Postrzeganie własnego ciała a zadowolenie z seksu. Jakie kompleksy nas dręczą?

Zakradają się do sypialni, podkopują wiarę w erotyczne możliwości, rodzą zahamowania. Kompleksy – bo o nich mowa – są niejako trzecim uczestnikiem łóżkowych spotkań. Stają pomiędzy kochankami. Jak uwolnić się z tego trójkąta?

W sypialni krępują nas i zawstydzają dwa rodzaje obiekcji. Pierwsza grupa to kompleksy związane z własnym ciałem. Mankamenty urody (faktyczne bądź wyimaginowane) sprawiają, że podczas intymnego zbliżenia podciągamy kołdrę aż po samą brodę, nie pozwalamy partnerowi zapalić lampki itd. Druga grupa wątpliwości dotyczy łóżkowych umiejętności – tego, jak wypadniemy podczas miłosnego rendez-vous. Obawa, czy się sprawdzimy, czy zaspokoimy drugą stronę, psuje radość z seksu, hamuje spontaniczność. Mylimy się jednak, sądząc, że łóżkowe kompleksy to nasza, kobieca domena. Panowie też się stresują w sypialni, boją się, jak ich ocenimy. Przy takiej niepewności trudno o frajdę z seksu. Ale głowa do góry: wstyd nie musi nami rządzić. Tak jak nie ma sytuacji bez wyjścia, nie ma też kompleksów nie do pokonania. 

Mało kto jest w stanie przyznać, że nie ma żadnego kompleksu na punkcie swojego wyglądu. Oglądając się w lustrze, najczęściej zwracamy uwagę na to, co nam się nie podoba, a nie na to, z czego powinniśmy być dumni. Nieustannie porównujemy się z innymi ludźmi, ciesząc się w duchu z ich niedoskonałości, gdyż w ten sposób możemy poczuć się trochę lepiej. Skąd się to bierze i jakie może mieć konsekwencje?

Pseudo–ideały


Żyjemy w czasach zdominowanych przez media i marketing. Seks dobrze się sprzedaje i właściwie każdy produkt można opatrzyć wizerunkiem nagiego ciała. W reklamach, filmach czy teledyskach obraz ten jest jednak specjalnie wypreparowany. Kreuje się tylko jeden kanon kobiecego i męskiego wyglądu. Może się więc wydawać, że wszyscy ludzie powinni zgodnie z obowiązującym wzorem być tacy sami.

Od zawsze w naszej kulturze silniejszy nacisk kładziono na wygląd kobiet. Kiedy nie miały prawa do edukacji ani szans na samodzielne utrzymanie, musiały podobać się kandydatom na mężów. Pomimo tego, że wiele się zmieniło, nadal w czasopismach znajdziecie tysiące porad, jak wyglądać ponętnie, przyciągnąć mężczyznę, stać się seksbombą. Można odnieść wrażenie, że najbardziej liczą się dziś: szczupła sylwetka, jędrne piersi i pośladki, gładka skóra, brak owłosienia na ciele.

Coraz bardziej zaczyna się zwracać uwagę także na wygląd mężczyzn. Chłopcy mają często kompleksy z powodu niskiego wzrostu, zbyt szczupłej sylwetki, rzekomo małych penisów, nadmiernego owłosienia lub jego braku. Porównują się do aktorów filmów pornograficznych, nie zdając sobie sprawy z tego, do jakiego stopnia ich zachowania są fikcyjne.

Skutki wygórowanych standardów


Młodzi ludzie zadręczają się swoim wyglądem i niejednokrotnie dręczą z tego powodu innych, wyśmiewając ich i złośliwie żartując. Prowadzi to do poważnych problemów z odżywaniem, depresji, autoagresji. Rozpoczynając życie seksualne, nastolatki zastanawiają się głównie nad tym, jak podczas seksu będzie prezentowało się ich ciało. Myślą o cellulicie, rozstępach czy krostach, zamiast skoncentrować się na relacji z partnerem czy partnerką. Przed planowanym pierwszym razem dziewczyny i chłopcy pytają o to, czy powinni golić owłosienie łonowe. Kwestie takie jak uczucie łączące partnerów, gotowość do współżycia lub antykoncepcja, schodzą na drugi plan.

