Mowa ciała w odmiennych kulturach. Czym różnimy się od innych?

Kluczem do zrozumienia przedstawicieli innych kultur jest poznanie komunikacji niewerbalnej, która różni się w zależności od regionu. Składają się na nią kontakt wzrokowy, wyraz twarzy, gesty, wykorzystanie przestrzeni oraz ciszy.

Kontakt wzrokowy
Europejczycy i Amerykanie zostali nauczeni, że słuchający powinien uważnie patrzeć na mówiącego. Denerwujemy się jeśli ktoś nie utrzymuje z nami kontaktu wzrokowego, myśląc od razu, że druga osoba nas nie słucha. Każdy pamięta często powtarzane słowa z dzieciństwa – Patrz na mnie, kiedy do Ciebie mówię! Dzieciom wpaja się, że patrzenie na starszych jest oznaką szacunku, a dziecko wpatrujące się w podłogę uznalibyśmy za winne lub wrogo nastawione. Natomiast azjatyckim dzieciom wpaja się, aby spuszczały wzrok, słuchając osób starszych, gdyż to oznacza dobre wychowanie. W dorosłym życiu Azjaci także unikają kontaktu wzrokowego z osobą straszą lub wyższą w hierarchii zawodowej. Całkowitym przeciwieństwem są Arabowie, którzy cenią stały i bezpośredni kontakt, uważając, ze oczy są wrotami duszy. Dla nas tak intensywne spojrzenia wydają się wręcz świdrujące i szybko nas męczą.

Wyraz twarzy
W Europie i w Ameryce uśmiech ma wiele znaczeń, ale wszystkie są pozytywne. W kulturach azjatyckich śmiech lub chichot są oznaką strachu, zdenerwowania lub zażenowania. Francuzi są mistrzami grobowego wyrazu twarzy, a Amerykanie uśmiechają się bez powodu, nawet do obcych, aby pokazać brak złych zamiarów. Dla przykładu pewna pracowniczka korporacji spóźniła się na spotkanie z klientami z Hongkongu, po tym, jak dowiedziała się o chorobie nowotworowej matki. Przepraszając, poinformowała ich o przyczynie spóźnienia, na co oni odpowiedzieli chichotem. Ta pozornie okrutna reakcja zszokowała ją i rozłościła. Dopiero później dowiedziała się, że śmiech oznaczał zażenowanie, a jej goście nie wiedzieli, jak zareagować na tak smutną informację.

Zachowanie odstępu

W Ameryce Południowej dotyk i poklepywanie po plecach jest czymś naturalnym, a ludzie stoją bardzo blisko siebie. W Anglii nieznajomy poczuje się niezręcznie jeśli stoi się w odległości mniejszej niż 40cm. Wśród ludów nordyckich i azjatyckich spoufalanie się, dotyk i intensywny kontakt wzrokowy nie przystoi. Te różnice widać też w tańcu –Arabowie i Latynosi wierzą, że okolice brzucha i bioder to źródło ludzkiej energii. W Europie, Azji jesteśmy uczeni, aby siedzieć sztywno i chodzić prosto. Dlatego oni tańczą sambę, a my walce.

Gesty
Amerykanin i Niemiec mocno uściśnie podaną mu dłoń. W Argentynie uściski są równie częste i silne. W Anglii nie wolno potrząsać dłonią, a kontakt dłoni jest krótszy i nie tak mocny. Francuz przywita się szybko i w miarę lekko, Arab jeszcze delikatniej, ale powoli i przeciągle (co nas może peszyć). Japończycy raczej nie podają dłoni, a jeśli już się tak przywitają to należy spodziewać się tzw. zdechłej ryby, uścisku bardzo słabego.

W obcych nam krajach lepiej unikać sygnałów, jeśli nie jesteśmy pewni ich znaczenia. Wszyscy znamy przykład Bułgarów, którzy kiwają głową na znak zaprzeczenia,  kręcą na znak zgody. W Stanach kółeczko z kciuka i palca wskazującego oznacza OK. Ten sam znak w Japonii oznacza pieniądze, w Meksyku seks, a w niektórych krajach afrykańskich homoseksualizm. W Brazylii równa się to natomiast z pokazaniem środkowego palca.

Znaki zakazane
W krajach arabskich i Indiach nie wolno podawać nikomu nic lewą ręką, gdyż uważana jest za nieczystą. To samo tyczy się lewej stopy i lewej nie przytrzymywać nią drzwi. Absolutnie nie powinno pokazywać się też podeszwy, co również traktowane jest jak zniewaga. Pstrykanie palcami jest obraźliwe dla Francuzów i Belgów. Tak samo odebrane będzie przywoływanie kogoś palcem w Azji. Tak przywołuje się bowiem tylko psy i prostytutki. Aby kogoś wskazać należy zrobić to cała dłonią.

Jak widać na powyższych przykładach dość łatwo wpaść w pułapki różnic kulturowych. Jeśli nie chcemy popełnić żadnej gafy najlepszą metodą jest przyglądanie się zachowaniom innych kultur i zaakceptowanie ich.

Autor: Diana Nowek

Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.