Jak pokochać swoje ciało oraz zwiększyć swoją atrakcyjność, czyli „Gimnastyka czarownic”.

Kilka miesięcy temu całkowicie przypadkiem trafiłam na artykuł ,opisujący zjawisko dotąd mi nieznane, a to czego się dowiedziałam było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Artykuł opisywał rodzaj ćwiczeń fizycznych zakorzeniony w kulturze słowiańskiej, który jest jednocześnie psychoterapią ciała. Gimnastyce towarzyszą rytuały , intymność oraz elementy czarów i magii, dlatego została nazwana „Gimnastyką czarownic”.

Na czym polega gimnastyka czarownic?


Badaniem oraz odtwarzaniem tego systemu zajmuje się białoruski naukowiec Giennadij Adamowicz, któremu udało się ustalić, że do utrzymania prawidłowego zdrowia wystarczy jedynie siedem figur. Na problemy związane ze zdrowiem odpowiadają 3 pierwsze ćwiczenia. Służą one również wzmacnianiu organizmu oraz zapobieganiu chorobom. Kolejne ćwiczenia (4, 5 i 6) skupiają się na rozwiązywaniu problemów związanych ze zdrowiem psychicznym, natomiast ostatnie harmonizuje strefę fizyczna i psychiczną. Praca z ciałem pozwala na uwolnienie blokad oraz wspiera prawidłowy przepływ energii, która jest niezbędna w zachowaniu zdrowia i szczęścia. Jak donoszą źródła już od pierwszej sesji wzmacnia się wewnętrzna energia kobieca, zmienia się chód i postawa ciała powodując, że kobieta praktykującą staje się bardziej pociągająca oraz wygląda korzystniej nie tylko w ocenie własnej, ale również w oczach mężczyzn, zostaje uwolniony czar, urok oraz subtelne piękno. A wszystko to dzięki słowiańskiej bogini Bieregini, która przekazała ludziom wiele tajemnic m. in. wiedze na temat „krynicznej siły” która jest życiową siła, fundamentem zdrowia i energią przenikającą cały świat. 


Jest również wiele innych korzyści płynących z ćwiczeń odpowiadających kobiecym potrzebom m.in.

  • korekcja postawy, prosty kręgosłup, wzmocnienie mięśni i stawów, ciało staje się bardziej plastyczne, pełne wdzięku i siły, 
  • korzystny wpływ na ogólny stan zdrowia, normalizacja ciśnienia krwi, odmłodzenie dzięki regeneracji ciała i oczyszczeniu kanałów energetycznych, odzyskanie witalności i sprężystości ciała,
  • profilaktyka i pomoc w leczeniu „kobiecych chorób” (PMS, niepłodność, menopauza) poprzez wyregulowanie poziomu hormonów; przygotowanie do porodu i ułatwienie procesu porodu 
  • normalizacja procesu przemiany materii; harmonijne, kobiece proporcje ciała,
  • zwiększenie przyjemności seksualnej i ożywienie intymnych związków dzięki rozbudzeniu wewnętrznej energii,
  • zdobycie umiejętności samoregeneracji, bycia w kontakcie z samym sobą i jedności ze światem, która ułatwia pozostanie w formie i dobrym nastroju, 
  • harmonizacja w rodzinie na poziomie psychicznym i fizycznym,
  • odkrycie przyrodzonych sposobów realizacji siebie w życiu poprzez poznanie słowiańskiej symboliki i rozwinięcie pamięci przodków,
  • pozytywny wpływ na relacje z bliskimi; 
  • zwiększenie poczucia własnej wartości,
  • odnalezienie własnej drogi: do siebie, szczęśliwej rodziny; realizacja własnych celów i marzeń.”

Jak wyglądają ćwiczenia?

Same ćwiczenia przypominają indyjska jogę, główna różnica polega na tym że „ gimnastyka czarownic” przeznaczona jest wyłącznie dla kobiet oraz została oparta na dziedzictwie etnicznym ludów słowiańskich. Na poniższym filmiku z sesji „gimnastyki czarownic” można dostrzec z jaką gracją i wdziękiem wykonywane są ćwiczenia. Jest w nich dużo kobiecości i seksapilu. Przypominają mistyczny taniec bogini.


Więcej ćwiczeń znajdziecie tutaj:
Na dolną partię ciała:
Na środkową partię:
Na górną partię ciała:

Oglądając filmiki przyszła mi do głowy myśl, iż każda z nas jest boginią ze słowiańską dusza i w tym tkwi nasza siła. Jesteśmy uważane za jedne z najpiękniejszych kobiet na świecie, ale mimo to ciągle jednymi z najbardziej zakompleksionych i nie wierzących we własne siły, nie uznających własnej wartości. Czekamy na wyśnionego księcia z bajki, który wyzwoli nas od problemów codzienności, zakocha się w nas  bez pamięci i będzie nam wierny do końca życia. Tymczasem faktem jest, że dopóki same nie będziemy potrafiły wydobyć z siebie „krynicznej siły” dopóty nikt jej w nas nie zauważy a książe na białym rumaku może nie dostrzec światła w oknie za grubymi murami Zamku. Dlatego obudźmy w sobie moc pradawnej słowiańskiej Bogini, cieszmy się i korzystajmy z  naszej kobiecej mocy. W końcu każda z nas ma w sobie coś z czarownicy ;)

Autor: Ewa Ługowska

Źródło:

 


Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. Tu link do obszernego źródła: http://blowminder.com/2015/04/16/gimnastyka-czarownic/

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.