Dlaczego nie powinno się wkładać rąk do kieszeni podczas spotkań i prezentacji?


Dłonie to najważniejsze narzędzia w ewolucji człowieka, a między mózgiem a dłońmi istnieje więcej połączeń niż pomiędzy innymi częściami ciała. Dłonie uzupełniają nasze słowa, a często mówią więcej niż chcemy powiedzieć. Kiedy ktoś chce być szczery i otwarty zwraca wnętrza dłoni w stronę rozmówcy. Jest to gest nieświadomy, mówiący -nie mam nic do ukrycia. My wtedy intuicyjnie przeczuwamy, że ktoś jest prawdomówny. Schody zaczynają się, gdy rąk nie widzimy, bo są schowane pod stołem lub w kieszeniach.

Kiedy dzieci kłamią lub pragną coś ukryć, często chowają ręce za plecami. Dorośli wkładają je do kieszeni, aby znikły z pola widzenia i nie ujawniały myśli. Stanowią wtedy barierę między rozmówcami. Trzymanie rąk w kieszeniach to ulubiony wybieg mężczyzn, którzy nie mają ochoty uczestniczyć w rozmowie. Pierwotnie ręce były nośnikami informacji, mówiły dużo więcej niż obecnie, tak więc schowanie ich oznaczało zamknięcie ust.

Kiedy prowadzimy wykład lub prezentujemy coś na scenie chowamy ręce do kieszeni w geście obronnym spowodowanym stresem. Wielu mężczyzn uważa, że ten gest dodaje im luzu i nonszalancji. Niestety tak nie jest. Ludzie mają tendencje do nieufania innym, jeśli nie widzą ich dłoni. Żelazną zasadą podczas budowania zaufania z klientem lub publicznością jest umożliwienie im obserwowania twoich dłoni. Oczywiście każdy zdaje sobie sprawę, że ta ręka znajduje się w kieszeni, ale samo jej ukrywanie podświadomie powoduje u nas niepokój. Dawno temu odkryte dłonie były oznaką pokojowego nastawienia oraz gwarancją, że przeciwnik nie chowa w nich narzędzia zbrodni.

Teraz już nie musimy na co dzień obawiać się o swoje życie, a jednak wolimy, gdy dłonie są na widoku. Mowa niewerbalna rąk jest bardzo istotna podczas ważnych spotkań, negocjacji czy na sali sądowej. Kiedy rekruter przeprowadza rozmowę z potencjalnym pracownikiem i przy jednym pytaniu ręce kandydata nagle znikną pod stołem, rekrutujący może przypuszczać, że temat był drażliwy i należy go zgłębić.

Spójrzcie na to zdjęcie przedstawiające stół negocjacyjny. Która strona czuje się pewniej, a która jest zestresowana i wycofana?

Od razu widać, że panowie po prawej są swobodniejsi i to oni rozdają karty. Ich sylwetki są pochylone do przodu, a ręce widoczne i położone na stole. Lewa strona negocjacyjna ma sylwetki odchylone i w większości schowane pod stół. Czegoś się boją lub ich pozycja negocjacyjna jest słaba.

Wracając do pana ze zdjęcia głównego. Kiedy trzymamy ręce w przednich kieszeniach wysyłamy sygnały o braku pewności siebie i braku zaangażowania. Może to być odbierane jako- jestem tu, bo muszę, ale mi się nie chce. Szczególnie dotyczy to prezentacji przed publicznością. Nie należy mylić tego gestu z przywództwem, co czyni wielu polityków. Jest to sygnał Beta, nie Alfa! Dodatkowo, uniemożliwiając dłoniom swobodny ruch, zaburzamy naszą zdolność do płynnego i ekspresyjnego opowiadania. Wolniej też będziemy formułować odpowiedzi na pytania. Możecie sprawdzić to sami. Spróbujcie opowiedzieć ciekawą historię z rękami w kieszeniach. Trudniej?


Diana Nowek
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.