Psycholog Johnathan Haidt o korzeniach moralnych liberałów i konserwatystów


Psycholog Jonathan Haidt przygląda się pięciu wartościom moralnym, które leżą u podstaw politycznych wyborów, niezależnie od tego czy sympatyzuje się z lewicą, prawicą czy centrum. Podczas tej oświecającej przemowy indentyfikuje on wartości moralne, które są najbliższe konserwatystom i liberałom.

Oglądaj na Ted.com Johnathan Haidt o korzeniach moralnych liberałów i konserwatystów

Tekst jego wystąpienia poniżej:

Wyobraźmy sobie, że dwóch Amerykanów pojechało razem do Włoch. Pojechali, żeby zobaczyć "Dawida" Michała Anioła, a kiedy wreszcie znaleźli się twarzą w twarz z rzeźbą, obydwaj stanęli jak wryci. Ten pierwszy, nazwijmy go Adamem, jest porażony pięknem doskonałości ludzkiej postaci. Ten drugi, Bill jest sparaliżowany przez zażenowanie wywołane przez to coś pośrodku. Teraz zadam wam pytanie: który z tych dwóch panów głosował na George'a Busha, a który na Ala Gore'a?

Nie potrzebuję głosowania, bo wszyscy dzielimy te same polityczne stereotypy. Nie potrzebuję głosowania, bo wszyscy dzielimy te same polityczne stereotypy. Wszyscy wiemy, że chodzi o Billa. W tym wypadku, stereotyp odpowiada rzeczywistości. Liberałowie plasują się znacznie wyżej niż konserwatyści w skali jednej z głównych cech osobowości: otwartości na doświadczenia. Ludzie cechujący się dużą otwartością na doświadczenia pragną nowości, zróżnicowania, rozmaitości, nowych pomysłów i podróży. Ludzie, u których ta cecha jest niska, lubią rzeczy znane, bezpieczne i pewne.

Jeżeli o tym wiecie, łatwiej wam zrozumieć zagadki ludzkiego zachowania. Jeżeli o tym wiecie, łatwiej wam zrozumieć zagadki ludzkiego zachowania. Można zrozumieć, dlaczego artyści tak się różnią od księgowych. Można przewidzieć, jakie rodzaje książek lubią czytać, dokąd lubią podróżować oraz jakie lubią jeść potrawy. Ta wiedza pozwala nam zrozumieć, dlaczego niektórzy lubią pachnieć "Zielonym Jabłuszkiem". Cecha ta mówi nam też wiele o polityce. Badający tę cechę naukowiec, Robert McCrae twierdzi, że "Ludzie otwarci sympatyzują z liberalnymi, postępowymi, lewicowymi poglądami politycznymi" - lubią otwarte i zmieniające się społeczeństwo - "a ludzie zamknięci preferują konserwatywne, prawicowe poglądy."

Cecha ta wiele mówi o rodzajach grup, do których ludzie wstępują. A to opis grupy, który znalazłem w Internecie. Jacy ludzie wstąpiliby do globalnej społeczności, która zrzesza przedstawicieli wielu dyscyplin i kultur, poszukujących głębszego zrozumienia świata i chcących przekształcić to zrozumienie w lepszą przyszłość dla wszystkich? To od jakiegoś faceta imieniem TED. Teraz pomyślmy, jeśli otwartość decyduje, kto zostanie liberałem oraz to kto zostanie członkiem TED, to czy można przewidzieć, że większość ludzi z TED będzie liberałami? Sprawdźmy to. Podnieście ręce zależnie od tego, czy jesteście liberałami, na lewo od centrum - chodzi głównie o kwestie społeczne - czy konserwatystami; dam też trzecią opcję, bo wiem, że na widowni jest kilku zwolenników libertarianizmu. Więc, proszę, podnieście ręce... także osoby w innych pomieszczeniach, żeby wszyscy mogli zobaczyć, kto tu jest. Proszę, podnieście ręce, jeśli jesteście liberałami lub na lewo od centrum. OK. Proszę, podnieście ręce, jeśli jesteście liberałami lub na lewo od centrum. OK. A teraz podnieście ręce, jeśli jesteście libertarianami. OK, jakieś dwa tuziny. A teraz, jeśli jesteście konserwatystami lub na prawo od centrum. Jedna, dwie, trzy, cztery, pięć... jakieś osiem lub dziesięć.

