Cameron Russell: Wygląd to nie wszystko. Wierzcie mi, jestem modelką


Cameron Russell przyznaje, że wygrała "genetyczną loterię": jest wysoka, ładna i jako modelka, prezentuje bieliznę. Jednak nie osądzajcie jej po wyglądzie. W tym odważnym wystąpieniu ironicznie spogląda na branżę, która przedstawiła ją bardzo uwodzicielsko w wieku zaledwie 16 lat.

Polecam gorąco, oglądaj tutaj:
http://www.ted.com/talks/cameron_russell_looks_aren_t_everything_believe_me_i_m_a_model?language=pl

Co mówi Cameron w swoim wystąpieniu?

Witam. Nazywam się Cameron Russell i od jakiegoś czasu jestem modelką. Właściwie, to od 10 lat.Odczuwam teraz nieprzyjemne napięcie w sali, Odczuwam teraz nieprzyjemne napięcie w sali, ponieważ nie powinnam była założyć takiej sukienki.

Na szczęście przyniosłam coś na zmianę. To pierwsza zmiana stroju na scenie TED, więc jesteście szczęściarzami, że to widzicie. Jeżeli kobiety na sali były przerażone, kiedy weszłam, niech nie mówią mi teraz, dowiem się później z Twittera.

Podkreślę, że jestem uprzywilejowana, mogąc zmienić wasz pogląd o mnie w krótkich 10 sekundach. Nie każdy może to zrobić. Te szpilki są bardzo niewygodne. Dobrze, że nie będę ich nosiła. Będziecie się śmiać, kiedy będę przekładać sweter przez głowę. Będziecie się śmiać, kiedy będę przekładać sweter przez głowę. Nic wtedy nie róbcie. W porządku.

Dlaczego to zrobiłam? To było niezręczne. Oby nie tak niezręczne, jak to zdjęcie. Obraz jest potężny, ale jest też powierzchowny. Właśnie w 6 sekund zmieniłam was pogląd o mnie. Przed tą sesją zdjęciową nigdy wcześniej nie miałam chłopaka. Było mi niewygodnie, a fotograf mówił, że mam wygiąć plecy i włożyć dłoń we włosy tego gościa. Oczywiście, wyłączając operację, czy sztuczną opaleniznę sprzed dwóch dni, niewiele można zrobić, żeby zmienić wygląd, a to, jak wyglądamy, pomimo powierzchowności i niezmienności, ma wielki wpływ na nasze życie.

Dzisiaj dla mnie bycie śmiałą oznacza bycie szczerą. Jestem na tej scenie, bo jestem modelką, piękną, białą kobietą, a w mojej branży nazywamy to seksowną dziewczyną. Odpowiem na pytania, które ludzie zawsze mi zadają, ale, dla odmiany, szczerze.

Pierwsze pytanie, jak zostaje się modelką? Zawsze mówię, że zostałam zwerbowana, ale to nic nie znaczy. Naprawdę, to wygrałam genetyczną loterię, jestem spadkobierczynią takiego dziedzictwa.Pewnie zastanawiacie się, o co chodzi. Przez parę poprzednich stuleci definiowano piękno nie tylko jako zdrowie, młodość i symetrię, do których podziwiania jesteśmy biologicznie zaprogramowani, ale też jako wysokie, smukłe figury, kobiecość i białą skórę. To spuścizna skrojona dla mnie, na której zarabiam.Wiem, że są osoby na sali, które są teraz sceptyczne, a niektórzy fashioniści myślą: "Zaraz: Naomi, Tyra, Joan Smalls, Liu Wen". Pochwalam waszą wiedzę o modelkach. Imponujące. Niestety muszę poinformować, że w 2007 roku natchniony doktorant z Uniwersytetu Nowojorskiego wyliczył, że spośród 677 modelek zatrudnionych na pokazach mody, tylko 27, mniej niż 4%, nie było rasy białej.

Następne pytanie zadawane mi, to: "Mogę zostać modelką, kiedy dorosnę?" Pierwsza odpowiedź: "Nie wiem, nie ja o tym decyduję". Jednak następna prawdziwa odpowiedź to: "Po co?" Możesz być, kim chcesz. Prezydentką USA, wynalazczynią nowego Internetu, lub ninjo-poetką i chirurgiem sercowo-naczyniowym, co byłoby niesamowite, bo byłabyś pierwszą. Jeżeli po tej wyliczance nadal mówią: "Nie, Cameron, chcę być modelką", odpowiadam "Zostań moją szefową". Ja za nic nie odpowiadam, a ty możesz być naczelną amerykańskiego Vogue'a, szefową H&M lub następnym Stevenem Meiselem. Chcieć zostać modelką, to jakby pragnienie wygrania w totolotka. Jest to poza kontrolą, jest niesamowite i nie jest to ścieżką zawodową. Przedstawię wam skumulowaną wiedzę z 10 lat modelingu, ponieważ inaczej niż u chirurgów można ją krótko podsumować. Jeżeli fotograf jest tam, a światło tutaj, jak ładna lampa HMI, słyszysz "Chcemy ujęcia w marszu". Ta noga idzie pierwsza, ładna i długa, ta ręka do tyłu, a tamta do przodu, głowa obrócona o trzy czwarte, chodzisz tam i z powrotem,potem patrzysz na wyimaginowanych kolegów, 300, 400, 500 razy. Tak to by wyglądało.  Oby mniej niezdarnie niż to w środku. Nie wiem, co się wtedy stało.

