Komunikacja niewerbalna jako element wizerunku polityka

Wizerunek polityczny stanowi istotny element gry politycznej, zajmując ważną pozycję we współcześnie uprawianym modelu polityki. Badania wskazują iż w ponad pięćdziesięciu dwóch procentach składa się on z prezencji czyli mimiki twarzy, ogólnego wyglądu, odpowiedniego ubioru oraz gestykulacji. Podkreśla się iż odpowiedni wizerunek polityczny, od zarania dziejów służył zdobyciu i utrwaleniu władzy we wszystkich znanych ludzkości systemach politycznych.

Wizerunek polityczny


Andrzej Antoszewski oraz Ryszard Herbut definiują wizerunek polityczny jako obraz, kształt czy wyobrażenie sylwetki politycznej jednostki, grupy, organizacji bądź instytucji powstające w świadomości odbiorców[1]. Wizerunek zawiera zdaniem badaczy odpowiednie elementy wartościujące, które wpływają na decyzje podejmowane przez wyborców, a dbałość o odpowiedni kształt wizerunku stanowi obecnie najważniejsze zadanie specjalistów od marketingu politycznego. Ernest Goffman dodaje iż na autoprezentację polityka, składają się przede wszystkim świadome zachowania i wypowiedzi, mające na celu ukazanie, w określonym świetle jego osoby[2]. O ile właściwą formę wypowiedzi jest dość prosto wypracować, o tyle sztuka komunikacji niewerbalnej jest dużo trudniejsza.

W obecnie uprawianym modelu polityki ma miejsce przesunięcie uwagi wyborców z partii politycznych na poszczególnych kandydatów[3], zatem konieczne staje się budowanie odpowiedniego wizerunku politycznego, a niekiedy nawet, jak wskazuje Bruce Newman jego fabrykowanie. Rozumiejąc jak ważne są wizerunek i wygląd, wielu polityków korzysta z usług specjalistów od marketingu politycznego, starając się wypracować właściwy obraz swojej osoby oraz mowę ciała, dzięki którym, mogą sprawiać wrażenie szczerych, uczciwych i zatroskanych o losy państwa, ukrywając niekiedy kierującą nimi rządzę władzy. Zdaniem Wojciecha Cwaliny i Andrzeja Falkowskiego, wizerunek oznacza tworzone w określonym celu szczególnego rodzaju wyobrażenie, które poprzez wywoływanie odpowiednich skojarzeń, nadaje obiektowi dodatkowych wartości społeczno-psychologicznych, osobowościowych czy etycznych[4]. Odpowiedni projekt wizerunku polityka powinien zawierać zbiór cech, jakimi kandydat ma się charakteryzować. 

W zamierzchłej przeszłości często podkreślano boskie pochodzenie władców, którzy żyjąc w oderwaniu od społeczeństwa, okryci często aurą tajemniczości, wzbudzali strach będąc tak jak władcy Babilonu czy egipscy faraonowie namiestnikami Boga na ziemi, czy tak jak w przypadku rosyjskich carów, roztaczano wśród społeczeństwa plotki iż dobry i nieomylny car otoczony jest bandą złych urzędników. Skonstruowanie odpowiedniego wizerunku zapewniało władcy długie panowanie a współcześnie pozwala na zdobycie popularności i sympatii wyborców. Wskazuje się iż ważną rolę w kształtowaniu świadomego obrazu polityka odgrywa odpowiedni wyraz twarzy, sposób bycia oraz poruszania, wzrost, ubiór i inne komponenty. Szczególnie ważna i podkreślana jest rola komunikacji niewerbalnej, czyli tak zwana mowa ciała. 