OK. To jest pewien problem. Bo jeśli naszym celem jest zrozumienie świata, poszukiwanie głębszego zrozumienia, to brak moralnej różnorodności sprawi, że będzie to trudniejsze. Bo gdy ludzie podzielają wartości i zasady moralne, stają się grupą, a kiedy zaczyna działać psychologia grup, zamyka się otwarte myślenie. Kiedy liberałowie przegrywają, tak jak w 2004 i tak jak prawie przegrali w 2000, pocieszamy się. (Śmiech) Staramy się zrozumieć, dlaczego połowa Ameryki głosowała na ten drugi obóz. Myślimy, że zaślepiła ich religia albo zwykła głupota.Więc jeśli wydaje wam się, że połowa Ameryki głosuje na Republikanów, bo są zaślepieni, to powiem, że jesteście zamknięci w moralnym matriksie, w szczególnym moralnym matriksie. A mam na myśli dosłownie taki matriks z filmu "Matrix"

Ale dziś jestem tu, by dać wam wybór. Możecie wziąć niebieską pigułkę i trzymać się złudzeń albo możecie wziąć czerwoną pigułkę, zapoznać się z psychologią moralności i wystąpić z moralnego matriksu. A że wiem...  Ok, zakładam, że to odpowiedź na moje pytanie. Chciałem spytać, którą opcję wybieracie, ale nieważne. Wszyscy jesteście otwarci na doświadczenia, a oprócz tego wydaje się, że może być smaczna, a wszyscy jesteście smakoszami. Tak więc, wybierzmy czerwoną pigułkę. Dowiedzmy się więcej o psychologii moralności i zobaczmy, dokąd trafimy.

Zacznijmy od podstaw. Czym jest moralność i skąd się bierze? Najgorszym pomysłem w całej psychologii jest to, że umysł zaraz po urodzeniu jest pustą kartką. Psychologia rozwojowa wykazała, że przychodzące na świat dzieci od początku dużo wiedzą o fizycznych i społecznych realiach świata i są tak zaprogramowane, by było im łatwiej uczyć się jednych rzeczy, a innych trudniej. Najlepsza definicja cech wrodzonych, którą znam - i która tłumaczy wiele spraw - pochodzi od badacza mózgu, Gary'ego Marcusa. Powiedział: "Początkowa organizacja mózgu nie zależy od doświadczenia. Natura dostarcza szkic, który doświadczenie potem poprawia. 'Wbudowane' nie oznacza 'nieplastyczne', a 'zorganizowane pierwotnie w stosunku do doświadczenia'." OK, więc czym jest szkic moralności mózgu ? Aby to zbadać, ja i mój współpracownik, Craig Joseph, przebrnęliśmy przez literaturę dotyczącą antropologii, kulturowych różnic w moralności i psychologii ewolucyjnej, poszukując wspólnych idei. O jakich podobieństwach międzykulturowych, a nawet międzygatunkowych, mogą dyskutować ludzie zajmujący się całkiem różnymi dyscyplinami? Znaleźliśmy pięć najczęściej występujących wspólnych punktów, które można nazwać pięcioma filarami moralności.

Pierwszym jest krzywda-opieka. Jesteśmy ssakami z masą neuronowego i hormonalnego oprogramowania, które sprawia, że tworzymy więzi z innymi, troszczymy się o nich, czujemy współczucie, szczególnie w stosunku do słabych i bezbronnych. To sprawia, że w starciu z tymi, którzy ich krzywdzą, odczuwamy silne emocje. Ten filar moralności jest odpowiedzialny za około 70% twierdzeń moralnych, które usłyszałem na TED.

Drugim filarem jest sprawiedliwość-wzajemność. Istnieją dwuznaczne przesłanki co do tego, czy można znaleźć wzajemność u innych zwierząt, ale dla ludzi dane nie mogłyby być bardziej przejrzyste. To obraz Normana Rockwella "Złota Zasada" ("The Golden Rule"). Karen Armstrong mówiła o nim wcześniej jako o podstawie wielu religii. Ta druga podstawa stanowi podłoże pozostałych 30% twierdzeń moralnych, które słyszałem na TED.