Skoro niektóre osoby unikają pójścia na basen, obawiając się pokazania w kostiumie, tym bardziej nie rozbiorą się przed partnerem/partnerką czy przy zapalonym świetle. Kompleksy bardzo utrudniają życie seksualne i hamują pewność siebie. Zdarzają się sytuacje, w których ktoś nie chce spróbować nowej, innej pozycji seksualnej, bo wyobraża sobie, jak będą wyglądały jej pośladki albo fałdki na brzuchu. Czy można wtedy czerpać przyjemność z kontaktów seksualnych?


Co trapi kobiety?


1.Moja pochwa wydaje dziwne dźwięki

Kiedy jestem podniecona, robię się „tam na dole” tak mokra, że wprost cieknie mi po nogach. Boję się, że ukochany pomyśli sobie, iż jestem jakaś niewyżyta. Ten „ślinotok” sprawia też, że pochwa wydaje podczas stosunku chlupoczące i mlaszczące odgłosy. Okropnie mnie to krępuje. Wydaje mi się, że zamiast seksowna jestem śmieszna.
Renata z Krakowa

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Powiem szczerze, że wielu mężczyzn w ogóle nie zwróci uwagi na to, że twoja pochwa jest za wilgotna. A jeśli nawet, to żaden nie pomyśli niczego złego. Wręcz przeciwnie – kochanek uzna, że jesteś po prostu mocno podniecona, a wszystko to jego zasługa. Jeśli jednak nadmierna lubrykacja mocno będzie ci przeszkadzała, używanie prezerwatywy powinno zminimalizować ten problem. Gumowe tworzywo zmniejsza bowiem poślizg w pochwie. Rozważ też, czy nie za rzadko się kochacie, bo po dłuższej przerwie w seksie kobieta wydziela zwykle więcej soków intymnych. A co do krępujących cię odgłosów: postaraj się obrócić je w żart. Nikt nie powiedział, że seks ma być śmiertelnie poważny. Dobrze, gdy zawiera elementy zabawy.


2.Jestem za gruba

Po porodzie nie udało mi się wrócić do poprzedniej figury. Moje krągłości frustrują mnie zwłaszcza w sypialni. Zamiast oddawać się rozkoszy, cały czas myślę o moich wałeczkach na brzuchu i masywnych udach.
dalija@

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Gdy wydajesz się sobie zbyt pulchna, zwróć uwagę na reakcje partnera – to one są miernikiem twojej ponętności w jego oczach. Jeśli dotykając cię i pieszcząc, ma erekcję i apetyt na seks, wszystko jest w porządku. Wbrew temu, co sądzą panie, większość mężczyzn lubi, gdy kobieta ma jakieś krągłości, a nie wygląda jak „wieszak”. Nawet jeśli masz lekką nadwagę, ale ukochanemu to nie przeszkadza, nie warto się tym zadręczać. Jeżeli jednak (mimo aprobaty partnera) nie możesz przestać myśleć o swoich kilogramach, spróbuj proponować takie pozycje, w których będziesz czuła się bardziej komfortowo. Jeśli nie lubisz swoich fałdek, kochaj się np. po misjonarsku (bo kiedy leżysz na plecach, brzuch się znacznie spłaszcza) albo w pozycji boczno-tylnej (wtedy talia ładnie się uwidacznia, a wystający brzuszek jest poza zasięgiem wzroku partnera). Jeśli z kolei uważasz, że masz zbyt wybujały biust i wstydzisz się, gdy za bardzo się kołysze w pozycji „na jeźdźca”, poproś partnera, by go podtrzymał dłońmi. Będzie zachwycony, a ty mniej skrępowana.


3.Wstydzę się zbyt bujnego owłosienia

Natura obdarzyła mnie bardzo hojnie… Niestety, nie tym, co trzeba. Chodzi mi o zarost w miejscach intymnych, który jest tak bujny, że rozrasta się na uda i brzuch. Depiluję się obsesyjnie, ale włoski szybko odrastają, tworząc kłującą szczecinę. Okropnie się tego wstydzę! Wydaje mi się, że mężczyźni uważają owłosione kobiety za odpychające.
Kinga J. z Trójmiasta

