Co twój styl ubierania mówi o Tobie?


Każdy z nas ma swój ulubiony styl ubierania się. Jedni preferują rzeczy obcisłe, inni luźne. Ktoś uwielbia krótkie spódniczki, inni wyłącznie rzeczy długie i szerokie. Motywujemy to z reguły właściwościami naszej figury lub przyzwyczajeniem, ale tak naprawdę to nasza podświadomość w wybiera sobie "tarcze i namiastki". Próbuje poprzez ubranie zapewnić sobie to, czego najbardziej potrzebuje, czego nam szczególnie brakuje lub brakowało w dzieciństwie.

Metoda analizy z wyglądu zajmuje się rozpoznaniem charakteru człowieka na podstawie tego, jakie ubranie na siebie zakłada, jakie kolory odzieży preferuje, jakie wybiera buty i biżuterię. Nosząc to, co nam się podoba, w czym czujemy się dobrze, pokazujemy naszą indywidualną osobowość, kompleksy i przeżycia. Można powiedzieć, że odzież jest formą psychologicznego testu projekcyjnego, przeniesionego na trójwymiarową ludzką sylwetkę. Przyjrzyjmy się najczęściej spotykanym stylom zewnętrznego kreowania swego wyglądu i spróbujmy wspólnie opisać ukrytego za ubraniem człowieka z jego najważniejszymi problemami.

Styl młodzieżowy u dorosłych, spotykany zarówno wśród mężczyzn, jak i u kobiet, jest symboliczną próbą zatrzymania uciekającego czasu. Pokazuje on osoby, które tęsknią za szkolnymi latami, kiedy czuły się szczęśliwe, beztroskie i kochane. Z jednej strony są to osoby uciekające przed odpowiedzialnością i niedojrzałe, które pokazują wyraźnie, że nie dorosły do stałego związku i stabilizacji emocjonalnej. Z drugiej bez wątpienia ich ucieczka w przeszłość jest spowodowana uczuciowym fiaskiem, rozbiciem rodziny, nieumiejętnością ułożenia sobie życia osobistego. Ubranie zbuntowanej nastolatki (typu "grunge") symbolizuje bunt i niemożność pogodzenia się z tym, co się dzieje. Jest to wyraźny sygnał, że taka osoba nie chce być dojrzała i nic nie zrobi w tym kierunku. Zdecydowanie będzie starała się "tkwić w przeszłości". U mężczyzn charakterystycznym wyznacznikiem symbolicznego powrotu do dzieciństwa są szelki.

Styl erotyczny, czyli noszenie obcisłych, wyzywających ubrań, odsłaniających i nadmiernie eksponujących ciało jest wyrazem niespełnienia w życiu, a jednocześnie świadczy o niskim poczuciu własnej wartości wewnętrznej. Kobieta, która wystawia swoje ciało jak towar na sprzedaż, podświadomie uważa, że ciało to jedyne piękno, które posiada i dzięki któremu może zwrócić na siebie uwagę. Jej ubiór nie jest wbrew pozorom próbą uwiedzenia, lecz krzykiem rozpaczy niekochanej samotnej istoty, która nie noże odnaleźć w swoim życiu miłości. Granica między zmysłowością a wulgarnością jest cieniutka i kobieta, która ją przekracza, budzi tylko zakłopotanie innych. Co bardziej przykre, dla niektórych mężczyzn taka odzież jest sygnałem łatwej seksualnej zdobyczy na jeden wieczór: Zatem według wszelkiego prawdopodobieństwa poczucie niespełnienia i niekochania pozostanie niezaspokojone.

Rzeczy luźne i obszerne noszą ludzie, którzy potrzebują wolności na każdym kroku, przestrzeni do działania i nie znoszą żadnych ograniczeń, zakazów, nakazów, presji.  Najprawdopodobniej przyczyna leży w dzieciństwie, surowym, pełnym rygorów lub przesadnej nadopiekuńczej miłości, która nie pozwalała na poczucie swobody i wolności. Taka osoba stara się programować swoje życie tak, by uciec jak najdalej od twardych struktur, wybiera zatem zawody wolne i w każdej sytuacji podkreśla swoją niezależność i niechęć podporządkowania się czemukolwiek.

