Smutna twarz. Jak rozpoznać depresję po twarzy?



Depresja staje się powszechnym zjawiskiem w naszym społeczeństwie. Coraz częściej prowadzi ona do samobójstw. Czy możemy wychwycić jakieś oznaki nadchodzącej tragedii? Jest to możliwe poprzez obserwacje twarzy osoby, u której podejrzewamy problemy. Niestety o wiele łatwiej zauważyć coś u osoby dorosłej niż nastolatka, gdzie twarz nie miała tylu lat, aby pokazać negatywne doświadczenia i emocje. Na zdjęciu poniżej widzimy Karla Slym, dyrektora firmy Tata Motors. Kilka lat temu popełnił samobójstwo, wyskakując z hotelowego okna, mimo dobrych wyników jakie firma osiągała pod jego rządami oraz pomimo świetnych recenzji jego pracy.



Dlaczego wybrałam akurat jego postać? Ponieważ patrząc na jego twarz widać, jak świetnie układało mu się w życiu zawodowym i jak bardzo był nieszczęśliwy w życiu prywatnym. Prawa i lewa strona pokazują nam zupełnie inną twarz. Gdy zobaczyłam go po raz pierwszy, nie mogłam zrozumieć, jak tak nieszczęśliwy człowiek był w stanie osiągać międzynarodowe sukcesy w zarządzaniu firmami. Kiedy zapewne w ostatnich latach zmuszał się do codziennego wstania z łózka. Szukałam w jego biografiach informacji, czy jego asymetryczny wygląd twarzy był wynikiem jakiegoś paraliżu, jednak nic nie znalazłam, a na dużo młodszych zdjęciach twarz była bardziej spójna. Dla przypomnienia dla tych, co nie czytali wpisu o asymetrii twarzy: W skrócie można powiedzieć, że lewa strona twarzy pokazuje nasz stan emocjonalny i nasze życie wewnętrzne, zaś prawa strona twarzy mówi o naszym życiu zewnętrznym czyli zawodowym. Dysharmonia w jednej z części ukazuje nam problemy w życiu wewnętrznym bądź zewnętrznym.

Jak widzimy na zdjęciu, lewa strona twarzy jakby opadła, powieka była w połowie przymknięta. Usta wyginały się w podkówkę, kiedy przybierał neutralny wyraz twarzy. Ludzie w depresji bardzo często się uśmiechają, gdy inni na nich patrzą. Uśmiechem maskują smutek, frustracje czy zobojętnienie. Dlatego szybciej robią im się zmarszczki wokół ust. Dopiero, gdy nie są obserwowani, zrzucają tę maskę, która ukrywa głęboki smutek. Uśmiech jest zazwyczaj asymetryczny, uśmiecha się jedna strona twarzy, zaś jeden kącik (najczęściej lewy) opada w dół. 

Dzięki mimice ukrywają swoje prawdziwe uczucia, co jednak bardzo odbija się na ilości i rodzaju zmarszczek na twarzy. Charakterystyczną cechą ludzi nieszczęśliwych jest ciągłe podnoszenie brwi, aby twarz wydawała się bardziej pogodna. Powoduje to napięcie czoła i wzmożone zmarszczki. Po pewnym czasie wyglądają jakby byli wiecznie zdziwieni.

Kolejnym znakiem, na który warto zwrócić uwagę jest już wspomniana asymetria oczu. Jeśli lewe oko jest dużo mniejsze lub wygląda na smutniejsze-przygaszone, to dana osoba gorzej radzi sobie ze swoim życiem osobistym. Powieka opada, zamyka się na świat, nie chce juz więcej widzieć i przeżywać. Depresja może tez ujawniać się poprzez zwiększoną liczbę zmarszczek wokół lewego oka. Siatka linii pod oczami jest gęstsza, gdyż dochodzi tam do częstszych napięć. Linie te nie biegną tylko do dołu, ale są poprzecinane innymi prostopadłymi zmarszczkami.

