Na twojej twarzy pojawia się emocja pogardy podczas rozmowy z partnerem? Wasz związek się rozpadnie


Pogarda to cichy zabójca związku. Spójrz na zdjęcia poniżej - wszystkie prezentują ekspresje pogardy - niesymetryczny uśmiech jednym kącikiem ust. Niewiele osób świadomie widzi i odbiera tę minę jako złą emocję. Częściej widzimy w niej niepełny lub nieśmiały uśmiech. Co więcej, sami również nie jesteśmy świadomi, kiedy prezentujemy ekspresję mimiczną pogardy. Jest to jedyna z 7 podstawowych mikroeskpresji twarzy, która jest asymetryczna.




Na fotografii głównej widzimy parę złapaną w takiej niezdrowej emocji. Ona przewraca oczami, on ma uśmieszek pogardy. Według amerykańskich badań, które opisywałam szczegółowo w artykule MIKROEKSPRESJE WSKAŻĄ, KTÓRE MAŁŻENSTWA SIĘ ROZWIODĄ, częste pojawianie się emocji pogardy na twarzach partnerów w czasie rozmowy dawało 70% pewności, że dany związek rozpadnie się w ciągu 3 lat.

Teraz pytanie do Ciebie - kiedy ostatnio "uśmiechałaś/uśmiechałeś się" jednym kącikiem ust? Zrób kilka razy tę minę, żebyś przy następnym razie, kiedy rozmawiasz z drugą osobą, zauważył, że patrzysz na nią z góry. Dlaczego odczuwasz pogardę i masz poczucie, ze jesteś lepszy lub wiesz coś lepiej?

Pogarda a krytyka


Nie należy mylić pogardy z krytyką. Krytyka dotyczy zazwyczaj jakiegoś zachowania bądź problemu, z którym się nie zgadzamy. Aby czuć pogardę, musimy negatywnie myśleć o drugiej osobie, oczywiście nie wypowiadając tych słów - np.że druga strona nie ma racji, jest głupia, niekompetentna, obrzydliwa, nieatrakcyjna itp. Te negatywne myśli są paliwem dla krytyki, bynajmniej nie konstruktywnej.

W przypadku, gdy pozytywnie myślimy o partnerze, to krytyka nigdy nie będzie odbierana tak osobiście. Kiedy jednak zaczniemy odczuwać wewnętrzną niechęć i pogardę dla partnera, to z czasem przybiera ona na sile. Zaczyna się od jednej negatywnej cechy, która utkwi nam w głowie, by za chwilę rozwinąć się w sieć oskarżeń i pretensji. Co gorsza, jeśli zagnieżdżą się one na dłużej w naszej głowie, prawdopodobnie wyprą te pozytywne cechy, które do tej pory uwielbialiśmy w partnerze. Od teraz partner czy partnerka już są na straconej pozycji.  Będzie to odczuwalne poprzez obrażanie, kpiny, nieprzyjemne żarty oraz negatywną mowę ciała, jak właśnie pogarda na twarzy, przewracanie oczami czy przedrzeźnianie

Każdemu z nas zdarza się myśleć w sposób pogardliwy o swoim partnerze, zazwyczaj ma to związek z jakimiś nierozwiązanymi pretensjami. Wtedy w głowie toczą się rozmowy - a to leń, nic nie robi, ale głupia i tak nic nie zrozumie, jak ona wygląda - mogłaby coś ze sobą zrobić, nieudacznik - za mało zarabia itp itd.  Przeprosiny mogą wystarczyć w sporadycznych wypadkach. Pogarda jest zagrożeniem dla związku, kiedy te negatywne myśli zaczynają nam towarzyszyć w coraz większej liczbie sytuacji, a partner jakoś zawsze wypada w nich niekorzystnie. Miłość nie przetrwa takiej toksyczności na dłuższą metę. Każdemu należy się traktowanie z szacunkiem.

Jak to w życiu bywa


Zilustruję to dwoma przykładami z życia codziennego. Co się dzieje gdy pojawia się pogarda?

Zaimki on/ona, czyli płeć nie są tu istotne, zarówno po jednej i drugiej stronie może być kobieta jak i mężczyzna.