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Nadmierny zarost u pań bywa spowodowany wzmożonym (ale w granicach normy) poziomem męskiego hormonu, testosteronu. Kobiety te, obok bujniejszego owłosienia, cechuje wielka zmysłowość i namiętność (dzięki hormonowi odpowiedzialnemu za pożądanie). Panowie, którzy „znają się na rzeczy”, uwielbiają takie kochanki. Większości mężczyzn obfite włosy łonowe u partnerki wcale nie przeszkadzają. Dlatego zanim wypowiesz wojnę znienawidzonym włoskom, zapytaj swojego wybranka, czy ma coś przeciw nim. Dopiero gdy okaże się, że partner nie lubi twojego „meszku”, albo ty sama wyjątkowo źle się z nim czujesz, skorzystaj z laserowej depilacji (zwanej też epilacją), która pomaga skutecznie pozbyć się problemu. Jest ona, niestety, dość droga (koszt jednego zabiegu: 300–400 zł; na początku trzeba go powtarzać co 5–6 tygodni). Zbyt obfite owłosienie może być też wynikiem zaburzeń hormonalnych, np. towarzyszyć zespołowi policystycznych jajników (PCOS). Warto więc udać się do ginekologa lub endokrynologa i sprawdzić, czy bujność włosa nie jest sygnałem kłopotów ze zdrowiem. 


4.Mam opryszczkę w miejscu intymnym

Były partner zaraził mnie opryszczką genitalną. Zaleczyłam ją już, ale ginekolog twierdzi, że do końca życia jestem skazana na prezerwatywę, bo mogę zarażać. Nie wiem, jak o tym powiedzieć nowemu chłopakowi. A może nie przyznawać się do tej przypadłości, tylko nalegać na użycie gumki?
do.ta@

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Mimo że użycie prezerwatywy zabezpiecza przed zakażeniem, masz moralny obowiązek informować każdego partnera o swoim stanie zdrowia. Ty nie masz żalu, że poprzedni kochanek nie uprzedził cię o noszonym przez siebie wirusie? Na pewno wolałabyś wiedzieć, by móc się zabezpieczyć. Poza tym, jeśli związek okaże się stały, i tak będziesz musiała się przyznać – a wtedy będzie ci jeszcze bardziej głupio, że nie zrobiłaś tego od razu. Schowaj więc wstyd do kieszeni, tym bardziej że tak naprawdę nie ma czego się wstydzić: intymna infekcja może zdarzyć się każdemu dorosłemu, aktywnemu seksualnie człowiekowi. Pech polega na tym, że opryszczka genitalna jest nieuleczalna – można ją zaleczyć, ale w uśpionej formie bytuje w organizmie i czasami miewa nawroty, tzw. wykwity (wtedy lepiej w ogóle powstrzymać się od współżycia). Jednak głowa do góry – przy odrobinie ostrożności można bezpiecznie prowadzić życie płciowe. Powiedz więc szczerze drugiej połowie: „Miałam epizod z opryszczką płciową, ale jestem wyleczona. Lekarz jednak zalecił mi stosowanie prezerwatywy. Załóż ją dla własnego dobra”.


5.Wstydzę się swego zapachu

Kiedy tylko narzeczony chce pieścić mnie oralnie, wpadam w popłoch. Nawet jeśli się zgodzę, to leżę spięta i zastanawiam się, jak pachnę w okolicach intymnych.
dominika333@

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Naturalny intymny zapach kobiety niezwykle „kręci” facetów. Czysta, zdrowa kobieta pachnie „tam na dole” bardzo przyjemnie, choć każda ma swój indywidualny aromat. Może się oczywiście zdarzyć, że zapach konkretnej pani nie pasuje danemu panu, ale to kwestia osobniczych upodobań i rzadko się zdarza. Wystarczy więc, że umyjesz się przed zbliżeniem. Jeśli chcesz czuć się jeszcze pewniej, używaj żelu do higieny intymnej o owocowej lub kwiatowej nucie. Upewnij się jednak, czy ten syntetyczny zapach nie przeszkadza partnerowi. Możesz też poprawić smak swoich „soków” w bardziej naturalny sposób – poprzez odpowiednie jedzenie. Płyny intymne (podobnie jak ślina czy pot) zależą bowiem w dużym stopniu od tego, co się konsumuje. Przed rozbieraną randką warto jeść dużo owoców (zwłaszcza jabłek, ananasów, winogron), a unikać warzyw z rodziny kapustnych, nabiału, czerwonego mięsa, cebuli oraz czosnku.