Pogrążając się w depresji cała twarz szarzeje, pogarsza się jakość cery, pogłębiają się cienie pod oczami, czasem lekko zapadają się mięśnie policzków, tracąc swoją jędrność, a do tego wzrok staje się matowy, a białka oczu nie są idealnie białe. Osoba przeżywająca głęboki smutek i będąca w stanie beznadziei coraz częściej zawiesza wzrok, tępo wpatrując się przed siebie. Warto zwrócić na to uwagę, szczególnie jeśli takie zawieszenia są coraz dłuższe i częstsze, bo mogą pojawiać się już myśli samobójcze. Tym bardziej, gdy w spowolnionym tempie nam potem odpowiada, wzdycha. a ciało zapada się w sobie, tak jakby chciało zniknąć. Głowa chowa się w barkach, ramiona są przygarbione, a ruchy wymuszone. Dla sprawnego oka te objawy są łatwe do zauważenia. 

Proszę obserwować swoich bliskich, czasem w takim momencie wystarczy wypytanie o problemy tej osoby i zaoferowanie swojej pomocy czy rozwiązań. Pamiętajmy, że osoby popadające w stan depresji zazwyczaj nie myślą już racjonalnie i wszystko widzą w czarnych barwach. Codzienne czynności tracą sens, wykonywanie pracy przychodzi z trudem, chory cierpi na bezsenność lub odwrotnie - wyjście z łóżka wydaje mu się najtrudniejszą rzeczą. Bardzo łakną wsparcia i blikości, ale jeszcze bardziej boją się bycia ocenianym. Dlatego ważne jest pokazywanie im wsparcia oraz delikatne prezentowanie możliwych rozwiązań czy wyjść z sytuacji problematycznych, ale nie oceniania. Oni i tak mają już o sobie najgorsze zdanie.

Każdy z nas wie, że o niektórych tematach bardzo trudno rozmawia się z członkami rodziny, nie lubimy rozczarowywać innych lub czujemy się odpowiedzialni za innych. Należy wtedy zainicjować rozmowę z osobą spoza kręgu rodzinnego, aby człowiek depresyjny pokonał wstyd. Niezmiernie trudno przyznawać się do słabości czy do porażek, miejmy to na uwadze.


Jeśli mamy podejrzenia, a nie potrafimy zapytać wprost, wystarczy przyjrzeć się komuś dokładniej. Poobserwować, czy kiedy dana osoba nas nie widzi, nie zrzuca maski, twarz nie staje się kontrastująco smutna, oczy matowe, a ruchy spowolnione. Widząc twarz bowiem tak nieszczęśliwą i niezharmonizowaną, jak ta na zdjęciu, należy zrobić wszystko, aby osoba ta zaczęła troszczyć się o życie prywatne, wewnętrzne i swoje zadowolenie a nie tylko o sprawy zawodowe (lub odwrotnie).


P.S. Nie zapominamy, że znaczne asymetrie połówek twarzy mogą mieć przyczyny czysto medyczne, np. mogą być spowodowane wylewem lub problemem neurologicznym. Zauważalne zmiany należy skonsultować z lekarzem.

Podobne artykuły:
JAK ZMIENIA SIĘ WYGLĄD CIAŁA I TWARZY W DEPRESJI? FILM O TYM, CZYM JEST DEPRESJA.

GDZIE SZUKAĆ BEZPŁATNEJ POMOCY PSYCHOLOGICZNEJ?


Autor: Diana Nowek
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

22 komentarze:

  1. Ja również mam na twarzy wyżłobioną chorobę depresyjną, moja twarz wygląda cały czas na wystraszoną,ciężko zmęczoną, chociaż leczę się od blisko 20 lat i coraz rzadziej miewam te okropne lęki. Mam zdecydowanie gorzej, bo jestem kobietą . Dbam o siebie (mezoterapia, osocze)chcę to ukryć ale niestety ,nie da się.....


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi bardzo, że tyle lat już walczysz. Wiem, że niestety na twarzy najbardziej negatywne emocje się odbijają. Zaczyna się od smutku w oczach. Dbaj o siebie proszę i bądź dla siebie dobra i wyrozumiała, bo te procesy są odwracalne.

      Usuń
  2. Czesto w boreliozie i chorobach odkleszowych paralizuje twarz,cialo,depresja tez moze byc wynikiem powyzszych chorob

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzedziłaś (-eś)mnie

      Usuń
  3. Przeczytałam opis siebie... tylko co dalej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw pytanie - co powoduje ten pogłębiający się smutek? Z czym walczymy w życiu i dlaczego żyjemy w niezgodzie z samym sobą? Czy są jakieś przeszkadzające nam rzeczy w życiu, od których da się powoli uwolnić?
      W razie pytań, napisz do mnie maila.