Rzeczy obcisłe, takie które przylegają do ciała i opinając uwydatniają kształty są formą zastępczą przytulania. Noszą je osoby wrażliwe na dotyk i czułość, spragnione takich doznań. Ponieważ przypominająca drugą skórę odzież tworzy ścisły kontakt z ciałem, jest dla nich namiastką pieszczoty. Bez wątpienia ich zimne, pozbawione czułości dzieciństwo przyczyniło się do wytworzenia tej wewnętrznej potrzeby. Nagradzanie dziecka wyłącznie za wymierne osiągnięcie, np. za piątkę w szkole, wytworzyło nawyk pracowitości, sumienności, dokładności. Tacy ludzie mogą przez wiele godzin pracować i z reguły są dobrze zorganizowani. Świetnie radzą sobie w zawodach wymagających drobiazgowości. Niestety najczęściej dobra praca jest jedynym znanym im sposobem upominania się o uwagę, czułość i ciepło, dlatego taki człowiek może mieć kłopoty z inną formą okazywania uczucia.

Uniformy, czyli garnitury i garsonki, mają za zadanie "schować" tak ubraną osobę w grupie innych do niej podobnych. Przynależność do jakiejś grupy (np. "garniturowców", "biznes-woman") dodaje im poczucia własnej wartości. Im droższy garnitur, im bardziej elegancka garsonka, im lepszej firmy, tym lepsze samopoczucie posiadacza. Ponadto uniform to usztywniający pancerz, broniący wnętrza. Pozapinany żakiet lub marynarka przypomina nieco grubą tarczę. Daje poczucie bezpieczeństwa i anonimowości przecież wszystkie garnitury i żakiety wyglądają podobnie. Osoby tak ubrane nie lubią mówić osobie i swoich intymnych sprawach. Poruszanie tematów osobistych może wywołać w nich złość lub panikę. Taki człowiek lubi działać według ściśle określonych szablonów. Wybiera towarzystwo, które jest do niego podobne i zachowuje się według dokładnie określonych norm. Wszystko musi dziać się zgodnie z planem. To osoby zdyscyplinowane, uporządkowane, szanujące zwierzchnie władze oraz preferujące wszelkie możliwe struktury, bo tylko one dają im poczucie bezpieczeństwa. Wszelka nieprzewidywalność wytrąca ich z równowagi. Nieprzypadkowo pewne instytucje ubierają swoich pracowników w mundury, zapewniają one dyscyplinę i porządek.

Ubranie kiIkuwarstwowe, nazywane często ubiorem "na cebulkę", jest symbolicznym odgrodzeniem się od świata przez kolejne warstwy założonej na siebie odzieży. Bez wątpienia wynika to z braku zaufania do ludzi, z lęku przed ich okrucieństwem i nieczułością. Najbardziej charakterystycznym przykładem są bezdomni, przeganiani z kolejnych ławek w parku czy na dworcu, drzemiący jak zając pod miedzą w wygrzebanym ze śmietnika kartonie, Człowiek ubierający się na cebulkę bardzo wolno pozbywa się dystansu do innych, ogromnie trudno zdobyć jego zaufanie.

Na koniec styl niechlujny, który właściwie trudno nazwać stylem. Zbyt luzackie ubranie, źle dopasowane, nieciekawe i niemodne rzeczy przekazują nam, że tak ubrana osoba nie chce, żeby na nią patrzeć. Jest to związane nie tylko z niskim mniemaniem o sobie, z poczuciem, że nie jest się godnym uwagi czy szacunku, ale że nie traktuje się niczego poważnie. Ostentacyjne obnoszenie się z przekonaniem, że "nie suknia zdobi człowieka i najważniejsze jest w środku" ma w rzeczywistości odwrócić od tego środka uwagę. Jest to osoba o nieharmonijnej psychice, zagubiona, niepraktyczna i niezorganizowana. Nie szanuje siebie, skoro nie potrafi dodać sobie oprawy w postaci schludnego ubrania, a co za tym idzie nie szanuje także innych ludzi. Nie przeszkadzają jej uczucia, jakie budzi w innych jej wygląd, zatem ludzkie reakcje nie obchodzą jej w ogóle, a przynajmniej tak będzie postępować. Nie spodziewajmy się po niej jakiejkolwiek odpowiedzialności w pracy i sumienności, bo dla niej to zupełnie obce pojęcia. Zresztą każdy zbyt ostentacyjny bunt przeciwko ogólnie przyjętym normom jest wyrazem nieumiejętności przystosowania się do wymagań społeczeństwa. Na ogół wiąże się z lękiem, że się tym wymogom nie sprosta, że jest się zbyt słabym...

Źródło:
Tekst powstał na podstawie materiałów szkoleniowych Instytutu Nieinwazyjnej Analizy Osobowości.
Share on Google Plus
    Blogger Comment
    Facebook Comment

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Wpisz swoje imię, wybierając pole NAZWA z listy. Możesz komentować za pomocą konta FB, klikając Facebook Comment. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin strony.