6.Starzeję się

Zawsze lubiłam seks, ale odkąd stuknęła mi pięćdziesiątka, zaczęłam myśleć, że jestem już za stara na te sprawy. Moje ciało zrobiło się mało apetyczne: zwiotczała skóra, opadające piersi, niezbyt jędrne pośladki… Przypominam pomarszczone jabłko. Pewnie dlatego mąż ma wyraźnie mniejszą ochotę na figle ze mną – kiedyś kochaliśmy się prawie codziennie, a teraz najwyżej kilka razy w miesiącu.
ula@

Zdaniem seksuologa


Mówi Wiesław Sokoluk: Upływ czasu, który boli większość kobiet, jest, niestety, nieuchronny. Oczywiście warto poddawać się zabiegom spowalniającym proces starzenia (np. dbać o kondycję, uprawiać jakiś sport), ale namawiam przede wszystkim do zmiany nastawienia. Nie warto przykładać aż takiej wagi do zmian zachodzących w powierzchowności. Dla kochającego mężczyzny jesteś czymś więcej niż tylko „więdnącym” ciałem. Naprawdę! Skoro żyjecie razem od lat, prawdopodobnie ceni w relacji z tobą wiele innych rzeczy: twoje cechy charakteru, emocje, jakimi go obdarzasz, poczucie bezpieczeństwa i wzajemne zaufanie, jakie się między wami zrodziło. Dojrzała kobieta może dać mężczyźnie dużo więcej niż na początku, bo młodość umie zastąpić czym innym: znajomością swojego ciała i oczekiwań partnera, umiejętnością przeżywania przyjemności, zaspokajania potrzeb kochanka itp. Dlatego uwierz w to, że możesz być nadal atrakcyjna dla swojego męża, otwórz się na dojrzałą intymność, pozwól się pożądać mimo starszego wieku. Martwisz się, że partner ma rzadziej ochotę na seks? A nie pomyślałaś, że to może nie mieć żadnego związku z tobą? Przecież dla niego czas również nie stoi w miejscu. Też jest coraz starszy i nie ma już takiej potencji jak dawniej. Fizjologia jest nieubłagana: po 45. roku życia w ciele mężczyzny następuje wyraźny spadek hormonów odpowiedzialnych za popęd płciowy. Dlatego ty również bądź dla partnera wyrozumiała.


7.Nie mam… czym oddychać


Mówiąc bez ogródek: jestem płaska jak deska! Mój biust wygląda dobrze tylko w specjalnym – powiększającym – biustonoszu. Dlatego ilekroć jakiś mężczyzna chce mi włożyć rękę pod bluzkę, wpadam w popłoch. A już zupełnie przeraża mnie moment, w którym cała prawda wychodzi na jaw.
ina@

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Uwierz, że mały biust też jest sexy! Wielu mężczyzn lubi drobne piersi, które bez problemu mieszczą się w dłoniach. Posiadają one jeszcze jedną wielką zaletę: widać w nich bardzo wyraźnie erekcję brodawek sutkowych, co wyjątkowo działa na panów. Zwłaszcza że mając małe piersi, możesz pozwolić sobie na chodzenie bez stanika (nie musisz się obawiać, że biust szybko stanie się obwisły). A wtedy rysujące się pod bluzką sutki przez cały dzień działają na męską wyobraźnię.


8.Krępują mnie kłopoty ze skórą

Jestem dość atrakcyjną kobietą, mężczyźni często mnie podrywają. Niestety, wyglądam apetycznie tylko do momentu, gdy się rozbiorę. Moje plecy usiane są bowiem szpecącym trądzikiem. Próbuję go zaleczyć, biegam po dermatologach, ale, niestety, żaden nie potrafi skutecznie pomóc w pozbyciu się problemu. A krosty naprawdę wyglądają nieestetycznie. Ilekroć idę z jakimś facetem do łóżka, boję się, że będzie brzydził się mnie dotknąć.
Agnieszka z Zielonej Góry

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Ponieważ zmian na skórze „przy kontakcie bliższego stopnia” nie da się ukryć, lepiej będzie, jeśli uprzedzisz o nich mężczyznę, z którym planujesz seks. Zrób to, zanim wylądujecie w łóżku, żeby nie był zaskoczony twoimi krostami w sytuacji intymnej. Wtedy może zareagować w sposób nieprzyjemny dla ciebie, bo zaskoczonemu człowiekowi trudno nieraz ukryć niechęć. Najlepiej od razu pokaż, jak to wygląda (pomyśl zawczasu o włożeniu bluzki, w której łatwo będziesz mogła odsłonić ramię). Jeśli mu się nie spodoba twoja skóra – trudno, nic nie możesz na to poradzić. Ale będziesz przynajmniej ubrana. Odrzucenie bardziej boli, kiedy jest się nagą.