      Usuń
    2. Witam chcialbym porozmawiać z panią przez e-mail jak można
      Tylko nie wiem na jaki

      Usuń
  4. Witam. Piszę Pani że te procesy są odwracalne. W jaki sposób? Czy po wyjściu z depresji wyrówna się asymetria twarzy? Zmarszczki wokół oczu wygładzä, cera odzyska blask?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy od tego jak długo twarz zmieniała się pod wpływem negatywnych emocji. Cera, blask w oczach, mięśnie wokół ust oraz czoła najszybciej reagują na lepsze sampoczucie, zdrową dietę i ruch fizyczny. Skóra wokół oczu - to niestety najtrudniejsze zadanie, bo jest najdelikatniejsza. Dobrze jest świadomie wpływać na swoją mimikę - kiedy czujemy, ze napinamy twarz,to starajmy się ją zrelaksować. Kiedy tylko możemy, to przybierajmy pogodny wyraz twarzy. Warto też stosować proste ćwiczenia z jogi twarzy np. http://www.psychologiawygladu.pl/2015/05/joga-dla-twarzy-cwiczenia-odmadzajace.html

      Usuń
  5. Gdy zachorowała na depresję zmieniła mi się całą twarz. Oczy się zapadły, twarz opadła, zrobiły się chomiki i twarz stała się ciężka i asymetryczna. Najgorsze jest to ze zrobiły mi się ogromne worki pod oczami i doliny łez. Lecze się na depresję lecz nie mogę z niej wyjść bo nie mogę na siebie patrzeć. Mój wygląd zmienił się strasznie, a jestem młodą (30 lat) kobieta. Nie poznaje siebie w lusterku i jest to kolejne źródło stresu i bólu. Codziennie z przerażeniem patrzę na swe odbicie. Zamykam się w sobie bo wstydzę się ludzi, znajomi mi się przyglądają co mi się stało... Przez stres powtarzałem się strasznie. Czy jest dla mnie jakaś nadzieja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej jest nadzieja! Depresja jest zaleczalna. Proszę pamiętać, że w trakcie choroby mamy skrzywiony obraz własnej osoby - widzimy siebie w bardzo negatywnym świetle i dotyczy to również wyglądu. Wpadamy w zamknięte koło, bo wydaje nam się, że inni nas bardziej obserwują, widząc naszą "brzydotę". A to tylko nasze wewnętrzne lęki. Wiem, jak wygląd twarzy zmienia się przez depresję. Dlatego proponuję zacząć od małych kroków - oprócz terapii - staraj się codziennie patrzeć na siebie w przychylny sposób. Patrząc w lusterko szukaj pozytywów i nie rezygnuj z dbania o wygląd zewnętrzny. Nie katuj się za te zmiany, jesteś młoda i możesz je cofnąć. Z każdym tygodniem będzie łatwiej, bo to co w głowie, odbije się również na twarzy.

      Usuń
  6. a ja myślę że dla mnie jest już za późno... to trwa już ponad rok. Wiem że jak jest lepsze samopoczucie to zmienia się wyraz twarzy, ale niestety nie wróci mi mój owal twarzy z przed roku, gdy miałam jędrne, napięte policzki jak normalna 30-latka, a teraz wszystko mi wisi.... a moje zapadłe oczy już nie odzyskają swojej oprawy... a kreski z pod oczu nie znikną... mam teraz jakby porysowaną twarz przez bruzdy, kreski, zapadnięcia. Brak jędrności, opadające policzki i chomiki, przebarwienia... Patrząc w lusterko widzę kobietę koło 50siątki. Przeraża mnie to, bo wiem że nic ie mogę z tym zrobić. Terapeutka każe zaakceptować te zmiany, ale jak???? Jak się z tym pogodzić że już nigdy nie będę sobą? Że wszyscy znajomi się nie zmieniają tak szybko, wyglądają świeżo i młodo a ja??? Z tego stresu mam objawy somatyczne: czuję jak starzej mi się twarz... skóra ciągnie, pieczę, boli... szczególnie pod oczami i szyja... Ja nie chcę żyć z taką twarzą!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi ocenić wirtualnie, ale jeśli chciałabyś, to mogłabyś prześłać mi swoje zdjęcie na psychologiawygladu@gmail.com