Już ponad pół wieku temu, amerykański antropolog Ray Birdwhistell, rozpoczął badania nad komunikacją niewerbalną, oraz jako pierwszy nazwał je kinetyką, jednakże zainteresowania naukowców niewerbalnym aspektem komunikacji, sięgają dużo dalej wstecz. Allan i Barbara Pease’owie , wskazują że najpoważniejszym opracowaniem dotyczącym tej dziedziny przed XX wiekiem, było dzieło Karola Darwina O wyrazie uczuć u człowieka i zwierząt[5] z 1872 roku. Służyło ono dość wąskiemu gronu naukowców, a nie specjalistom od wizerunku politycznego, dając podwaliny pod współczesne teorie dotyczące mimiki twarzy i gestów. 

Badania Alberta Mehrabiana w latach pięćdziesiątych, pokazały, że na przekaz komunikacyjny w siedmiu procentach mają wpływ same słowa, w trzydziestu ośmiu sygnały głosowe, a pięćdziesiąt pięć procent to komunikacja niewerbalna (teza obalona, wyjaśnię w innym artykule - przypis redakcji). Zatem przy próbie osiągnięcia sukcesu politycznego i ukształtowaniu pozytywnego wizerunku kandydata wśród potencjalnych wyborców, praca nad tym aspektem komunikacji, jest nieoceniona. Człowiek bowiem ostatecznie podejmuje decyzje na podstawie tego co widzi, nie zaś tego co słyszy. Można stwierdzić że komunikacja niewerbalna, stanowi zewnętrzne odzwierciedlenie naszych emocji, a każdy gest osoby czy nawet ruch ręki może zdradzać stan emocjonalny mówiącego, w tym przypadku polityka. Jest to istotne w wystąpieniach telewizyjnych, debatach politycznych i spotkaniach z wyborcami, bowiem gesty kandydata, mogą zdradzać kłamstwa wypowiadanych słów, co może mieć opłakane skutki[6]

Kluczem służącym odczytywaniu mowy ciała, jest rozumienie stanu emocjonalnego rozmówcy czy przemawiającego, oraz zwracanie uwagi na okoliczności w jakich to mówi. Przy analizowaniu kwestii dotyczącej komunikacji niewerbalnej, nie należy pomijać aspektu biologicznego, bowiem jak pokazują badania dotyczące tomografii mózgu, struktura mózgu kobiet, jest lepiej uformowana pod względem komunikacji niewerbalnej[7], bowiem mają one około czternastu do szesnastu obszarów służących do oceny zachowania innych, z kolei mężczyźni jedynie około czterech do sześciu. Możemy zatem przypuszczać iż przekonanie kobiet do głosowania na danego kandydata, okazać się może trudniejsze, niż kreślenie wizerunku wobec męskich elektorów. Wskazuje się również iż wiele gestów ludzkich, może mieć genetyczne lub wrodzone pochodzenie, jak na przykład uśmiechanie się, u wielu zwierząt mięsożernych to gest odstraszający, co można porównać z szyderczym uśmiechem niektórych polityków. Zatem właściwe odczytywanie, czy też wyuczone wysyłanie określonych sygnałów niewerbalnych, ma znaczenie zarówno dla polityków, jak i wyborców. 

Jak postrzegamy innych według teorii psychologicznych


Teorie psychologiczne próbują tłumaczyć mechanizmy kierujące tym w jaki sposób postrzegamy daną osobą – w tym przypadku kandydata politycznego. Model soczewki Egona Brunswika służący do zrozumienia i opisania zachowań człowieka w jego naturalnym środowisku, wyrasta z nurtu tak zwanego funkcjonalizmu probalistycznego. W tym podejściu, podstawą zrozumienia zachowania, jest przyjęcie, że każdy organizm żyje w swoim naturalnym środowisku. Model Brunswika zakłada że elementy znajdujące się w otoczeniu obserwatora – w tym przypadku wyborcy, mogą służyć jako pewien model soczewki, przez którą spostrzega się bezpośrednio obiekt – a więc polityka[8]. Zatem poprzez pryzmat soczewki, wyborca wyznacza sobie opinię o cechach czy dyspozycjach osoby, którą chce poprzeć. 