Przykład 1
Wracasz do domu po ciężkim dniu pracy i zastajesz w nim bałagan. Chcesz więc od razu zabrać się za porządki. Oczekujesz od partnera, że pomoże ci posprzątać, bo jesteś zmęczona, jednak on siedzi już na kanapie i ogląda TV, bo też miał trudny dzień w pracy. Zaczyna się przepychanka słowna, kto co powinien zrobić i i co należy do twoich obowiązków. Atmosfera się zagęszcza, ty zaczynasz przewracać oczami, kiedy partner tłumaczy, że czuje się równie zmęczony a to akurat nie jest natychmiastowy priorytet. Zaczynasz myśleć w głowie
- No tak, zwal to wszystko na mnie, moja praca nie jest tak ważna, ty leniu, w ogóle o mnie nie myślisz, dlaczego ja w ogóle z nim jestem, jak to moje życie wygląda! 
Po tych myślach jesteś już nakręcona i pełna pogardy i mówisz w końcu z sarkazmem
- Jasne, nie fatyguj się i nie wstawaj, jestem pewna, że twój dzień był trudniejszy i że twoja praca jest cenniejsza. Mogę być twoim niewolnikiem.

Znacie coś podobnego? Czasem wystarczy iskra, aby samemu się nakręcić i z małej rzeczy zrobić problem wielkiej rangi. Kiedy do tego dojdzie pogarda i sarkazm - cierpi głównie wasz związek.

A wystarczyło zrobić to tak. Zakładając, ze podstawy związku są dobre, a to nie jest wasz ciągły powód do kłótni.

1. Po pierwsze, nigdy nie zakładaj, że partner czyta ci w myślach i wie, co ty własnie masz w planach. Więc nie oczekuj działania w sytuacjach, kiedy wcześniej nie wspomniałaś, co teraz będziecie robić. Jasno i klarownie komunikuj, co, jak i kiedy.

2. Po drugiej, jeśli zaleją cię negatywne emocje, weź głęboki wdech, uzmysłów sobie, że twoje emocje dotyczą tylko tej sytuacji, a nie waszego związku jako całości. Możesz być niezadowolona z faktu, że partner nie chce ci akurat dzisiaj pomóc, ale nie twórz sobie w głowie całej historii, o tym jakim jest okropnym człowiekiem.  On może zwyczajnie się nie domyślił, a ty kazałaś mu zgadywać.

3. Po trzecie, komunikacja! Mów wprost co czujesz i potrzebujesz. Wysłuchuj też drugiej strony. Zawsze jest miejsce na kompromis.

Przykład 2
Drugi przykład usłyszany i z życia wzięty.

Byłam przeziębiona i siedziałam z rocznym dzieckiem w domu, kiedy mój mąż wrócił dużo wcześniej z pracy niż zwykle. Synek zajmował się sobą, ja też się czułam lepiej, więc mój mąż zapytał czy mógłby się położyć na drzemkę. Ja nie miałam nic przeciwko, akurat chciałam zrobić też coś dla siebie. Chwilę potem błoga cisza się skończyła, dziecko zaczęło płakać i nie chciało za nic przestać. Nic nie pomagało, a we mnie wzbierała frustracja.
Czy on nie słyszy, ze dziecko płacze? Ogłuchł, czy co? Na pewno udaje, że nadal śpi.
I już chciałam kontynuować w głowie oskarżenia i rozwijać swoją historię, gdy przypomniałam sobie, ze to ja pozwoliłam mu pójść się przespać. Zgodziłam się, wiec dlaczego zaczynam w głowie wymyślać mu od egoistów i innych takich? Przecież nie robił tego specjalnie. Uspokoiłam się, a kiedy mąż wstał, powiedziałam mu szczerze, co poczułam i po prostu zapytałam czy następnym razem mogę go obudzić w takiej sytuacji. Oczywiście, zgodził się.

Niekiedy negatywne emocje są tak silne, że nie potrafimy nad nimi zapanować. Jeżeli towarzyszą ci nieustannie w relacji z partnerem, ciągle patrzysz na niego z góry, a w głowie wymyślasz negatywne historie, czas najwyższy, aby zrozumieć, dlaczego tak lubisz umniejszać partnera w swoich oczach? Może już go nie kochasz? Jak widać po statystykach, niewiele par wygrywa z pogardą.


Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.