Trzecią podstawą jest lojalność wewnątrzgrupowa. W królestwie zwierząt można znaleźć grupy oparte na współpracy W królestwie zwierząt można znaleźć grupy oparte na współpracy, ale zawsze są one bardzo małe albo składające się tylko z rodzeństwa. Tylko wśród ludzi można znaleźć duże grupy, które są w stanie współpracować, tworzyć wspólnoty... W tym wypadku, grupy zjednoczone, by walczyć z innymi grupami. Jest to chyba pozostałość po życiu plemiennym, plemiennej psychologii, która jest tak głęboko zadowalająca, że nawet mimo braku plemion staramy się je tworzyć, bo to fajne. (Śmiech) Sport ma się do wojny tak, jak pornografia do seksu. Dzięki niemu możemy zaspokoić pradawne, odwieczne pragnienia.

Czwartym filarem jest autorytet-szacunek. Widać oznaki hierarchicznej zależności przedstawicieli pokrewnych gatunków, ale autorytet u ludzi nie jest tak ściśle związany z władzą i brutalnością, jak u innych ssaków naczelnych. Jego podstawą jest dobrowolny szacunek, czasem nawet połączony z miłością.

Piątym filarem jest czystość-świętość. Ten obraz nazywa się "Alegoria Czystości", ale czystość nie polega tylko na tłumieniu kobiecej seksualności. Odnosi się do każdej ideologii, każdej idei, która mówi, że można być bardziej cnotliwym dzięki kontroli tego, co się dzieje z ciałem i czym się je karmi. dzięki kontroli tego, co się dzieje z ciałem i czym się je karmi. Podczas gdy prawica bardziej moralizuje seks, lewica robi to samo w stosunku do jedzenia. Dziś jedzenie jest niesamowicie moralizowane, tak jak i wiele idei na temat czystości, tego, czego jesteśmy skłonni dotknąć lub czym się żywimy.

Sądzę, że przedstawiłem pięciu najlepszych kandydatów na treść szkicu moralności umysłu. Myślę, że zaczynamy co najmniej z gotowością uczenia się tych rzeczy. Myślę, że zaczynamy co najmniej z gotowością uczenia się tych rzeczy. Skoro mój syn Max dorasta w liberalnym miasteczku akademickim, to w jaki sposób jego szkic zostanie zmieniony? W jaki sposób stanie się inny od tego, który ma dziecko urodzone 60 mil na południe od Lynchburga w Wirginii? By zrozumieć wariacje kulturowe, przyjrzyjmy się innej metaforze. Jeśli naprawdę w umyśle istnieje pięć systemów - pięć źródeł intuicji i emocji - to o moralnym umyśle możemy myśleć jak o pięciokanałowym korektorze dźwięku, gdzie dla każdego kanału można wprowadzić inne ustawienie. Ja i moi współpracownicy, Brian Nosek i Jesse Graham stworzyliśmy kwestionariusz - jest w sieci na www.YourMorals.org Jak dotąd, wypełniło go 30.000 osób - możecie i wy. A to są wyniki. Te pochodzą od około 23.000 obywateli amerykańskich. Po lewej stronie wykreśliłem wyniki dla liberałów, a po prawej dla konserwatystów, w środku dla centrum. Niebieska linia pokazuje średnią odpowiedzi na pytania dotyczące krzywdy.

Jak widać, ludzie przejmują się sprawami krzywdy i opieki. Na tego rodzaju pytania odpowiadają z pełnym poparciem, i to wszyscy, ale jak też widać, liberałowie przejmują się nimi bardziej niż konserwatyści, linia jest pochyła. Podobnie rzecz się ma ze sprawiedliwością. Ale spójrzmy na pozostałe trzy linie, dla liberałów wyniki są bardzo niskie. Liberałowie mówią "Nie, to nie jest moralność. Autorytety, czystość... Nie mają nic wspólnego z moralnością. Odrzucam je." Wartości rosną wraz ze stopniem konserwatyzmu. Liberałowie opierają się na dwukanałowej, dwubazowej moralności. Konserwatyści na pięciobazowej albo pięciokanałowej moralności.

