Jakie choroby towarzyszą negatywnym wzorcom myślenia? Zmień myślenie o sobie a zmienisz swoje ciało.


Louise L. Hay w swojej książce "Lecz swoje ciało" jest zdania, że jesteśmy w stanie wyeliminować większość chorób zmieniając nasze wzorce myślenia. Nieważne, od jak dawna utrzymywaliśmy te negatywne wzorce myślenia, chorobę, nieudany związek, brak pieniędzy czy nienawiść do siebie; dziś możemy zacząć to zmieniać. Nasze myśli i słowa wielokroć powtarzane kształtowały nasze dotychczasowe życie i nasze doświadczenie. Lecz to myślenie należy do przeszłości. Mamy to już za sobą. Myśli i słowa, które wybierzemy dziś, teraz właśnie, wyznaczą nasze jutro, kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok.. Cała nasza moc przypada zawsze na obecną chwilę. Tu właśnie dokonujemy zmian. Co za ulga. Możemy wreszcie uwolnić się od starych bzdur. Właśnie teraz. W tej chwili. Już sam początek niesie zmianę.

Jako małe dziecko byłeś czystą radością i miłością. Byłeś ważny i wiedziałeś to. Czułeś się centrum Wszechświata. Ważyłeś się na to: mówiłeś, czego chcesz i otwarcie wyrażałeś wszystkie swoje uczucia. Kochałeś w sobie wszystko, każdą część ciała, łącznie z odchodami. Wiedziałeś, że jesteś doskonały. I to jest właśnie prawda o Twoim istnieniu. Cała reszta jest wyuczoną bzdurą i można jej się oduczyć. Jakże często mówimy: „Taki już jestem" lub „Tak już jest". Naprawdę znaczy to tylko, że „Wierzymy, że dla nas jest to prawda". Przeważnie to, w co wierzymy, stanowi tylko odbicie cudzych poglądów, które zaakceptowaliśmy i włączyliśmy do własnego systemu wierzeń. Pozostają one w zgodzie z innymi rzeczami, w które wierzymy.

Jeżeli jako dzieciom wpojono nam, że świat jest niebezpiecznym miejscem, wówczas zaakceptujemy wszystko, co jest zgodne z tym wierzeniem, jako prawdę dla nas: „Nie ufaj obcym", „Nie chodź po nocy", „Ludzie cię oszukają" itd. Jeżeli natomiast już w pierwszych latach życia nauczyliśmy się, że świat jest bezpiecznym i radosnym miejscem, wtedy będziemy wierzyć w co innego: „Miłość jest wszędzie", „Ludzie są życzliwi", „Pieniądze przychodzą do mnie łatwo", itd. Rzadko kwestionujemy to, w co wierzymy. Na przykład: dlaczego uważam, że uczenie się sprawia mi trudność? Czy to rzeczywiście prawda? Czy to jest prawda o mnie w tej chwili? Skąd wzięło się to przekonanie? Czy wierzę w to, ponieważ nauczyciel w szkole stale mi to powtarzał? A może wiodłoby mi się lepiej, gdybym porzuciła to wierzenie?

Skup się i spróbuj obserwować swoje myśli. O czym myślisz teraz, w tej chwili? Jeżeli myśli kształtują twoje życie i twoje doświadczenia, czy chciałbyś, aby ta myśl stała się dla ciebie prawdą? Jeżeli jest to myśl pełna troski lub gniewu, poczucia krzywdy lub mściwości, to w jakiej postaci wróci ona do ciebie, jak sądzisz? Jeżeli chcemy w życiu sukcesu i dobrobytu, sukces i dobrobyt powinny być treścią naszych myśli. Jeżeli chcemy życia pełnego miłości, musimy nasze myśli wypełnić miłością. Cokolwiek wysyłamy myślą czy słowem, powróci do nas w tej samej postaci.

