Żona miała operacje plastyczne twarzy? Mąż może ją posądzać o zdradę lub być niezadowolony z wyglądu dziecka.


Z sondy przeprowadzonej na zlecenie serwisu PromotionalCodes.org.uk wynika, że wątpliwości pojawiają się nawet zaraz po narodzinach. I nie chodzi wcale o groźną depresję poporodową, ale coś zupełnie innego. Dotyczy to zarówno młodej matki, jak i ojca. Choć brzmi to zaskakująco, nawet co piąty rodzic jest rozczarowany wyglądem nowego członka rodziny! 18 procent badanych przyznało, że dziecko wydało im się zwyczajnie brzydkie.

Zdecydowana większość ankietowanych, bo aż 82 procent, zgodnie z przewidywaniami uznało, że postrzegają swoje dziecko jako najpiękniejsze na świecie. To zdrowa reakcja wynikająca z głębokiej miłości i dumy. Co z pozostałymi 18 procentami? Co piąty badany otwarcie przyznał, że wygląd noworodka pozostawia wiele do życzenia. Zaczerwieniona skóra, nierównomierne owłosienie na głowie, dziwny wyraz twarzy, brak podobieństwa do rodziców – prawdopodobnie tym „podpadają” noworodki. Zmienia się to oczywiście z czasem, kiedy dziecko podrasta.

Okazuje się, że z powodu popularności i dostępności operacji plastycznych, nowo narodzone dzieci często odbiegają wyglądem od idealnej mamy lub taty. Pojawiają się artykuły opisujace sytuacje, kiedy kobiety, które nie przyznały się do ingerencji chirurga muszą pokazywać mężowi zaświadczenie z kliniki estetycznej, aby nie być posądzanymi o zdradę. Mężczyźni, którzy poznali swoje żony z małymi noskami, przylegającymi uszami, wąskimi ustami czy innymi łukami brwiowymi zastanawiają się do kogo nalezy dziecko, skoro jest takie niepodobne do rodziców.

Przed podjęciem decyzji o operacjach plastycznych warto mieć na uwadze także chęć posiadania dzieci. Inaczej próba dążenia do doskonałości skończyć może się rozwodem. Problem mogą mieć choćby mieszkanki Korei Południowej, gdzie operacjom poddaje się co piąta kobieta. Choć dziś są urodziwe, wygląd ich dzieci może zszokować.



Zaskakujący finał ma krążąca po sieci historia pewnej chińskiej pary. Jian Feng miał zakochać się w, jak myślał, atrakcyjnej kobiecie. Po ślubie nadeszła pora na dzieci. Niestety, bohater w chwili porodu przeżył szok. Ich wspólna córka okazała się nieatrakcyjna i niepodobna do żadnego z rodziców. Efekt? Posądzenie kobiety o zdradę.

Jian Feng najpierw zarzucił swojej żonie niewierność, pewny, że sam nie spłodziłby tak nieatrakcyjnego dziecka. Po wykonaniu testów DNA okazało się, że dziecko jest jego. W ten sposób na jaw wyszedł sekret małżonki, która w przeszłości wydała około 100 tys. dolarów na przeprowadzone w Korei Południowej operacje plastyczne.

Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Małżonek, który zarzucił żonie oszustwo, otrzymał rozwód oraz zadośćuczynienie w wysokości 120 tys. dolarów. Tym samym dowiódł, że miłości nie da się zbudować na kłamstwie, tym bardziej nie z mało urodziwą kobietą, jaką była jego żona przed poddaniem się operacjom plastycznym.

Cała historia, choć określona została mianem mistyfikacji, spotkała się z różnymi reakcjami internautów. Pojawiły się nawet głosy, że także dzieci będą mogły w przyszłości poddać się operacjom plastycznym. Jedną z wątpliwości okazało się to, czy przystojny Chińczyk powinien odciąć się, jakby nie było, od własnych dzieci? Wszak nie one zadecydowały o swojej urodzie.

Sytuacja, choć nie miała miejsca naprawdę, jest również przestrogą dla mężczyzn, którzy gustują w idealnych paniach. Owa perfekcyjność może okazać się dziełem chirurgów plastycznych, a ta, niestety, nie jest dziedziczna. Dodatkowo dzieci (szczególnie dziewczynki), które widzą "idealną" mamę, porównują się z nią. I jeśli bardzo odbiegają od niej wyglądem, czują się mniej atrakcyjne, a to prowadzi do zaburzonego postrzegania własnej osoby. I w późniejszym wieku prowadzi do kontynuowania tradycji zmiany wyglądu za pomocą skalpela.


Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.