Wskazówki które są dostępne wyborcy, podczas tej analizy, to na przykład przekonania o wcześniejszych dokonaniach kandydata, jego zdolnościach, wyglądzie i zachowaniach niewerbalnych. Im więcej tych elementów, tym opinia wyborcy staje się bardziej bliska rzeczywistości, choć wskazówki te, mogą nie zawsze być trafne i mylić wyborcę. Poprzez choćby wybiórczość tych danych, wyborca może zostać wprowadzony w błąd, co do na przykład działalności kandydata w poprzednim ustroju, przeszłości kryminalnej i tym podobnych. Warto podkreślić iż w tym modelu postrzegania, celem samego procesu percepcji jest wyrobienie sobie opinii na temat określonej osoby. Jeżeli więc wyborca nie jest zainteresowany oceną kandydata, założenia te, nie będą miały dla niego znaczenia, choć niewątpliwie znajomość ich może służyć politykom oraz ich doradcom, w wysyłaniu prawdziwych informacji na ich własny temat. 

Inną interesującą koncepcją przy odbieraniu wizerunku danej osoby jest model formowania wrażeń, który wyrasta ze współczesnego nurtu psychologii społecznej, opierającego się na założeniu że wyrobienie sobie wrażenia o danej osobie, związane jest z zakwalifikowaniem go do określonej grupy społecznej. Został on stworzony przez Susan Fiske i Stevena Neuberga, zdaniem których system kategorii społecznych dostarcza jednostce dość spójnego zasobu wiedzy o innych ludziach oraz pozwala na przewidywanie konkretnych zachowań, bowiem na przykład uznanie kogoś za należącego do kategorii lekarzy czy aktorów, pozwala na przypisanie typowych cech[9]. Dzięki temu łatwiejsze staje się wnioskowanie o innych, a przez to rozpoznawanie choćby konkretnych sygnałów komunikacji niewerbalnej. 

Zgodnie z tym modelem, wyborca działa w oparciu o określone kategorie, dzięki którym nie musi podejmować większego wysiłku ku rozpoznaniu kandydatów. Model kontinuum dostarcza więc informacji na temat tego iż w przypadku kandydatów znanych, reakcja na nich będzie szybka i powierzchowna, ponieważ są już zakwalifikowani do określonej kategorii, z kolei co do osób nowych, mniej znanych lub z poza głównego nurtu polityki, mogą być oni oceniani ze względu na swoją dawną profesję. 

Przyczyny zachowań czyli teorie atrybucji


Równie ciekawą interpretację przyczyn zachowania własnego i innych osób, przedstawiają teorie atrybucji, a wśród nich teoria klasyczna, teoria wniosków oraz teoria współzmienności. Pierwsza z nich, teoria klasyczna, została sformułowana przez Fritza Heidera w 1958 roku i oparta jest na założeniu że ludzie mają tendencję do postrzegania swojego środowiska społecznego jako przewidywalnego oraz podlegającego kontroli. Aby więc przewidywać cudze zachowania, staramy się znaleźć powody, dla których zachowują się oni w określony sposób. Proces atrybucji polega na poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie dlaczego X zachowuje się w ten sposób. Według F. Heidera, konieczne jest rozważenie wpływu dwóch sił, które wpływają na zachowanie człowieka – mianowicie czynników osobowych i poza osobowych. Zatem X zachowuje się tak ponieważ taki jest lub dlatego że zmuszają go do tego okoliczności. Kluczowe jest to, jak ocenia się intencję zachowującego, z kolei najważniejszą tezą która ma znaczenie przy kształtowaniu wizerunku, jest uznanie przez wyborców iż wszystkie pozytywne zachowania kandydata są naturalne i że odpowiada on za nie osobiście[10]