Przysłuchaj się czasem temu, co mówisz. Jeżeli zauważysz, że powtarzasz coś trzy razy, zapisz to. Stało się to dla ciebie wzorcem. Po tygodniu przyjrzyj się tej liście, a zobaczysz, jak twoje słowa odpowiadają twoim doświadczeniom. Zdecyduj się zmienić swoje słowa i myśli, i obserwuj, jak zmienia się twoje życie. Twoja moc i twój wybór kierują twoim życiem. Nikt inny nie myśli w twojej głowie, tylko ty.

WYMIANA STARYCH WZORCÓW MYŚLENIA
Aby rzeczywiście zlikwidować jakieś uwarunkowanie, musimy najpierw usunąć przyczynę. Lecz przeważnie nie znamy tej przyczyny i nie wiemy, od czego zacząć. Jeżeli więc powiadasz „Gdybym tylko wiedział, czemu mnie tak boli" ufam, że ta książeczka da ci klucz do odkrycia przyczyn twoich dolegliwości i będzie przewodnikiem pomocnym w tworzeniu nowych wzorców myślenia sprzyjających zdrowiu.

Nauczyłam się, że na każdą sytuację w naszym życiu istnieje psychiczne ZAPOTRZEBOWANIE. W przeciwnym razie sytuacja ta nie zaistniałaby. Objaw choroby jest tylko efektem zewnętrznym. Musimy skierować się do wewnątrz, by usunąć przyczynę psychiczną. Dlatego sama wola i dyscyplina niczego nie zdziałają, bo zwalczają tylko zewnętrzne przejawy, tak jak byśmy ścinali chwasty, zamiast wyrywać je z korzeniami. Zanim więc zaczniesz stosować nowe wzorce myślenia, zajmij się najpierw chęcią uwolnienia zapotrzebowania, np. na papierosy, ból głowy, nadwagę czy cokolwiek innego. Jeżeli potrzeba jest wygaszona, znika także jej efekt zewnętrzny. Żadna roślina nie przetrwa, gdy ją pozbawić korzenia.

Większość schorzeń powodują wzorce psychiczne: krytycyzm, gniew, uraza, poczucie winy. Na przykład krytycyzm, któremu dłuższy czas się pobłaża, prowadzi często do artretyzmu. Gniew zamienia się w coś, co w organizmie działa zapalnie. Dość długo przechowywana uraza żre i podgryza, by wreszcie doprowadzić do guzów i raka. Poczucie winy zawsze sprowadza karę. Dużo łatwiej uwolnić swoją świadomość od tych szkodliwych wzorców myślenia wtedy, gdy jesteśmy zdrowi, niż próbować je wykorzenić, przeżywając paniczny lęk lub pod groźbą operacji.

Poniższa lista przyczyn psychicznych powstała w wyniku długoletnich studiów, wykładów oraz mojej własnej pracy w dziedzinie duchowego uzdrawiania. Będzie pomocna w szybkim odszukaniu psychicznego podłoża twoich schorzeń. Ofiarowuję ją z miłością, pragnąc przyczynić się do urzeczywistnienia twojego celu — byś mógł uzdrowić twoje ciało.

Radzę Ci sporządzić listę wszystkich dolegliwości, cierpień i chorób, jakie miałeś kiedykolwiek, a następnie odszukać ich przyczyny psychiczne. Napotkasz przy tym wzorce myślenia, które powiedzą Ci dużo o tobie samym. Wybierz kilka odpowiadających im afirmacji i pracuj z nimi przez miesiąc. Pomoże Ci to porzucić stare wzorce myślenia i przeżywania, które nosisz w sobie od dawna.

