Jak ciało reaguje na nerwicę?

Czy można rozpoznać osobę dotkniętą nerwicą po jej reakcjach psychosomatycznych uwidaczniających się w gestykulacji i mimice twarzy? Światowej sławy psychoanalitycy już dawno temu udowodnili, że można. Wraz z kształtowaniem się choroby nerwicowej i jej postępem każdemu człowiekowi towarzyszą objawy somatyczne, setki mikroreakcji, które odsłaniają wewnętrzne lęki. Nieważne jak bardzo staralibyśmy się je ukryć, zwłaszcza w późniejszym stadium rozwoju nerwicy, to i tak mowa ciała wysuwa jasny komunikat o problemie emocjonalnym. Fakt, że umysł i ciało są nierozerwalnie połączone widać dobrze na przykładzie nerwicy. Kiedy choruje mózg i dusza, choruje też nasze ciało.

Każde zdenerwowanie wywołuje bezwarunkowe reakcje ciała, o których dość często nie zdajemy sobie sprawy: pocące się dłonie, nerwowe układanie rąk i nóg, sięganie rękoma w okolice twarzy czy nerwowe, nieustanne poprawianie się. Objawów może być naprawdę dużo. W przypadku medycznej diagnozy choroby nerwicowej mikroreakcje są o wiele bardziej wyraźne. Dla przykładu schizofrenik, który żyje we własnym świecie zanim zacznie reagować słowem i argumentami w pierwszej kolejności zareaguje niewerbalnie: błędny wzrok przypominający obłęd, gestykulacja sugerująca odrzucanie rozmówcy i jego przekonań, czyli między innymi postawa ciała zablokowana (nakładanie rąk na siebie, mimowolne odsuwanie się w przeciwnym kierunku).

By jaśniej zobrazować omawiany problem można posłużyć się portretem z ekranu. Mnóstwo filmów ukazuje problemy psychiczne swoich bohaterów i ich relacje w społeczeństwie (została wydana również osobna publikacja książkowa pt. „Choroby psychiczne w kinie”). Głośne dzieło filmowe Woody'ego Allena z roku 2013 Blue Jasmine w wyraźny sposób ilustruje portret schizofrenika. Nie sposób przejść obok miliona reakcji niewerbalnych sygnalizujących u głównej bohaterki nerwicę. Oczywiście w przypadku ekranizacji filmowej jest to brawurowa gra aktorska, jednak na tyle wiarygodna, że oddaje rzeczywisty obraz zachowań schizofrenika. Widz dostrzega na twarzy bohaterki masę reakcji, zaświadczających o psychosomatycznych objawach nerwicy i postępującej schizofrenni. Jasmine miewa duszności, drgawki, mimika jej twarzy, zwłaszcza w obliczu zdenerwowania, jest co najmniej ekspresywna, wciąż nerwowo i w pośpiechu przyjmuje xannax w coraz większych dawkach, by ostudzić swoje emocje.

W skrajnych przypadkach nerwic mamy do czynienia z niewerbalną agresją. Jest to rodzaj agresji niefizycznej, która objawia się mową ciała i słownymi potyczkami. Jest przeciwieństwem agresji fizycznej w swoich objawach, jednak przyczyny są właściwie te same. Przeprowadzono wiele badań na temat radzenia sobie z tym rodzajem agresji, co raz częściej spotykanym w społeczeństwie. W dzisiejszych czasach bardzo duży odsetek ludzi jest dotkniętych chorobą nerwicowa, niektórzy nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Wszystko dzieje się szybko, każdy gdzieś się spieszy i frustruje milionem napotkanych przeszkód. Nie wszyscy są poddawani diagnozie lekarskiej, gdyż sami nie odczuwają takiej potrzeby, aby zdefiniować swój rozstrój emocjonalny i podjąć leczenie, a często uważają, że problemu po prostu nie ma. To właśnie mowa ciała w psychologii jest kluczem do rozpoznania tego rodzaju problemów.

Dolegliwości fizyczne dotyczyć mogą różnych narządów i układów, a wiele objawów jest bardzo podobnych do różnych stanów chorobowych. Najczęściej pojawiające się somatyczne objawy to:
  • zaburzenia za strony układu pokarmowego, głównie biegunki, bóle brzucha, zaparcia, nudności i wymioty
  • zakłócenia czynności układu krwionośnego, takie jak szybkie i nierówne bicie serca
  • zaburzenia układu nerwowego, pod postacią bólów głowy i innych części ciała oraz  czasem drętwieniami lub drżeniem kończyn
  • zaburzenia czynności seksualnych, u mężczyzn w postaci zaburzenia potencji a u kobiet  przejawiające się zwykle w formie obniżonej satysfakcji seksualnej
  • ogólne złe samopoczucie i  osłabienie
W przypadku nerwicy mimika twarzy i gestykulacja jest na tyle ekspresyjna, że daleka od objawów towarzyszących zwykłemu poddenerowaniu. Nie sposób nie dostrzec niekiedy bardzo wyraźnych reakcji. Taka obserwacja i fachowa wiedza w rozpoznawaniu mikoreakcji pomagają nam reagować w skrajnych sytuacjach, rozpoznawać stopień zdenerwowania. Warto znaleźć chwilę spokoju i zastanowić się, co dzieje się w naszej głowie, że ciało tak mocno reaguje. Jaki jest powód ciągłego stresu i czy możemy go w jakiś sposób wyeliminować z naszego życia? Czego się tak bardzo boimy?

Autor: Paulina Cyrta
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

4 komentarze:

  1. Bardzo często osoby z tymi dolegliwościami nerwicowymi biegają po rożnych lekarzach, od internistów po kardiologów i gastrologów, szukając medycznej przyczyny swoich niedyspozycji. Nawet bym powiedziała, że woleliby znaleźć u siebie jakąś chorobę ciała niż przyznać się, ze muszą udać się do psychologa. Dla wielu branie setek lekarstw jest o wiele łatwiejsze niż walka z własnymi demonami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazwyczaj przyczyny leżą w głowie i są najtrudniejsze do zdiagnozowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja strasznie obgryzam, az glupio się przyznać

    OdpowiedzUsuń
  4. Schizofrenia to nie nerwica. Nie można tych słów używać zamiennie.

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.