O czym mówią nam nasze dolegliwości fizyczne? Bóle na tle emocjonalnym.


W wirze codziennych zajęć, gonitwy za sukcesem i karierą zapominamy o samych sobie. Brakuje czasu na to, by usiąść i zadać sobie kilka podstawowych pytań: Czego potrzebuję? Dokąd zmierzam? Jak się czuję w sytuacji, w której właśnie się znajduje? Świat który nas otacza, tak bardzo nas absorbuje, że przestajemy komunikować się z samymi sobą. Często jedyną rzeczą, która jest w stanie nas zatrzymać i zmusić do spojrzenia w głąb siebie jest choroba.

Dolegliwości fizyczne są często wskazówkami jakie daje nam nasze ciało. Pokazuje, na co powinniśmy zwrócić uwagę, nad czym popracować, co „zakopujemy pod dywan” zamiast się  z tym zmierzyć, w jakiej sferze zaniedbujemy siebie. Nie chodzi tylko o nasze ciało, ale przede wszystkim o naszą psychikę, bo to właśnie ciało jest odbiciem naszych myśli, przekonań oraz doświadczeń. Według światowej sławy terapeutki i autorki wielu książek Louise L.Hay 90% dolegliwości ma swoje źródło właśnie w psychice (więcej w tym artykule). Jeżeli pojawi się ból bądź napięcie w ciele, warto zatrzymać się chwilę i zastanowić z czego to wynika oraz podjąć działania zmierzające do przekształcenia starych, destrukcyjnych wzorców myślenia na nowe, pozytywne, sprzyjające naszemu rozwojowi i jednocześnie ułatwiającemu radzenie sobie w trudnych, życiowych sytuacjach.

Wspomniana Louise L. Hay w książce pt. „Lecz swoje ciało” przy każdej wymienianej przez siebie dolegliwości pokazuje na czym ona polega, np. powodem nadciśnienia jest długotrwały nierozwiązany problem emocjonalny, dlatego to co należy zrobić to uwolnić się od przeszłości. Zmora wielu kobiet tzw. cellulitis świadczy o nagromadzonym gniewie na siebie i na innych ludzi, dlatego by skutecznie pozbyć się przyczyn jego powstawania powinnyśmy wybaczyć sobie i innym, by móc kochać i cieszyć się życiem.

Na zdjęciu widzimy wybrane obszary ciała, gdzie może występować ból lub napięcia oraz wytłumaczenie ich przyczyny. Ciało bardzo często daje nam sygnały, tak zwane symptomy psychosomatyczne. Pamiętajmy, że ciało i psychika są ze sobą nierozerwalnie związane.


Autor: Ewa Ługowska
Ewa pomaga ludziom zdrowo się odżywiać i żyć w zgodzie z naturą.
Jej wegańskie porady znajdziecie na Facebooku - Misa Mocy
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

8 komentarze:

  1. Czyli bóle głowy i migreny też mogą być na tle nerwicowym czy depresyjnym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etiologia choroby nie została do końca poznana, jednak uważa się, że jest związana z nadmiernym wydzielaniem serotoniny i neuroprzekaźnika zapewniającego odpowiednie napięcie naczyń krwionośnych w mózgu. Mechanizm ten prowadzi do gwałtownego skurczu, a w następstwie samoregulacji i do rozkurczenia tych naczyń. Proces ten odbierany jest właśnie jako ból głowy, czyli reprezentatywny i najbardziej uciążliwy objaw migreny. Migrenę rozpoznaje się na podstawie objawów, nie ma specyficznych badań ku temu. Jest bardzo prawdopodobne, że silne bóle głowy to objawy reaktywne w stosunku do skrywanych emocji. Może to być albo depresja maskowana albo zaburzenia lękowe. Oczywiście należy też wykonać badanie obrazowe mózgu w celu wykluczenia innych zmian chorobowych. Leki przeciwbólowe w tym przypadku są mało pomocne. Pomagają leki przeciwdepresyjne, psychoterapia i np.akupunktura.

      Usuń
  2. Psychosomatyczne uwarunkowania migreny mogą wynikać z chęci stłumienia uczuć w szczególności tych negatywnych tj. złość, wściekłość, rozczarowanie czy nienawiść. Przyczyną może być również skłonność do perfekcjonizmu, potrzeby kontrolowania otaczającego nas świata, stłumionego popędy seksualnego oraz skrajna introwersja. Bywa, że jest to nieuświadomione wołanie o pomoc wynikające z potrzeby uwagi czy miłości. Najważniejsze jest aby słuchać swojego ciała i obserwować siebie. Jeżeli chcemy sprawdzić z czego to wynika, najlepiej jest po wystąpieniu bólu, zastanowić się co nas złego spotkało , co mogło wywołać migrenę lub jakie uczucia czy potrzeby zostały stłumione?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie napisane Pani Ewo. Tylko czasem życie jest tak skomplikowane, nie układa sie w rodzinie, są problemy z pracą lub jej brakiem, że ma się ochotę uciekać, ale nie ma dokąd. Wiem czym są spowodowane moje bóle głowy tylko bardzo mi trudno stawić czoła problemom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, że w teorii wszystko wydaje się proste. Zasady, które są mi szczególnie bliskie i którymi zawsze chętnie dziale się z innymi to po pierwsze fakt, że w życiu stała jest tylko zmiana, dlatego nie powinniśmy się zbytnio przywiązywać do materii czy ludzi którymi się otaczamy. Po drugie, akceptacja wszystkiego co nas spotyka, bo „nic nie dzieje się bez powodu” i czasem sytuacje, które są dla nas niewygodne przynoszą nam wiele korzyści ( niestety zauważamy je i doceniamy dopiero z perspektywy czasu). Po trzecie, jeżeli przytrafia się nam coś, co nas drażni, coś z czym jest nam niewygodnie, powinniśmy najpierw poszukać przyczyny w sobie. Oto przykład. Jakiś czas temu na zajęciach jogi, w strefie ciszy, dwoje uczestników postanowiło uciąć sobie miłą pogawędkę. W tym samym czasie przygotowywałam się do praktyki, starając się wyciszyć. Początkowo bardzo przeszkadzały mi ich rozmowy, byłam bliska zwrócenia im uwagi, ale postanowiłam załatwić to w inny sposób. Zapytałam siebie dlaczego, aż tak mi to przeszkadza? Odpowiedz była prosta. Nie przeszkadzał mi hałas, ale to, że mam problem z wyciszeniem się. W momencie kiedy sobie to uświadomiłam przestałam słyszeć ich głosy. Po czwarte, świat w którym żyjemy składa się z energii i to od nas w dużej mierze zależy co nas spotka bo dostajemy to co wysyłamy a jeżeli jesteśmy pesymistami wtedy obowiązuje zasada „samospełniającej się przepowiedni”. Piąta myśl przewodnia ( choć nie ostatnia) to wdzięczność. Powinniśmy być wdzięczni za to co mamy. Chociażby za to, że żyjemy w Europie i stać nas na jedzenie, dach nad głowa nie wspominając już o szafie pełnej ubrań. Jesteśmy bardzo uprzywilejowaną częścią świata. Uważam, że pierwszym krokiem do bycia szczęśliwym, niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdujemy, jest budzenie się i zasypianie z uczuciem wdzięczności za to co otrzymujemy każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  5. To pseudonauka. Nie ma żadnych naukowych dowodów, które potwierdzałyby ten schemat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post jest w dziale medycyna naturalna. Nie zachęcamy do zrezygnowania z usług współczesnej medycyny, ale do bardziej holistycznego podejścia do ciała i emocji.

      Usuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.