Żródło: LOUISE L. HAY "LECZ SWOJE CIAŁO"
PSYCHICZNE PODŁOŻA FIZYCZNYCH DOLEGLIWOŚCI I METAFIZYCZNE SPOSOBY ICH PRZEZWYCIĘŻANIA, Wydawnictwo REBIRTHING

Notka redaktorska: Tezy postawione w tym artykule są wnioskami płynącymy z wyżej wymienionej książki. Jestem zdania, że leczenie zawsze musi być holistyczne - ważne jest zarówno nastawienie psychiczne, tryb życia jak i pomoc lekarska. Nie namawiam tym artykułem w żadnym wypadku do porzucenia współczesnej medycyny i badań lekarskich.


















Żródło: http://lepszezdrowie.info/Lecz_swoje_cialo_Louise_L.Hay.pdf

Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

20 komentarze:

  1. To ja dodam i polecam jeszcze "Bunt ciała" Alice Miller, "When the Body Says No" - Gabor Mate', dr Sarno http://blog.siegnijpozdrowie.org/2012/10/uleczyc-umys-i-uzdrowic-ciao.html i wiele innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki.
      Bardzo cenię lekarza dr Gabor Mate.
      Dołączę jeszcze prace Bruce Milton i Gregora Braden, którzy naukowo udowodnili że to środowisko powoduje niewłaściwe funkcjonowanie, czyli zdrowie bądź chorobę!
      Udowodnili też że mamy swą wewnętrzną moc uzdrowienia siebie totalnie gdy z miłością pozbędziemy do siebie i innych, bez zadawania sobie gwałtu...

      Usuń
  2. Dziękuję Sabina za propozycje lektur. Zgadzam się, że dla wszystkich interesujących się wpływem dzieciństwa na dorosłe życie książki Alice Miller są obowiązkowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. od kiedy AIDS jest powodowany przez choroby psychiczne, a nie wirusa HIV? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że jest powodowany przez wirusa:) Autorce raczej chodzi o to, że np.osoby z traumą czy problemami emocjonalnymi mogą podświadomie dążyć do "samounicestwienia" prowadząc ryzykowny tryb życia - uzależniając się czy uprawiając niebezpieczny seks. To tak jak z typem osobowości i podatnością na choroby - http://www.psychologiawygladu.pl/2015/06/typ-osobowosci-abcd-podatnosc-na-choroby.html

      Usuń
  4. Moje 3 miesięczne dziecko (synek) ma alergię na jakiś składnik mojej diety, który przenika do jego pokarmu, czyli mleka. Od kilkunastu dni jestem na restrykcyjnej diecie i już nie wiem co wyeliminować, wydaje się jakby dziecko było uczulone na mnie... Jest nieszczepione więc nie powinno mieć alergii. Czy wina może być gdzieś głębiej? Dopowiem, że to dziecko zostało urodzone w atmosferze złości, bezradności i żalu w okropnym szpitalu. Natomiast moje pierwsze dziecko (córka) było urodzone może w większym bólu, ale w obecności mojego męża i miłego personelu. Nie miało ono żadnych problemów alergicznych. Może problem tkwi w moim żalu i noszonym ogromnym smutku z powodu drugiego porodu? Pierwszy poród sprawił, że poczułam moc i siłę. Poczułam się dzielna i wspaniała. Drugi poród w prost przeciwnie, okazał, że nic nie potrafię, nie nadaję się do niczego i nic nie jestem warta. Co mam myśleć, żeby mój synek mógł jeść mój pokarm i nie odczuwać okropnej alergii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się że jak najbardziej podłoże emocjonalne. Polecam "kody uzdrawiania" i pracę z oddechem. Wszystko dostępne w internecie. Mogę też podeslac linki na maila.
      Dużo zdrowia dla Was
      Magda

      Usuń
    2. Myślę że pisząc ten post sama sobie odpowiedziałaś. Tak Kody Uzdrawiania działają wspaniale. Znajdź Madzie Koczera na Fb. pomoże Tobie. A poza tym polecam książkę Gra Zycia. Florence Scoyel Shinn. Doskonały przewodnik "dobrego" myślenia, czyli jak sobie pomóc w życiu.