Druga z teorii atrybucji, teoria wniosków o odpowiedniości, rozwija nieco wnioski teorii klasycznej. Została sformułowana przez Edwarda Jonesa i Keitha Daviesa którzy skupili się przede wszystkim na wnioskowaniu o wewnętrznej przyczynie działań ludzkich. Według niej zachowania ludzkie rozumiane są jako poszukiwanie odpowiedniości pomiędzy zaobserwowanym działaniem a predyspozycjami czy cechami osobowości. Podstawą tego modelu jest twierdzenie że motywacją dla zachowania konkretnej osoby są określone, trwałe cechy osobowości, dzięki którym, możliwe staje się przewidywanie, jak dana osoba, w tym przypadku kandydat polityczny zachowa się w przyszłości[11]. Istotna w tym podejściu jest dwuetapowość, przy czym pierwszy etap jest identyfikacją intencji, drugi zaś atrybucją dyspozycji. Planowanie wizerunku stanowi więc projekt rozłożony w czasie, który musi być stale monitorowany. Podkreśla się również iż w sytuacji pewnego wyskoku, obraz polityka może zostać łatwo zburzony, dochodzi bowiem wówczas do rewizji wyobrażenia, przy czym częstsza jest rewizja wyobrażenia pozytywnego. 

Trzecią teorią atrybucji jest teoria współzmienności, stworzona przez Harolda Kelleya, która dotyczy szerszego zakresu wniosków atrybucyjnych niż teoria klasyczna i teoria wniosków o odpowiedniości. Zakłada, że wyjaśnianie zachowań polega na sprawdzeniu tego, co się zmienia w obserwowanym zachowaniu, wraz ze zmianami czasu, osób czy miejsca, wobec których zachowanie jest podejmowane. Zdaniem H. Kelleya, zwracamy przy formułowaniu atrybucji, uwagę na trzy rodzaje informacji, to jest spójność zachowania, wybiórczość oraz powszechność. Podstawą teorii jest założenie, że zachowanie może być spowodowane cechami wykonawcy, przedmiotu zachowania oraz cechami okoliczności. Teoria H. Kelleya jest określana również mianem sześcianu atrybucyjnego, którego boki odpowiadają podstawowym czynnikom sprawczym zachowania. Może być ona podstawą kolejnych wskazówek na temat wizerunku polityka, kładzie bowiem nacisk na jego spójność. 

Inną koncepcją która odnosi się do komunikacji niewerbalnej jest teoria niespełnionych oczekiwań Judee Burgoon. Autorka analizuje wpływ niespełnionych oczekiwań przestrzennych na podejmowane przez nas decyzje. Opiera się ona na założeniach Edwarda Halla, który po raz pierwszy sformułował termin proksemika. Według E. Halla, wyróżnić możemy cztery strefy proksemiczne w których funkcjonują ludzie: strefę intymną do 45 centymetrów, strefę osobistą do 120 centymetrów, strefę społeczną do 3 metrów oraz publiczną powyżej 3 metrów. Zdaniem E. Halla nie powinniśmy przekraczać w szczególności strefy intymnej. W odniesieniu do podejmowanych decyzji, Judee Burgoon stwierdza iż naruszenie oczekiwań co do odległości, sprawia iż możemy podjąć decyzję negatywną dla naszych partnerów komunikacyjnych. Odstępstwa od naszych oczekiwań proksemicznych, mogą powodować wzmożony stan pobudzenia i prowadzić do rewizji natury łączących nas relacji z osobą zachowującą się nietypowo. Podstawą tych założeń jest wartościowość korzyści, płynących z kontaktu z interlokutorem. Jeżeli odniesiemy to do wizerunku polityka, należy stwierdzić iż nasze oczekiwania co do kontaktu w odpowiedniej strefie proksemicznej mogą być inne niż w stosunku do osób z którymi wchodzimy w interakcje na co dzień. Możemy wykazywać chęć dotknięcia naszego idola lub być oburzonym naruszaniem przez niego naszej strefy intymnej. 