Tak jest dla każdego badanego kraju. To są dane dla 1100 Kanadyjczyków. Szybko pokażę też kilka innych slajdów. Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia, Europa Zachodnia i Wschodnia, Ameryka Łacińska, Bliski Wschód, Wschodnia Azja, Południowa Azja. Zauważcie, że na wszystkich wykresach nachylenie jest większe dla grup, autorytetów, czystości. Co pokazuje, że wewnątrz każdego kraju różnica zdań nie dotyczy krzywdy i sprawiedliwości. Nadal dyskutujemy o tym, co jest sprawiedliwe, ale wszyscy się zgadzają, że krzywda i sprawiedliwość są istotne. Wewnątrzkulturowe dysputy moralne występują przy tematach grup, autorytetów i czystości.

Efekt jest tak znaczny, że widać go niezależnie od zadanego pytania. W niedawnym opracowaniu poprosiliśmy ludzi, by wyobrazili sobie, że dostaną psa. Wybierali konkretną rasę psów i dowiadywali się nowych informacji na jej temat. Załózmy, że dowiedzieli się, że ta rasa jest niezależna i postrzega swojego właściciela jako przyjaciela równego sobie? Jeśli jesteś liberałem, mówisz: "Hej! To super!", bo liberałowie lubią mówić "Aport, proszę." Ale jeśli jesteś konserwatystą, to już nie jest tak atrakcyjne. Jeśli konserwatysta się dowie, że pies jest bardzo lojalny w stosunku do domu i rodziny, i nie ufa nieznajomym - dla konserwatystów lojalność jest dobra; pies powinien być lojalny. Ale dla liberałów brzmi to jakby ten pies był republikaninem. Ale dla liberałów brzmi to jakby ten pies był republikaninem.

Można powiedzieć, OK, więc są różnice między liberałami i konserwatystami, ale co sprawia, że te trzy inne filary są moralne? Czy nie są one filarami ksenofobii, autokratyzmu i purytanizmu? Co sprawia, że są moralne? autokratyzmu i purytanizmu? Co sprawia, że są moralne? Odpowiedź jest zawarta w tym niesamowitym tryptyku Hieronima Boscha "Ogród Ziemskich Rozkoszy" Na pierwszym panelu widać moment stworzenia. Wszystko jest uporządkowane, piękne, ludzie i zwierzęta robią to, co powinni i są tam, gdzie powinni być. Potem, tak jak to już jest ze światem, coś się zmienia. Wszyscy zaczynają robić, co tylko chcą, z każdą szparą innych ludzi lub zwierząt. Niektórzy z was rozpoznają to jako lata 60.  Ale lata 60. ustępują latom 70., kiedy to rozczłonkowanie boli trochę bardziej. Oczywiście dla Boscha to było Piekło.

Więc ten tryptyk, te trzy panele, pokazują odwieczą prawdę o tym, że porządek ustępuje chaosowi Prawdę społecznej entropii. Jeśli sądzicie, że to tylko część chrześcijańskiej wizji świata, bo Chrześcijanie mają dziwny problem z przyjemnościami, to przedstawię tę samą historię, to samo następstwo opowiedziane w pracy opublikowanej kilka lat temu przez '"Nature". Ernst Fehr i Simon Gachter obserwowali ludzi grających w dylemat dobra ogółu. Grę w której daje się graczom pieniądze, a podczas każdej tury mogą oni dać pieniądze do wspólnej puli, i eksperymentator podwaja to, co tam jest, a potem wszystko dzieli po równo między graczy. To dobra analogia dla wszystkich kwestii środowiskowych, gdy prosimy ludzi o poświęcenie, a oni nic na własnym poświęceniu nie zyskują. Naprawdę chce się, by wszyscy inni się poświęcali, ale każdy ma ochotę przejechać się za darmo. Na początku ludzie współpracują - gra jest anonimowa - podczas pierwszej tury, ludzie dają około połowy pieniędzy. Ale szybko zauważają, "Wiesz co, inni nie robią tak dużo, jak ja, nie chcę być frajerem. Nie będę współpracować." I współpraca szybko spada z całkiem niezłej do prawie zerowej.