      Ps. Dziekuje Ci za ten post wskazał mi mój obszar na którym potrzebuje się skupić, gdyż mam podobne doświadczenia z porodami.

      Pozdrawiam

      Usuń
    3. daj mu z miłością i po kłopocie, wybacz mu że tyle bałaganu wniósł w twoje życie i sobie, że na to sobie pozwoliłaś, jak pobłogosławisz to zobaczysz więcej.....

      Usuń
  5. Moge sie wypowiedziec w tym temacie.
    Ciąża - mąż nie chciał drugiego dziecka bo już mieliśmy 7 latke, pookładane życie, hobby bla bla bla.
    Był wściekły nie dotykał mnie w ciąży, nie przytulał, był obojętny wredny i oziębły. Przytulała mnie córka głaskała, całowała, ale jak się domyślacie to nie to samo co wsparcie drugiej dorosłej osoby. Syn od początku był mega chorowity, najpierw wysypki, uczulenie na wszystko, miałam wrażenie ze to ja go uczulam, byłam na restrykcyjnej diecie a on obsypany od góry do dołu. AZS, grzybica, choroba Bostońska, alergia na zielony barwnik w pampersach, alergia na pomidory, alergia na produkty mleczne, jątrzące się rany na całym ciele, cieknące płynem surowiczym, masa strupów. Jadłam tylko krupnik i krupnik i krupnik, tylko po tym go nie wysypywało.
    Jak miał 0,5 roku pojechaliśmy na urlop do Bułgarii i tam wyluzowana "ja" i czas spędzony na słońcu w zabawie miłości - wszystkie uczulenia znikły, wracaliśmy po 2 tygodniach ze zdrowym dzieckiem.
    :)
    Ale nie zatrzymaliśmy tego co było w domu.
    Wiec zaczęły się problemy z oskrzelami, płuca, astma, alergia tym razem wziewna. Ja problemy z ciągłymi upławami czy zakażeniami pochwy, szara zniszczona cera, brak ochoty na sex, ciągle anginy, ciągle pogarszanie się wzroku, brak akceptacji kobiecości, problemy z żołądkiem wrzody.
    :)
    Kiedy się to skończyło, i u syna i u mnie, a momentalnie, właściwie z dnia na dzień, ot maż znalazł kochankę i do niej odszedł w połowie 2013 roku. Rozwiodłam się, przewartościowałam swoje życie, odrobaczyłam siebie i dzieci, zaczęliśmy się odżywiać inaczej, gotujemy co lubimy, dużo warzyw, ryby (wcześniej jedliśmy o co ex maż lubił) i tak powoli wszystkie objawy zniknęły, a właściwie 90%.
    Lekarka z przychodni dziecięcej myślała ze wyjechaliśmy z granice bo z przednich statystyk, wizyta co 3-4 tygodnie byliśmy raz na szczepieniu.
    A mieliśmy tak ze rano syn kaszlał, a wieczorem już miał zapalenie płuc, sterydy, antybiotyki, to była nasza codzienność.

    Dziękuję za ten post, chętnie poczytam więcej na temat kodów uzdrawiania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuję za komentarze i własne historie. Dziewczyny mają rację, jeśli już wykluczymy medyczne przyczyny nawracających chorób u dzieci, to trzeba zwrócić uwagę na emocje. Tym bardziej, że astmy i alergie często są zaliczane do chorób psychosomatycznych. Wiele niechcianych dzieci, podświadomie odrzucanych, urodzonych w złej atmosferze, w niepewnej czy niestabilnej rodzinie, gdzie mama żyje w stresie, strachu i złości lub nie ma wsparcia - tam odczuwają one to dosłownie na swojej skórze. Mogą wypluwać pokarm, ciągle chorować itd. Wymaga to rozpoznania negatywnych emocji u rodziców/matki i w miarę możliwości rozprawienia się z problemami. Takie dzieci wymagają większej uwagi i poczucia bezpieczeństwa - powinno się je dużo przytulać, dotykać, reagować na potrzeby bez złości i irytacji.