Funkcje komunikacji niewerbalnej


Komunikacja niewerbalna pełni cztery podstawowe funkcje, mianowicie:
Po pierwsze wiąże się z komunikowaniem interpersonalnych postaw i emocji. Według Michaela Argyle’a komunikacja niewerbalna w tym aspekcie odgrywa rolę w przekazywaniu wrażenia o dominacji i uległości oraz przyjaźni i wrogości. 
Po drugie, pełni ona funkcje autoprezentacji, przenosząc poprzez ubiór, zachowania i gesty informacje na temat kandydata. 
Po trzecie, wiążą się z nią również funkcje rytualne, umacniając tym samym więzi grupowe, poprzez na przykład udział we wspólnych ceremoniach. 
Czwartą z kolei funkcją jest podtrzymywanie komunikacji werbalnej, poprzez choćby sygnalizowanie uwagi. 

Allan i Barbara Pease’owie wskazują szereg aspektów mowy ciała, między innymi gesty rąk, mimikę i uśmiech, gesty wyrażające ocenę i fałsz, sygnały wzrokowe czy gesty terytorialne. Analizują również znaczenie tajemnych znaków takich jak okulary, makijaż czy sposób palenia, przy czym ten ostatni w wizerunku polityka jest dziś mało popularny, czy wręcz może zostać potraktowany jako niegrzeczny. Zdaniem W. Cwaliny i A. Falkowskiego, przy analizie wizerunku polityka w kontekście komunikacji niewerbalnej, najważniejszymi obszarami są mimika twarzy, styl ubierania się, uścisk dłoni oraz wzrost, z kolei M. Argyle uważa kontakt dotykowy za najbardziej pierwotny i istotny rodzaj zachowania społecznego. 

Gesty i wygląd polityka


Badacze mowy ciała wyodrębniają osiem charakterystyk związanych z uściskiem dłoni tj. suchość, temperatura oraz struktura które świadczyć mają o różnicy między uściskiem zimnym i lepkim oraz ciepłym i wilgotnym. Pozostałe takie jak siła, wigor, pełność uchwytu, czas trwania i kontakt wzrokowy, dotyczyć mają przeciwstawienia uścisku silnego i jędrnego od uścisku bez charakteru. Dzięki analizie poszczególnych rodzajów uścisków, podczas kreowania wizerunku polityka, istotne okazać się może jego właściwe wykonanie, czy też nauka takowego. Uściski są wykorzystywane, nie tylko w kontaktach z wyborcami ale głównie z innymi politykami. Ponadto wskazuje się iż otwarta dłoń zawsze była związana z prawdomównością, uczciwością, czy oddaniem. Jako praktyczne wykorzystanie dłoni w polityce, oprócz uścisków, wskazać możemy znaczące gesty dłoni skierowanej do dołu, jak to czynił choćby Adolf Hitler, co stanowiło symbol siły i tyranii. Jak wskazuje A. Pease, gdyby trzymał dłoń skierowaną w górę, nikt nie potraktował by tego poważnie[12]

Ważne jest podkreślenie iż w przypadku pozowania polityków do zdjęcia, występuje tzw. przewaga lewej strony. Wynika z tego iż osobie łatwiej przy uścisku położyć dłoń na wierzchu, co sprawia że wydaje się panem sytuacji, jak choćby R. Nixon i J.F. Kennedy przed debatą w 1960 roku. Istotna z punktu widzenia gestów rąk polityków jest tzw. rękawica, zwana również powitaniem polityka[13]. Rękawica świadczyć ma o byciu osobą godną zaufania i szczerą, jednakże w przypadku nowo poznanych osób może wywołać wrażenie podejrzliwości. W polityce wykorzystywane jest również często chwycenie powyżej łokcia, co sprawiać ma wrażenie zażyłości między osobami. Znanym uściskiem dłoni polityków był uścisk Icchaka Rabina oraz Jasira Arafata, podczas spotkania w 1993 roku w Białym Domu. Centralną pozycję w kadrze, zajął wówczas prezydent Bill Clinton, który jak podkreśla A. Pease rozłożywszy ramiona, przypominać miał Stwórcę prowadzącego swój lud[14]

