Struktura schizoidalna -dziecko niechciane.

Termin „schizoidalny" pochodzi od słowa „schizofrenia" i wskazuje na istniejące w osobowości tendencje predysponujące do zapadnięcia na schizofrenię. Pierwszą taka tendencją jest rozszczepienie jednolitego funkcjonowania osobowości, na przykład myślenie wykazuje skłonność do oddzielania się (dysocjacji) od uczuć. To, co taka osoba myśli, wydaje się mieć niewiele dostrzegalnego związku z tym, co czuje lub jak się zachowuje. Druga tendencja to wycofanie się we własne wnętrze, co w konsekwencji prowadzi do przerywania lub całkowitej utraty kontaktu ze światem czy zewnętrzną rzeczywistością. Osoba schizoidalna nie cierpi na schizofrenię i może nigdy na nią nie zapaść, jednak skłonności do tego stanu — zazwyczaj dobrze kompensowane — są w jej osobowości obecne. Termin „schizoidalna" określa więc osobę z obniżona zdolnością do odczuwania własnej tożsamości, mająca słabe ego oraz zredukowany kontakt ze swoim ciałem i uczuciami.

Uwarunkowania bioenergetyczne
Energia nie jest dopuszczana do peryferyjnych struktur ciała, które wchodzą w kontakt ze światem zewnętrznym twarzy, rąk, stóp i genitaliów. Narządy te nie są w pełni. połączone energetycznie z centrum, co oznacza, że nie napływa do nich powstająca w centrum fala pobudzenia. Ładowanie blokowane jest przez chroniczne napięte mięśniowe w podstawie czaszki, ramionach, miednicy i stawach biodrowych. Funkcje pełnione przez struktury peryferyjne zostają więc oddzielone od uczuć rodzących się wt wnętrzu.
Wewnętrzne procesy ładowania zostają zamrożone w obszarze centrum. W konsekwencji rozchodzenie się impulsów jest słabe. Ładunek skumulowanej energii nabiera właściwości wybuchowych (z uwagi na jego sprężenie) i może eksplodować w postaci gwałtownego czynu lub — nierzadko - zabójstwa. Następuje wówczas rozpad osobowości i rozwój schizofrenii. Obrony tworzone są ze wzorów napięć mięśniowych które spajają osobowość dzięki zabezpieczeniu peryferyjnych struktur ciała  przed napływaniem do nich uczuć i energii. Dochodzi tu do energetycznego rozszczepienia ciała w talii, czego rezultatem jest brak integracji pomiędzy górną i dolną połową.

Cechy fizyczne
W większości przypadków ciało jest wąskie i skurczone. Tam, gdzie napotykamy w osobowości elementy paranoidalne, ciało jest pełniejsze, o bardziej atletycznym wyglądzie.
Główne obszary napięcia leżą u podstawy czaszki, w przegubach ramion i nóg, w stawach biodrowych i w okolicy przepony. Talia jest tak wąska, że wydaje się przepoławiać ciało. Główne skurcze występują w małych mięśniach otaczających stawy. Można więc zaobserwować krańcowe usztywnienie lub nadmierną elastyczność przegubów ciała.
Twarz jest maskowata. Oczy zaś, choć nie tak puste jak u schizofreników, są jednak bez wyrazu i nie wchodzą w kontakt. Ramiona nie wyglądają na przedłużenie ciała, zwisają wzdłuż tułowia niczym zbędne przydatki. Stopy są w stanie skurczu, zimne, często rozstawione; ciężar ciała opiera się na ich zewnętrznych krawędziach.
Występuje też często niezgodność między dwoma połowami ciała. W wielu przypadkach wyglądają one tak, jak gdyby nie należały do tej samej osoby.
W stresie, na przykład w łuku bioenergetycznym, linia ciała często okazuje się załamana. Nieraz obserwować można, jak głowa, tułów i nogi ustawiają się pod nienaturalnymi katami.

Psychologiczne korelaty
Osoba o schizoidalnej strukturze charakteru w niedostatecznym stopniu odczuwa swą tożsamość, z uwagi na brak identyfikacjo z ciałem. Nie czuje się spójna ani zintegrowana. Tendencja do dysocjacji, reprezentowana na cielesnym poziomie przez brak energetycznego połączenia głowy z resztą ciała, wywołuje rozszczepienie osobowości, ujawniające się w sprzecznych postawach. Tak więc można się tu doszukać wyniosłości przemieszanej ze skłonnością do samoponiżania, uczucia własnej świętości współwystępującego z przekonaniem, że jest się „dziwką". Ta biegunowość odzwierciedla rozszczepienie ciała na dwie połowy — górną i dolną.

Osobę o charakterze schizoidalnym cechuje nadwrażliwość, wynikająca ze słabych granic ego, co jest psychologicznym odpowiednikiem braku ładowania w strukturach peryferyjnych. Słabość ta obniża jej odporność na naciski z zewnątrz i zmusza do wycofania się na pozycję obronną. Zaznacza się silna tendencja do unikania bliskich związków uczuciowych. W rzeczywistości trudno o takie związki przy tym typie charakteru, z uwagi na brak ładowania w strukturach peryferyjnych.
Fakt używania woli jako motoru działania nadaje zachowaniu osoby schizoidalnej wymiar nieautentyczności. Zostało to nazwane zachowaniem „tak jakby", tzn. opartym pozornie na uczuciach, faktycznie zaś nie będącym ich wy-razem.

Czynniki etiologiczne i historyczne
Podkreślając wagę pewnych danych z przeszłości jednostki mówiących o pochodzeniu jej struktury charakteru Lowen przytacza spostrzeżenia podsumowujące obserwacje poczynione przez studentów, którzy prowadząc terapię poddawali analizie wiele osób z tym zaburzeniem.
We wszystkich przypadkach istnieje wyraźne potwierdzenie, że doszło do wczesnego odrzucenia przez matkę, co pacjent odczuł jako zagrożenie dla swego życia. Odrzuceniu towarzyszyła ukryta, często również jawna wrogość z jej strony.
Odrzucenie i wrogość wytworzyły w pacjencie obawę, że wszelkie sięganie, domaganie się czy obrona własnych praw doprowadzi go do unicestwienia.
Przeszłość ujawnia brak jakichkolwiek znaczących, pozytywnych uczuć bezpieczeństwa czy radości. W dzieciństwie osób schizoidalnych powszechne jest występowanie lęków nocnych.
Typowe było wycofanie lub zachowanie bezemocjonalne ze sporadycznymi wybuchami wściekłości, co określamy mianem zachowania autystycznego.
Jeżeli ponadto z pobudek seksualnych rodzic dokonał wtórnej lokaty uczuć w dziecku w okresie edypalnym — a zdarza się to często — osobowość wzbogaca się o elementy paranoidalne. Wyzwoli to pewną ilość zachowań typu acting-out (odreagowujących) w późnym dzieciństwie i okresie dojrzałości.
Doświadczywszy takiej przeszłości, dziecko nie ma innego wyboru, jak tylko oderwać się od rzeczywistości (intensywne życie wyobraźni) i od swego ciała (abstrakcyjna inteligencja) po to, by przetrwać. Z uwagi na fakt, że dominującymi uczuciami dzieciństwa były lęk i mordercza furia — dziecko w obronie własnej odgrodziło się murem od wszelkich uczuć.

Więcej na
http://energeticsinstitute.com.au/psychotherapy-counselling/characterology/unwanted-child-schizoid/

Żródło: Ciało i charakter, Jacek Santorski (red.)
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.