    Jeśli mleko matki uczula, może należy przestawić się na butelkowe, ale nie pozbawiając dziecka tego kontaktu z ciałem mamy.

    Życzę dużo cierpliwości i wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gowno prawda. Jak się ma to do małego dziecka chorego na raka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podejście jest stosowane jako uzupełnienie do medycyny. Zawsze najpierw sprawdzamy i szukamy przyczyn u lekarza. Psychosomatyka nie odpowiada za wszystkie choroby, to oczywiste.

      Usuń
    2. Polecam Wam wszystkim z całego💚 wykłady Doroty Zięby- Miłek, które znajdzecie na YT.Dziękuję Wam za swoje doświadczenia, które podnoszą Świadomość Innych, pozwalają otworzyć umysł i naprowadzają w kierunku Psychosomatyki💚oraz Medycyny Niekonwencjonalnej☯PozdrawiamŚwietliście x

      Usuń
  8. Holistyczne podejście do zdrowia człowieka jest jedynym słusznym dlatego, że zdrowie psychiczne jest niewątpliwie podstawą zdrowego ciała, i na odwrót.
    Powyższe zestawienie jest jednak poważnym nadużyciem - zmiana nastawienia psychicznego nie pomoże w wyleczeniu AIDS, anginy ani gruźlicy ani wielu innych przypadłości wymienionych na liście. Zmiana myślenia nie uchroni też nas przed zapadnięciem na większość z tych schorzeń.
    Dodatkowo, ponieważ przyczyną wielu (większości) z przedstawionych w tabeli chorób/dolegliwości są czynniki takie jak wirusy czy bakterie to nie ma podstaw podawać w kolumnie "Prawdopodobna przyczyna" czegokolwiek innego poza realną udowodnioną naukowo przyczyną.
    Podsumowując, bądźmy pozytywnie nastawieni do siebie i do świata to na pewno będzie nam i naszym najbliższym lepiej. Natomiast gdy "przytrafi" nam się wtedy jakaś chorobą to leczmy się zgodnie ze standardami współczesnej, szkoda że nie zawsze holistycznej, medycyny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mysle ze ma Pan racje ale z mojej prakyki i obserwacji wynika ze leczene - szczegolnie chorob zakaznych tak, trzeba przeprowadzac zgodnie z zasadami. Ale .. te schorzenia tez są w jakimś sensie wywołane przez obniżoną odporność... silny układ immunologiczny potrafi CUDA i dlatego oprocz doraznego zaleczania

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak dla równowagi: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20130223/nedza-optymizmu-czyli-o-smiertelnych-niebezpieczenstwach-pozytywnego

    OdpowiedzUsuń
  11. Psychosomatyka, psychoneuroimmunologia - to fakty zbadane naukowo. Nasze przekonania wpływają na nasze zdrowie i samopoczucie. Medycyna leczy jeden organ (a jesteśmy całym ciałem) i leczy tylko ciało (a mamy też emocje, psychikę). Jakie są źródła chorób i czy my możemy je sami zmieniać?:
    http://psycheilogos.blog.pl/2016/01/13/dowiedz-sie-dlaczego-chorujesz-i-jak-to-zmienic/

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję (i tu apel do autorki artykułu), że jednak nie będzie się wrzucać do jednego worka medycyny niekonwencjonalnej (wraz z wymienionymi w komentarzach "kodami uzdrawiania") i psychosomatyki, bo to są zupełnie inne pary kaloszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jest to zrozumiałe dla czytelników, że zaproponowane przez autorkę książki kody uzdrawiania nie są metodą leczenia. O psychosomatyce również były artykuły, ten miał kolejny raz zwrócić uwagę na to, jak negatywne emocje mogą odbić się na naszym ciele i zdrowiu.

      Usuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.