Równie istotny co uścisk dłoni, jest wygląd twarzy polityka, który może sugerować wyborcom iż dana osoba posiada określone cechy charakteru, co często wpływa na ostateczne wyniki wyborów a w rzeczywistości ma mało wspólnego z prawdziwym charakterem danej osoby, jej cechami osobowości czy kompetencjami. Zjawisko to określane generalizacją metaforyczną, zostało sformułowane przez Ernesta Hilgarda w 1967 roku. Jak podkreśla Paul Ekman, wiele ekspresji twarzy jest uniwersalnych dla wszystkich ludzi i świadczą one o przeżywanych w danym momencie stanie emocjonalnym. Często mimika twarzy może mieć charakter kontrolowany, w celu wywołania określonego wrażenia na wyborcach. P. Ekman twierdzi iż dla wykrywającego kłamstwo, twarz stanowi niezwykle istotne źródło informacji[15]. Twarz wskazuje to, co chcemy ujawnić, oraz to co chce się ukryć. Kluczowe staje się odróżnienie ekspresji prawdziwych od fałszywych. Co istotne, większość ekspresji ma charakter uniwersalny, niezależnie od płci, rasy czy kultury. Mimo to, badania P. Ekmana wykazują iż jedynie niewielki odsetek osób, potrafi odróżnić ekspresje prawdziwe od fałszywych. 

P. Ekman wskazuje iż Ojciec Święty Jan Paweł II, podczas spotkania z generałem W. Jaruzelskim kontrolował swoją mimikę twarzy[16], bowiem zdawał sobie sprawę z tego iż jego wizerunek może zostać źle wykorzystany przez ówczesną władzę. P. Ekman podkreśla iż dla bycia zdolnym kłamcą, wcale nie jest konieczna umiejętność fałszowania lub ukrywania mowy ciała, bowiem jest to konieczne, jedynie w okłamywaniu bliskich osób. Według Ezera Weizmana, izraelskiego ministra obrony, prezydent Egiptu Anwar Sadat nie potrafił zachować swoich uczuć w tajemnicy, bowiem jego twarz natychmiast wyrażała to co myśli. Jak pokazują badania przeprowadzone przez Sullivana i Mastersa[17], telewizyjne wizerunki liderów wyrażające szczęście, mogą modyfikować postawy odbiorców. Jako przykład podają oni dwa wyrazy twarzy kandydatów na prezydenta USA – R. Reagana i W. Mondale’a. 

Allan Pease wskazuje iż uśmiech sygnalizować może osobie iż jesteśmy ulegli, dlatego też rzadko występuje na twarzach charyzmatycznych polityków, takich jak Władimir Putin czy Margaret Thatcher, bowiem nie chcą oni być postrzegani jako osoby uległe[18]. Z kolei uśmiech z tak zwanym ukradkowym spojrzeniem, charakterystyczny dla księżnej Diany Spencer, dodawać może wesołości, tajemniczości i ujmować lat. Zdaniem A. Pease’a działa on zarówno na mężczyzn jak i na kobiety. Jest to tak zwany gest uległości, wzbudzający uczucia rodzicielskie. Osoby używające go, zdają sobie sprawę z tego, iż kiedy go użyją, dostaną to czego chcą. Z kolei prezydent George W. Bush, jako pochodzący z Teksasu, miał mieć uśmiech przyklejony do twarzy, bowiem Teksańczycy, uśmiechać się mają częściej niż reszta Amerykanów. 

O ile uśmiechania można się nauczyć, o tyle specjalistom od wizerunku politycznego, trudno jest skrócić lub wydłużyć kandydata, a jak pokazuje doświadczenie, wzrost ma istotne znaczenie w kształtowaniu wizerunku politycznego i budowaniu pozycji polityka. W amerykańskich wyborach prezydenckich, zawsze wygrywa kandydat który jest wyższy. Jest to związane z przypisywaniem osobom o większym wzroście, określonych cech osobowości, takich jak zdecydowanie, pewność siebie oraz siła. Istotną dla niskich kandydatów, wydaje się więc przestroga unikania debat czy wystąpień z kandydatami znacznie wyższymi od siebie, lub odbywanie ich w pozycji siedzącej. Allan Pease podkreśla iż możliwe jest dodanie wzrostu, przede wszystkim przez asertywne wystąpienie i stanowczy sposób bycia, co wykazało między innymi amerykańskie badanie Wilsona w 1968 roku, gdy osoba przemawiająca, przedstawiana jako student, oceniana była na 175 centymetrów, z kolei przedstawiona jako wykładowca, miała 190 centymetrów[19]

