Mikroekspresje wskażą, które małżenstwa nie wytrzymają próby czasu


Nasza twarz wyraża więcej, niż zdajemy sobie z tego sprawę i czasem więcej, niż byśmy chcieli. Czy jest możliwe, aby na podstawie obserwacji mimiki przewidzieć, które małżeństwo się rozpadnie, a które nie? Według psychologów tak i to z 90% trafnością!

Na początku lat 80-tych psycholog John Gottman rozpoczął długoletnie badania nad emocjami w związkach oraz nad przyczynami rozpadów małżeństw. W 1992 roku do badania zaprosił 700 świeżo poślubionych par, które miały za zadanie nagrać swoją 15 minutową rozmowę. Tematem były rzeczy sporne lub kwestie, na które małżonkowie mieli odmienne zdanie. Rozmowy te były odtwarzane, a następnie zespół Gottmana "rozkodowywał" emocje, malujące się na twarzach małżonków podczas improwizowanych sprzeczek. Szukano mikroekspresji wskazujących na pogardę, złość, niezadowolenie, ale także radość, poczucie humoru.

Według obliczeń badaczy wyszło, że jeśli stosunek pozytywnych emocji do negatywnych w trakcie rozmowy wynosił 5:1, związek będzie w przyszłości satysfakcjonujący. Jeśli relacje te odwrócą się i więcej będzie negatywnych emocji malujących się na twarzy, to te małżeństwa rozstaną się w przyszłości. Badacze zliczali ilość pozytywnych i negatywnych mikroekspresji, widocznych na nagraniach i typowali pary, które się rozwiodą. Po ponad 10 latach psychologowie skontaktowali się z badanymi, by sprawdzić wyniki i okazało się, że w 94% przypadków prawidłowo wytypowali pary, których małżeństwo nie przetrwało.

W trakcie badania zauważono, że cztery konkretne zachowania i emocje są szczególnie istotne przy typowaniu rozwodu. Jakie to negatywne mikroekspresje malowały się na twarzach par, których związek nie przetrwał?

1. Pogarda/Lekceważenie
Pary, które potem się rozwiodły, dwa razy częściej w czasie tej krótkiej sprzeczki okazywały pogardę lub lekceważenie w stosunku do drugiej osoby. Jest to emocja silniejsza niż złość - taka mieszanka złości i obrzydzenia, która zakłada, że patrzy się na kogoś  z góry i czuje się lepszym od niego.

2. Krytyka
Także pary, które krytykowały się nawzajem były na liście do rozstania. Krytyka ta nie polegała na komentowaniu niechcianego zachowania drugiej osoby, ale na bezpośrednich atakach słownych na daną osobę (czyli krytykowaniu osobowości czy cech charakteru, a nie przedmiotu sporu).

3. Sposób obrony
Jeśli jedna osoba  w związku grała ofiarę, nie brała odpowiedzialności za swoją rolę w konflikcie albo próbowała udowodnić, że to druga strona ma mniej racji i jest "tą złą', to pojawiał się kolejny sygnał do wytypowania pary do listy rozwodowej.

4. Zamykanie się / Wyłączanie się w trakcie konfliktu
Jeżeli w trakcie sprzeczki jeden lub oboje partnerów wycofują się z rozmowy lub przestają reagować odpowiedziami przed rozwiązaniem konfliktu, to mamy kolejny znak. Takie zamykanie się na konflikt nie musi być świadomym działaniem partnera. Mogą dochodzić do tego objawy fizjologiczne jak pocenie się i przyspieszony rytm serca. Pokazują one, że osoba jest tak zestresowana konfliktem, że w celu jego uniknięcie, wypiera go z głowy i wyłącza się z dyskusji. Jest to powiązane z nieumiejętnością radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych i także jest dużą przeszkodą w związku.

Przypominacie sobie teraz swoje zachowania w trakcie sprzeczki z partnerem? Trochę się zmartwiliście, że także powielacie te schematy? Zamiast się martwić, lepiej nad nimi popracować. Co można zrobić, aby wprowadzić więcej pozytywnych ekspresji mimicznych do waszego związku?

1. Zamiast krytykować partnera bezpośrednio, zawsze wytłumacz dokładnie, jakie jej/jego zachowania sprawiają ci ból lub powodują smutek.
2. Zamiast przyjmować pozycje obronną, weź odpowiedzialność za swoją rolę w danym konflikcie.
3. Doceniajcie się nawzajem, chwalcie swoich partnerów i traktujcie siebie z szacunkiem, a nie pogardą.
4. Jeżeli wiecie, że wasz partner ma problem z rozwiązywaniem konfliktów, kosztuje go to dużo stresu, nie atakujcie jej/go, nie podnoście głosu i nie krzyczcie. Rozwiązujcie je za pomocą spokojniejszych i konstruktywnych rozmów.

Zawsze jest czas na pozytywne zmiany:)

Zainteresowanym polecam też książkę - 7 zasad udanego małżeństwa - John Gottman.
W końcu od 40 lat bada szczęśliwe i nieszczęśliwe małżeństwa. Sadza ludzi w tzw. Laboratorium Miłości (pozornie zwykłym pokoju) i prosi ich, by rozmawiali. Wcześniej podpina ich do urządzeń mierzących ich ciśnienie, temperaturę ciała, zza weneckiego lustra mimikę i gesty obserwuje zespół współpracowników oczywiście za zgodą tej pary. Gottman twierdzi, że dzięki swoim badaniom jest w stanie przewidzieć z 90% pewnością, czy związek przetrwa, czy się rozpadnie.

P.S. Jeśli nie pamiętasz jak wyglądała ekspresja pogardy czy wstrętu wróć to tego ARTYKUŁU

Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

1 komentarze:

  1. Jeszcze nie wyszłam za mąż, a już wiem, że mam determinanty do rozwodu ...

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.