okaże się, że wiele rzeczy i osób wokół nie jest takimi, jak nam się wydawało. Trzeba się konfrontować ze szczerością na swój temat oraz prowadzić szczere rozmowy -  a szczerość bywa bolesna. Większość ludzi woli żyć złudzeniami, nie dopuszczać do siebie pewnych kwestii i to jest całkowicie zrozumiałe. Musimy mieć jakieś mechanizmy obronne, aby nasze życie było łatwiejsze. Dlatego kłamstwo jest takie powszechne - ulatwia nam sprawy i pozwala zachować bezpieczne pozory.

Paul Ekman, badacz emocji i mikroekspresji, zawsze ostrzega swoich studentów - Zastanów się dobrze, czy chcesz się tego nauczyć, bo później już nie można się tego oduczyć i trzeba z tym żyć.

Od czego więc należy zacząć i co wziąć pod uwagę?
1. Po pierwsze należy świetnie znać siebie i zacząć od obserwacji własnych zachowań i mechanizmów obronnych.

Zaczynamy od zapisywania własnych kłamstw - kiedy kłamienmy, po co, jak to robimy i co wtedy czujemy? Czy zmienia nam się mimika, czy podnosimy lub obniżamy ton głosu, czy mówimy wolniej, co się dzieje z naszymi rękami i nogami. Czy drapiemy się po nosie, czole, szyi? Jak zachowujemy się w niekomfortowych sytuacjach - jak nasze ciało reaguje na stres?
Następnie zapisujemy swoje mocne i słabe strony - jak reagujemy na krytykę, jak się tłumaczymy i usprawiedliwiamy, kiedy nam coś nie wychodzi czy racjonalizujemy własne decyzje, kiedy są nietrafione? Kiedy najczęściej sami siebie oszukujemy i co z tego mamy? Musimy poznać i zrozumieć siebie samego na wylot. Inaczej pewnych kłamstw nie będziemy do siebie dopuszczać.
Musimy lubić samego siebie, szanować i być szczerym wobec własnych potrzeb.

2. Na początku nauki stajemy się nadwrażliwi na bodźce, co może być stresujące. Zaczynamy dostrzegać emocje i zachowania u innych, które wcześniej nam umykały. Stajemy się bardziej podejrzliwi. Nie należy wpaść w pułaplę nieufności wobec wszystkich i wszystkiego, gdyż to ludzie szczerzy i ufni najlepiej wykrywają kłamstwo - nie ci wszędzie węszący spisek.

3. Lepiej nie mówić ludziom czego się uczymy i co właśnie widzimy na ich twarzach. Wszyscy czują się wtedy niekomfortowo. Mogą zacząć nas unikać czy nie patrzeć nam w oczy. Zachowujmy wiedzę dla siebie i wykorzystujmy ją, aby dowiadywać się więcej, zadając pytania w momentach, kiedy dostrzeżemy nieścisłość.

4. Krok następny to przeczytanie kilku książek - na początek wszystkich tytułów Paul'a Ekman'a, Joe Navarro i Aldert'a Vrij.

Kolejne etapy to:

5. Oglądanie serialu Lie to me - Magia kłamstwa. W rzeczywistości nie jest to takie proste jak w serialu, ale warto zapamietywać na jakie sygnały aktorzy zwracają uwagę i porównywac ich opisy z tymi podanymi w podręcznikach.

6. Oglądanie telewizji bez głosu i zgadywanie o czym mogą mówić. Może sie okazać, że to co zobaczymy na twarzach mówiących, bez słuchania słów, zupełnie nie koresponduje z ich wypowiedziami. Przez to jednak, że jesteśmy nauczenie słuchać komunikatów werbalnych, to im z reguły wierzymy. A prawda i słowa muszą się pokrywać z sygnałami niewerbalnymi.

7. Praktyka czyni mistrza. Należy jak najwięcej obserwować ludzi wokół siebie. Siadać w kawiarni czy w zatłoczonym miejscu i próbować odczytać w jakich relacjach są ludzie w danej grupie, co do siebie czują, kto się lubi, a kto nie, o czym moga rozmawiać. Co robią z rękami i nogami, co mówią ich twarze. Ciemne przeciwsłoneczne okulary mogą być tu przydatne.

8. Ćwiczenie mikroekspresji. Aby być biegłym w rozpoznawaniu mikroekspresji trzeba je systematycznie ćwiczyć. Tu niezbędna jest inwestycja w programy do nauki ekspresji mimicznych. Można je zakupić na stronie humintell.com lub paulekman.com.
Trenujemy tak długo aż nasz wynik będzie w 100% prawidłowy.

9. Kolejnym punktem jest zwracanie uwagi na słowa. Można zacząć od przeczytania "Analiza i ocena zeznań świadków".

10. Im dalej w las tym trudniej, na tym etapie trzeba już czytać literaturę naukową i nowości na ten temat (zazwyczaj amerykańskie), szukać książek profilerów FBI, zrobić kompleksowy kurs z wykrywania kłamstwa oraz samemu ćwiczyć analizowanie wypowiedzi.

Dodatkowo można potrenować grę w pokera, zatrudnić się jako sprzedawca i testować klientów czy chodzić na spotkania, gdzie możecie być tylko biernymi obserwatorami.

Warto też uprzedzić rodzinę, czego się właśnie uczycie:)
Powodzenia!

A jeśli temat Was interesuje to zapraszam na szkolenia do mojego Instytutu Komunikacji Niewerbalnej www.komunikacjaniewerbalna.pl




Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. Bardzo dobry artykuł. Konkretnie i na temat, dziękuje.

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.