Innym ważnym elementem wizerunku polityka jest ubiór, który powinien być dostosowany do sytuacji, choć w przypadku polityków z pierwszych stron gazet, nie ma tu raczej większego wyboru, poza garniturem, lub mniej formalną koszulą bez krawata. Oprócz rodzaju stroju, wskazuje się też na bardzo istotny kolor koszuli – przy czym najlepiej odbierane są kolory niebieski i biały. 

Podsumowując należy stwierdzić iż na wizerunek polityka analizowany w aspekcie komunikacji niewerbalnej składa się cały szereg czynników, które właściwie wykorzystane tworzyć mogą spójny obraz kandydata, który w krótkim czasie odniesie sukces. Warto jednak mieć na uwadze, iż poza komunikacją niewerbalną, bez znaczenia nie pozostaje werbalny aspekt wizerunku, bowiem w połączeniu z tym co polityk robi, świadczy on, o jego wiarygodności i pozwala zdobyć rzeczywiste zaufanie wyborców a nie wywołać jedynie określone dłuższe czy krótsze dobre wrażenie. Zatem właściwie skomponowany całkowity image, jest niewątpliwie kluczem do odniesienia politycznego sukcesu.


Autor: Bartłomiej Owczarski
Źródło: Nowa Politologia


Bibliografia:

[1] Leksykon Politologii, Wrocław 2004, s. 487


[2] A. Kampka Perswazja w języku polityki, Warszawa 2009, s. 146.


[3]Tzw candidate centered politics. Szerzej: W. Cwalina, A. Falkowski Marketing polityczny. Perspektywa psychologiczna, Gdańsk 2006, s.148.


[4] W. Cwalina, A. Falkowski Marketing polityczny. Perspektywa psychologiczna, Gdańsk 2006, s.153.


[5] A. Pease, B. Pease Mowa Ciała, Poznań 2011, s. 31.


[6] Jak wskazuje Paul Ekman, kłamstwo zajmuje w polityce bardzo ważne miejsce. Szerzej: P. Ekman Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie, Warszawa 2003.


[7] A. Pease, B. Pease Mowa Ciała, Poznań 2011, s. 35.


[8] W. Cwalina, A. Falkowski Marketing polityczny. Perspektywa psychologiczna. ,Gdańsk 2006, s. 159.


[9] Pozwala zakwalifikować osoby jako emocjonalne, kulturalne, mające wyobraźnie, powściągliwe itp.


[10] Z kolei wpadki są spowodowane niesprzyjającymi okolicznościami.


[11] Jeżeli wchodzi w interakcje z dzieckiem to z pewnością jest troskliwy i opiekuńczy.


[12] A. Pease, B. Pease Mowa Ciała, Poznań 2011, s. 61.


[13] A. Pease, B. Pease Mowa Ciała, Poznań 2011, s. 77.


[14] A. Pease, B. Pease Mowa Ciała, Poznań 2011, s. 87.


[15] P. Ekman Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie, Warszawa 2003, s. 112.


[16] Patrz: P. Ekman Kłamstwo i jego wykrywanie w biznesie, polityce i małżeństwie, Warszawa 2003, s. 125.


[17] Szerzej: W. Cwalina, A. Falkowski Marketing polityczny. Perspektywa psychologiczna, Gdańsk 2006, s. 198.


[18] A. Pease, B. Pease Mowa Ciała, Poznań 2011, s. 95.


[19] Szerzej: A. Pease, B. Pease Mowa Ciała, Poznań 2011, s. 383.
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.