9.Czuję się kiepska w łóżku

Do tej pory miałam tylko jednego kochanka, nie zdobyłam wielu łóżkowych doświadczeń. Czuję się z tego powodu bardzo niepewnie. Boję się, że decydując się na zbliżenie z obecnym chłopakiem, nie będę wiedziała, co robić. A jeśli on się mną rozczaruje?!
roxy87@

Zdaniem seksuologa

Mówi Wiesław Sokoluk: Tak naprawdę od indywidualnego doświadczenia każdego z kochanków ważniejsze jest wspólne doświadczenie danej pary. Każdy ma inne upodobanie i trzeba się siebie nawzajem nauczyć. Często na początku seks w związku jest mniej udany, dopiero z czasem nabiera rumieńców – bo zaczynacie sobie ufać, poznajecie swoje preferencje, potrzeby. Daj więc wam czas na dotarcie się. Nie jesteś pewna, jak mężczyznę dotykać, pieścić? Wystarczy go zapytać – on chętnie podpowie, a nawet pokaże.


Męskie kompleksy w łóżku


Panowie też mają swoje bolączki, których się wstydzą.

Mały rozmiar 
Kompleks małego członka występuje u mężczyzn tak często, że seksuolodzy nazywają go wręcz płciowym standardem. Specjaliści uspokajają jednak: nie ma czym tak się przejmować, bo mniejszy penis podczas erekcji bardziej się powiększa, a większy mniej – w efekcie wychodzi na to samo.

Włosy na plecach 
Mężczyźni powinni uwierzyć, że większość kobiet lubi facetów z zarostem na całym ciele, włącznie z plecami. Zwłaszcza że „włochatość” świadczy o wysokim poziomie męskich hormonów, a co za tym idzie, doskonałej potencji. Jeśli ten argument kogoś nie przekonuje, zawsze można się wydepilować.

Duży brzuch lub zapadnięta klata 
Oponka wokół pasa kojarzy się z mianem „podtatusiały”, a wątła pierś świadczy o cherlactwie – stąd kompleksy na tym tle. Najlepsze antidotum to siłownia.

Jak sobie radzić?


Po pierwsze – trzeba zastanowić się nad tym, czy nie przyjmujemy bezkrytycznie wzorów, które przekazują nam media, i czy nie stawiamy sobie zbyt wysokich wymagań. Najlepiej skupić się na tym, co naprawdę w sobie lubimy. Warto słyszeć komplementy bliskich, a nie im zaprzeczać. Partner czy partnerka chętnie pomogą nam zaakceptować nasze ciało, jeżeli tylko na to pozwolimy. W parze powinniśmy dowartościowywać się nawzajem, a nie wpędzać w kompleksy. Pokochanie siebie to kwestia wyboru i świadomej pracy nad sobą. Efekty mogą przerosnąć nasze oczekiwania, więc nie warto z tego rezygnować.

Po drugie - podczas oglądania kolorowych magazynów, reklam, czy filmów, warto mieć na uwadze, że większość modeli/modelek, aktorów/aktorek jest specjalnie wykreowanych, wymuskanych w photoshopie. Oni mają właśnie tak wyglądać, aby wabić i przyciągać potencjalnego odbiorcę. W rzeczywistości mało, kto ma idealną sylwetkę pozbawioną znamion, pieprzyków, włosków, z cerą bez zmarszczek, pryszczy, rozszerzonych porów, czy przebarwień na skórze.



Ponton Grupa Edukatorów Seksualnych

Wakacyjny telefon zaufania - rozmowa lub sms

Od 1 lipca do 31 sierpnia codziennie od 19:00 do 21:00

507 832 741

Stacjonarny telefon zaufania

Od września w każdy piątek od 16:00 do 20:00

22 635 93 92



źródło: Claudia 11/08
Tekst: Agata Domańska
Konsultacja seksuologiczna: Wiesław Sokoluk
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.