Ale wtedy - i to jest sedno - Fehr i Gachter powiedzieli podczas siódmej tury: "Wiecie co? Jest nowa zasada. Możecie przeznaczyć część swoich pieniędzy, by ukarać tych, którzy nie współpracują. Możecie przeznaczyć część swoich pieniędzy, by ukarać tych, którzy nie współpracują. Jak wszyscy dowiedzieli się o karach, współpraca szybko wzrosła. Wzrosła i utrzymała tendencję wzrostową. Wiele badań potwierdza, że kara pobudza współpracę. Nie wystarczy odwoływać się do dobrych pobudek, system kar naprawdę pomaga. Nawet jeśli to tylko wstyd, zakłopotanie lub plotki, kara jest potrzebna, by zmusić duże grupy ludzi do współpracy. kara jest potrzebna, by zmusić duże grupy ludzi do współpracy. Istnieją nawet badania dowodzące, że religia - - głównie Bóg, sprawianie, by ludzie myśleli o Bogu - w pewnych sytuacjach promuje zachowania kooperatywne i pro-społeczne.

Niektórzy myślą, że religia jest adaptacją powstałą dzięki kulturowej i biologicznej ewolucji w celu zwiększenia spójności grup po części, by ludzie sobie ufali i żeby byli lepiej przystosowani do współzawodnictwa. Pewnie tak było, ale to jest kontrowersyjny temat. Pewnie tak było, ale to jest kontrowersyjny temat. Jestem szczególnie zainteresowany religią, początkami religii i tym, co ona robi z nami i dla nas. Sądzę, że najwspanialszym cudem świata nie jest Wielki Kanion. Wielki Kanion jest naprawdę prosty. Potrzebne jest tylko dużo skał, wody, wiatru i czasu, i mamy Wielki Kanion. Nie tak skomplikowane. Skomplikowane jest to, Nie tak skomplikowane. Skomplikowane jest to, że ludzie żyją w miejscach takich, jak Wielki Kanion współpracując ze sobą, albo na Afrykańskich sawannach, albo zamarzniętych wybrzeżach Alaski, a niektóre z takich wiosek wyrosły na wielkie miasta, takie jak Babilon, Rzym czy Tenochtitlan. Jak to się stało? To jest właśnie cud, znacznie trudniejszy do wyjaśnienia, niż Wielki Kanion.

Odpowiedzią jest to, że użyli oni każdego danego im narzędzia. Wymagało to całej psychologii moralności, by móc stworzyć grupy oparte na współpracy Tak, należy się przejmować krzywdą, psychologia sprawiedliwości jest potrzebna. Ale tworzenie podgrup pomaga w organizacji większych grup, jeśli te podgrupy mają wewnętrzną strukturę i jeśli istnieje ideologia, która mówi ludziom, by poskramiali swoją cielesność, dążyli do szlachetnych celów. Teraz docieramy do sedna niezgody między liberałami a konserwatystami. Ponieważ liberałowie odrzucają trzy z tych filarów. Mówią "Sławmy różnorodność, a nie pospolitą przynależność do grup." Mówią, "Nie wierzmy autorytetom." I "Trzymajcie swoje prawa z dala od mojego ciała."

Liberałowie kierują się szlachetnymi pobudkami. Tradycyjne autorytet i moralność mogą być bardzo represyjne i restrykcyjne dla tych na dole, dla kobiet, dla niedostosowanych. Liberałowie opowiadają się za słabymi i uciskanymi. Pragną zmian i sprawiedliwości, nawet za cenę chaosu. Koszulka tego mężczyzny mówi, "Skończcie z narzekaniem, czas na rewolucję." Dla tych wysoko w skali otwartości na doświadczenia, rewolucja jest dobra. To zmiany, to zabawa. Z drugiej strony, konserwatyści opowiadają się za instytucjami i tradycjami. Chcą porządku, nawet jeśli ci na dole muszą zapłacić cenę. Konserwatyści dobrze wiedzą, że porządek trudno osiągnąć. Jest bardzo cenny i łatwo go stracić. Jak powiedział Edmund Burke, "Ograniczenia ludzi, tak jak i ich wolności, powinny być postrzegane jako ich prawa." To było tuż po chaosie Rewolucji Francuskiej. Kiedy dostrzeże się, że i liberałowie, i konserwatyści mają coś do zaoferowania, Kiedy dostrzeże się, że i liberałowie, i konserwatyści mają coś do zaoferowania, że tworzą równowagę między zmianami a trwałością, wtedy droga do wyjścia z moralnego matriksu stoi otworem.