      Usuń
    2. A dlaczego uzależnia Pani tak bardzo swoje samopoczucie od wyglądu? Nawet jeśli nie odzyska Pani młodszego wyglądu, to nic! Na lekach antydepresyjnych dalej mogą Panią cieszyć ulubione czynności tak jak przed chorobą. Kompleksy nie są związane z wyglądem, tylko z myślami! Piękne sławne kobiety czasem mają kupę kompleksów, a ja bardzo przeciętna nie mam ich wcale! Bo po co? :) Też mam depresję, ale akurat wygląd postanowiłam olać, bo to nieważne. Ważne, że te zmiany na twarzy nie wywołały Pani cechy takie jak złość, zawiść, tylko smutek. Czyli nie zrobiła Pani nic złego :) I to się liczy.

      Usuń
  7. Mało przekonywujący artykuł. Ja sądzę że właśnie mimika twarzy osób z depresją jest mniej intensywna od osób nie obciążonych stanami emocjonalnymi. Zmiany mogą też być wynikiem szybkich zmian wagi - szczególnie spadku wagi, złego odżywiania się, braku snu. A co najważniejsze ocena włąsnego wizerunku osób z depresją jest mocno zdeterminowana chorobą, poczuciem niższości i braku sensu. Nie przejmujcie się tym co tu czytacie... żyjcie dla siebie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna czy Pan dobrze zrozumiał artykuł. On ma pomóc rozpoznać czy ktoś z bliskich nam osób może mieć depresję, a np. boi się o tym mówić. Na przemęczenie, złe odżywianie itp. też powinniśmy reagować, ale nie mylmy tego z wielotygodniową apatią i emocjonalnym wycofaniem.

      Usuń
    2. Po przeczytaniu artykułu myślę, że to prawda. Moja mama przez lata miała stany depresyjne i to niestety bardzo odbiło się na wyglądzie jej twarzy i na mimice. Często przyjmuje wyraz twarzy jakby chciała kogoś zabić, nawet kiedy wydaje jej się, że ma neutralny. Zauważyłam podobnie zintensyfikowaną mimikę o osoby która, jak się później dowiedziałam, straciła dziecko. Kobieta, mimo, że miała dopiero 36 lat, miała już bardzo głębokie zmarszczki, zwiotczałą skórę i taki permanentny smutek w oczach. Moja mama myślała, że ma z 10 lat więcej.

      Usuń
  8. Witam, czy mogę prosić o podanie źródeł? Pozdrawiam, Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, tekst nie ma podanych konkretnych źródeł, ponieważ pisałam go na podstawie pracy zawodowej i wiedzy zdobytej na studiach, głównie z zakresu psychosomatyki. Mogę wskazać cztery pomocne pozycje:
      Emocje ujawnione, P.Ekman
      Mózg emocjonalny, J.LeDoux
      Język ciała, A.Lowen
      Depresja i ciało, A.Lowen

      Usuń
    2. Ja cierpie na depresje od wielu lat.Skutek trudnego dziecinstwa. Jest mi ciezko w zyciu bo ludzie nie wiedza lub tez nie rozumieja .Mam smutna zmeczona twarz .Jestem oceniana jako osoba wiecznie niezadowolona , nie umiejaca sie cieszyc z zycia co powoduje jeszcze wiekszy smutek.To z kolei powoduje ze odsunelam sie od ludzi .Bledene kolo ...

      Usuń
  9. Witam, a co w przypadku kiedy cierpię z powodu braku poczucia nie pasowania do tego świata? Do sensu i egzystencji codziennosci i do poczucia nie pasowania do każdej pracy... Jak przeżyć kiedy wciąż liczę swoje przeżyte dni? I myślę, boże, ile jeszcze męczarni? :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za ten artykuł. Jestem po 50tce, mysłalam, ze moja lewa połowa twarzy szybciej sie po prostu starzeje, a to wina nieszczesliwego zycia osobistego, które zaczeło sie psuć jakieś 10 lat temu. W miedzyczasie pol roku bralam leki antydepresyjne, czyli jednak to wina chorej duszy...

    OdpowiedzUsuń

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.