Niestety, mając ukończoną szkołę, CV i parę skończonych zleceń, już nic nie możesz powiedzieć. Jeśli chcesz zostać prezydentką Stanów Zjednoczonych, a w CV masz: "Modelka/bielizna: 10 lat", ludzie będą się dziwne patrzeć.

Następne pytanie: "Czy retuszują wszystkie zdjęcia?" Właściwie tak, retuszują wszystkie, ale to tylko mała cząstka tego, co się dzieje. To moje pierwsze zdjęcie, również pierwszy raz w bikini, nie miałam jeszcze pierwszej miesiączki. Schodzimy na tematy osobiste, ale byłam młodą dziewczyną. Tak wyglądałam z babcią parę miesięcy wcześniej. To ja na innym zdjęciu tego dnia. Poszłam z przyjaciółką.A to podczas zabawy parę dni przed zdjęciami do francuskiego Vogue'a. Tutaj w drużynie piłkarskiej i V Magazine. To ja dzisiaj. Mam nadzieję, że dostrzegacie, że te zdjęcie nie przedstawiają mnie. To są konstrukcje stworzone przez grupę profesjonalistów, fryzjerów, makijażystów, fotografów, stylistów, ich asystentów, pre- i post-produkcję. To stworzyli oni. To nie jestem ja.

Następne zadawane mi pytanie to: "Dostajesz coś za darmo?" Mam za dużo wysokich szpilek, których nie noszę, oprócz dzisiejszego dnia, jednak darmowe rzeczy, które dostaję, to takie z normalnego życia, o których nie rozmawiamy. Dorastałam w Cambridge. Kiedyś nie zabrałam pieniędzy do sklepu i dali mi za darmo sukienkę. Jako nastolatka jechałam z koleżanką, która przejechała na czerwonym. Zostałyśmy zatrzymane, ale wystarczyło powiedzieć "przepraszam", i nas puścili. Otrzymałam to wszystko z powodu urody, a nie mojej osoby. Są ludzie, którzy płacą za wygląd, a nie za to, kim są. Mieszam w Nowym Jorku. W ostatnim roku ze 140 000 zatrzymanych nastolatków 86% to osoby czarnoskóre lub Latynosi,większość z nich to młodzi mężczyźni. A w Nowym Jorku mieszka tylko 177 tys. młodych mężczyzn z tych grup, więc dla nich pytaniem nie jest: "Czy mnie zatrzymają?", ale ile razy. Przygotowując wystąpienie, dowiedziałam się, Przygotowując wystąpienie, dowiedziałam się, że w USA 53 procent 13-latek nie lubi swoich ciał w przypadku 17-latek ta wartość rośnie do 78 procent.

Ostatnie częste pytanie, to "Jak to jest, być modelką?". Myślę, że oczekują odpowiedzi "Jeżeli schudniesz i będziesz mieć błyszczące włosy,będziesz szczęśliwa i fantastyczna". Za kulisami odpowiadamy w ten sposób. Za kulisami odpowiadamy w ten sposób. Mówimy: "Fajnie jest podróżować i pracować z twórczymi, natchnionymi ludźmi z pasją".To prawda, ale tylko połowicznie, ponieważ jednego nie powiemy przed kamerą, ja nigdy tego nie powiedziałam. "Jestem niepewna siebie". Dzieje się tak, bo każdego dnia myślę o tym, jak wyglądam.Jeżeli się zastanawiacie, czy z węższymi udami i błyszczącymi włosami bylibyście szczęśliwsi, poznajcie się z modelkami, ponieważ one mają najlepsze uda, włosy i ubrania i są pewnie najbardziej niepewne siebie na całej planecie.

Kiedy pisałam to wystąpienie, miałam trudność z utrzymaniem równowagi, bo z jednej strony było mi niezręcznie przyjść tu i powiedzieć "Otrzymałam to wszystko z dobrego losu". I głupio by mi było dorzucić jeszcze "To wszystko mnie nie uszczęśliwia". Jednak najtrudniej było naświetlić dziedzictwo rasowego i płciowego ucisku, bo to ja na nim najwięcej zyskałam. Jestem szczęśliwa, że mogę tu być, i dobrze, że przyszłam teraz, nie za 10-30 lat, gdy miałabym więcej kontroli nad karierą, bo wtedy pewnie nie opowiedziałabym, jak dostałam pierwszą pracę, czy zapłaciłam za studia, co wydaje się teraz takie ważne.

Mam nadzieję, że po tym przemówieniu łatwiej będzie wam przyznać się do obrazu potęgi zawartego w tym, co uważa się za nasz sukces, jak i do tego, co nazywają porażką.

Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.