To jest cenne spostrzeżenie, dzielone przez wszystkie Azjatyckie religie. Pomyślcie on Yin i Yang. Yin i Yang nie są wrogami. Nie pałają do siebie nienawiścią. Yin i Yang są potrzebne, jak dzień i noc, dla funkcjonowania świata. To samo można znaleźć w Hinduizmie. W Hinduizmie istnieje wielu wyższych bogów. Dwóch z nich to Vishnu - obrońca i Shiva - niszczyciel. To zdjęcie pokazuje, że obydwaj bogowie są w tym samym ciele. Po lewej widać znaki Vishnu, możemy myśleć o nim jako o konserwatywnym bogu. Znaki Shivy są po prawej, Shiva to bóg liberalny - oni współpracują. To samo można znaleźć w Buddyzmie. Te dwie zwrotki zawierają najważniejsze spostrzeżenia kiedykolwiek osiągnięte w psychologii moralności. Pochodzą od mistrza Zen Seng-ts'ana: "Jeśli chcesz, by prawda ci się objawiła, nigdy nie bądź za lub przeciw, wojna między za i przeciw jest najgorszą chorobą umysłu." Niestety, jest chorobą, którą zarażona jest większość światowych przywódców. Niestety, jest chorobą, którą zarażona jest większość światowych przywódców. Ale zanim poczujecie się lepsi od George'a Busha, zanim rzucicie kamieniem, spytajcie siebie: czy wy to akceptujecie? Czy akceptujecie zrezygnowanie z walki między dobrem a złem? Czy możecie nie być za lub przeciw?

Więc o co chodzi? Co powinniście zrobić? Jeśli zbierzecie najważniejsze spostrzeżenia z antycznych religii i filozofii Azji i połączycie je z najnowszymi badaniami psychologii moralności, myślę, że dojdziecie do tych wniosków: nasze sprawiedliwe umysły były zaprojektowane przez ewolucję, by zjednoczyć nas w drużyny, by nastawić nas przeciwko innym i by zaślepić nas na prawdę. Co powinniście zrobić? Czy mówię wam, byście nie walczyli? Czy mówię, byście żyli według reguł Seng-ts'ana i zarzucili walkę za lub przeciw? Nie, zdecydowanie tak nie twierdzę. Jesteście niesamowitą grupą ludzi, którzy robią tak wiele, używają swoich talentów, błyskotliwości, energii, pieniędzy by sprawić, żeby świat stał się lepszy, by walczyć z krzywdami, by rozwiązywać problemy.

Jak nauczyliśmy się z historii Samanthy Power opowiadającej o Sergio Vieira de Mello, nie można tylko szarżować mówiąc: "Ty się mylisz, a ja mam rację." Bo, jak słyszeliśmy, wszyscy myślą, że mają rację. Wiele rozwiązań problemów polega na zmienianiu innych ludzi. A jeśli chce się zmieniać innych, najlepszym sposobem jest zrozumienie, kim jesteśmy... Zrozumienie psychologii moralności, że wszyscy myślimy, że mamy rację... A potem wystąpienie - nawet jeśli tylko na moment - stańcie obok Seng-ts'ana. Wystąpcie z moralnego matriksu; dobrze jest o tym myśleć jak o konflikcie, w którym wszyscy myślą, że mają rację, wszyscy mają swoje pobudki - nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy. Wszyscy mają powody, by robić to, co robią. Wystąpcie. Wszyscy mają powody, by robić to, co robią. Wystąpcie. Zrobienie tego będzie krokiem do doskonalenia moralnej pokory, do odcięcia się od przekonania o swojej nieomylności, które jest typowe dla ludzi. do odcięcia się od przekonania o swojej nieomylności, które jest typowe dla ludzi. Pomyślcie o Dalajlamie. Pomyślcie o niesamowitym autorytecie moralnym Dalajlamy... Ma on swoje źródło w moralnej pokorze.

Sądzę, że głównym celem mojej przemowy, jak i celem konferencji TED jest stworzenie grupy, która jest żarliwie zaangażowana w zmienianie świata na lepsze. Ludzie tutaj są gorąco zaangażowani w sprawianie, żeby świat stał się lepszym miejscem. Ale wykazują oni także żarliwe oddanie prawdzie. Sądzę, że rozwiązaniem jest użycie tego gorącego oddania i przekształcenie go w lepszą przyszłość dla nas wszystkich. Dziękuję za uwagę.
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.